REKLAMA

Milewski o Nowakowskim: „prezydent – nic nie mogę”

REKLAMA

Jednym z tematów wtorkowej Sesji Rady Miasta Płocka było rosnące bezrobocie. Radni niezwykle krytycznie wypowiadali się na temat lokalnego rynku pracy, wytykając prezydentowi bezradność. – Trzeba wziąć się do pracy, a nie urządzać konferencje na kocyku – powiedział Mirosław Milewski, radny Płocka.

Według danych zgromadzonych przez Miejski Urząd Pracy, bezrobocie w Płocku osiągnęło 13 proc. Jest ono wyższe, niż w latach ubiegłych. Zdaniem radnego Arkadiusza Iwaniaka, Płock staje się miastem bez perspektyw, takim, które bez odpowiedniego impulsu przestanie się rozwijać.

PowiązaneTematy

– W ciągu ostatnich pięciu lat bezrobocie urosło o cztery punkty procentowe – stwierdził radny Iwaniak. – Sądzę, że niebawem urośnie ono do 14 proc. Nie wykorzystujemy potencjału miasta, a liczba ofert sukcesywnie spada. Co gospodarz tego miasta robi, by walczyć z bezrobociem? – pytał przewodniczący SLD.

Prezydenta Płocka przyznał, że bezrobocie to problem, z którym boryka się nie tylko nasze miasto, ale także powiat, województwo i cały kraj. Zdaniem Nowakowskiego, winny takiego stanu rzeczy jest także kryzys. – Płock, niestety, nie jest samotną wyspą. Trudno oczekiwać, by w sytuacji kryzysu bezrobocie pikowało w dół – stwierdził Nowakowski. – Trudno się spodziewać też jednocyfrowego bezrobocia, skoro w powiecie sięgnęło ono dwudziestu procent – dodał.

Nowakowski tłumaczył, że miasto robi wszystko, by znaleźć nowe tereny inwestycyjne, które mają pomóc w walce z bezrobociem. – Uwalniamy takie obszary, jednym z nich jest lotnisko – powiedział prezydent Płocka. – Oczywiście inną kwestią jest ich wykorzystanie, lecz tworzymy możliwości do inwestowania i rozwoju. To działania bardzo konkretne i namacalne.

Głos w dyskusji zabrał Mirosław Milewski. Były prezydent niezwykle krytycznie oceniał pracę gospodarza miasta. Zdaniem Milewskiego, prezydent zamiast szukać recepty, znajduje wyłącznie wymówki. – „Prezydent – nic nie mogę” – tak Mirosław Milewski określił walkę z bezrobocie w wykonaniu jego następcy. – Tłumaczy się pan kryzysem, a przecież ogłoszono koniec kryzysu. Ogłaszają to politycy, media z portalami internetowymi na czele. Siedem razy, policzyłem dokładnie, użył pan słowa kryzys. Czy prezydent Płocka nie jest jednym wielkim kryzysem? – pytał Milewski.

Prezydent Nowakowski zapewniał, że cały czas poszukuje sposobu na walkę z bezrobociem, określając argumenty Milewskiego demagogią. – Bezrobocie nie ma barw partyjnych – powiedział Andrzej Nowakowski. – W Radomiu przekracza ono 25 proc., we Włocławku 19 proc., a w Łomży 16 proc. . To, czy uda się je zmniejszyć w Płocku, pokaże sytuacja geograficzna.

Na koniec sesji radny Arkadiusz Iwaniak z SLD złożył wniosek o to, żeby prezydent Nowakowski składał co trzy miesiące raport z czynności, które przedsięwziął, aby zmniejszyć bezrobocie w mieście. Radni przegłosowali wniosek i pierwszy z raportów zostanie przedstawiony na koniec roku.