Mundial w Katarze – jak idzie Polakom?

REKLAMA

Reprezentacja Polski ma za sobą już trzy spotkania na Mundialu, postanowiłem więc ocenić poczynania całej ekipy. Wielu fachowców i pseudoznawców zrobiło to, zbyt wcześnie spisując Polaków na straty. Takie opinie były – w mojej opinii – niezrozumiałe, gdyż porażka z Niemcami to nie wstyd. Kadra naszych sąsiadów odbudowała się w kapitalny sposób i w Katarze wyrasta na jednego z faworytów, choć wielu z nas nie chce tego zauważyć…

Przegląd formy naszej kadry rozpocznę od kołowych:

PowiązaneTematy

Piotr Grabarczyk – to świetny obrońca, choć na tej imprezie radzi sobie różnie. W meczu z Niemcami był totalnie zagubiony, cały czas o tempo wolniejszy od rywala. Kolejny mecz z Argentyną w jego wykonaniu był już lepszy, ale nadal to nie ten Piotr, którego znamy z Kielc. Mecz numer 3 dla Piotrka był bardzo udany i godny pochwały. W wielu momentach potrafił zagrać naprawdę trudne sytuacje. Ogólnie Piotra oceniam na 3+ i oby forma nadal szła do przodu.

Bartosz Jurecki – to zawodnik, który nadal wyróżnia się na tle całego zespołu. Owszem, zdarzały się słabsze momenty, np. w meczu z Rosją, ale nie ma ludzi idealnych. Robi to, co należy do niego, a czasami nawet zaskoczy czymś nieprzewidywalnym. Jego postawę w Katarze jak dotąd oceniam na 4, ponieważ wiem, że stać go na więcej.

Kamil Syprzak – za każdym razem, gdy wchodzi na parkiet, stwarza zagrożenie i daje coś, z czego korzysta cały zespół. Może z Argentyną było różnie, ale grał mało… Ogólnie gra za mało, ale za wykonywanie swoich zadań oceniam go na 4-.

Cała formacja nie zadziwia, ale gra solidnie. Mecz z Danią będzie wyzwaniem dla kołowych, ponieważ Duńczycy mają problem z Kamilem.

Bramkarze:

Sławomir Szmal – Sławek nie zachwyca, gra przeciętnie i to chyba tyle… Jedynie ostatnie minuty z Rosją pokazały, na co stać naszą ikonę. Sławka oceniam na 3.

Piotr Wyszomirski – każdy doskonale wie, że Piotrek z dnia na dzień podnosi swój poziom i za kilka lat wraz z Adamem Morawskim będzie podporą naszej kadry… Jednak na obecnych Mistrzostwach w pierwszych trzech spotkaniach gra nierówno. Super pierwsza połowa z Rosją i słaba druga idealnie podsumowują dokonania tego bramkarza, ale mimo to wygląda lepiej niż Szmal. Moja ocena to 4.

Skrzydłowi:

Adam Wiśniewski – bardzo solidne pierwsze trzy spotkania, a mecz z Rosją to wielki spokój Adama. Wielu stawia na nim krzyżyk, ale nie ja! Adam nigdy nie odpuszcza w obronie, a w ataku spokojnie zrobi swoje, jeśli zespół mu zaufa. Jak dotąd zasługuje na solidną 4. Wierzymy, że w kolejnych meczach będzie jeszcze lepiej.

Przemysław Krajewski – obawiałem się, czy Przemek jest gotów, by wrócić na wielką imprezę, ale nie było podstaw. Może odrobinę lepiej mógł zagrać z Rosją, ale jeden mecz nie może wymazać pozytywnego wrażenia. Przemek nigdy nie kalkuluje, tylko robi swoje i pozostawia wiele serca na parkiecie. Moja ocena to 4.

Michał Daszek – cała Polska, a głównie Płock drżał o to, czy Michał da radę… Nie wiem czemu, ale może tylko ja marzę o tym, by Michał stał się kimś pokroju Tomasza Palucha. Jeden z lepszych transferów w Płocku. Każdy jego mecz na tej imprezie jest solidny lub bardzo dobry. „Dachu” robi to, co powinien robić skrzydłowy. Dobra skuteczność i bieganie do kontry. Michał w moich oczach zasługuje na 4+.

Robert Orzechowski – grał zbyt mało i w tym czasie wiele zmarnował. Nie oceniam…

Skrzydłowi wyglądają dobrze. Jedyny minus to bieganie do kontry, poza Michałem Daszkiem jest słabo… Inną sprawą jest brak podań od reszty zespołu.

Rozgrywający – tutaj jest trudniej i jednocześnie ciekawiej:

Karol Bielecki – po prostu nie wygląda tak, jak w Vive. Sporo błędów, masa głupich rzutów… W moich oczach Karol zasługuje na 2+. Wierzę jednak, że mecz z Rosją pomoże Karolowi powrócić do dobrej formy.

Michał Jurecki – „Dzik” – ten pseudonim jest idealnym podsumowaniem jego dokonań w Katarze. Gra dobrze i szybko, nie kalkuluje. Robi wszystko tak, jak powinien — to taki nasz Polski Filip Jicha (zawodnik THW Kiel, gwiazda światowego formatu). Niestety, Michał ma jeden minus… Brak podań do skrzydła, dlatego moja ocena to 5.

Mariusz Jurkiewicz – na początku zagubiony, ale walczył. Widać gołym okiem, że ominęło go kilka spotkań i treningów. Z meczu na mecz jest spory postęp, a ostatnie spotkanie to już niemal Mariusz z Wisły. Ocena dla Mariusza to 3+.

Piotr Chrapkowski – niedoceniany przez trenera! Gra za mało, ale jeśli już jest na parkiecie, to daje dużo dobrego. Mało błędów i bardzo mądre decyzje w trudnych momentach. Mimo, że gra mniej od innych, oceniam go na 4.

Andrzej Rojewski – po pierwszych dwóch meczach otrzymałby dwóję! Spotkaniem z Rosją pokazał, że ma wielkie umiejętności i doskonale radzi sobie ze stresem. Do tego super postawa w obronie. Jeśli Andrzej dalej będzie grał tak, jak wówczas, to możemy mieć najlepszą prawą połówkę na świecie! Lekko na zachętę daję Andrzejowi 4, oby więcej takich meczów jak z Rosją.

Krzysztof Lijewski – profesor, lider zespołu, ostoja drużyny itd. Krzysztof jest niemal idealnym zawodnikiem. Mały minusik, za małą ilość podań do prawego skrzydła. Moja ocena nie może być inna niż 5+.

Michał Szyba – niemrawy, średni w obronie… Jak do tej pory wiele nie grał, ale jak już wchodził, to wiele nie wnosił. Oceniam jego krótkie występy na 2+.

Rozgrywający wyglądają bardzo różnie, ale widać postępy. Mam nadzieję, że w meczu z Danią zobaczymy 100% umiejętności.

Całą reprezentację oceniam na 4. Wierzę w sukces i umiejętności całego teamu. Jeśli podopieczni MichaelaBieglera będą grać odrobinę szybciej i bardziej kombinacyjnie, możemy pokonać każdego. Mam nadzieję, że szczypiorniści pójdą w ślady siatkarzy i uciszą wszystkich niedowiarków. Panowie, oby ostatni weekend stycznia należał do was! Trzymam kciuki.