Na osiedlu Radziwie, na lewym brzegu Wisły, od kilku tygodni przybiera na sile spór o to, co powinno powstać na terenach dawnej Płockiej Stoczni Rzecznej. Sprawą zajął się dziennikarz programu „Po stronie prawdy”.
Po uroczystym wmurowaniu kamienia węgielnego pod kompleks mieszkaniowy „Stocznia Residence”, część mieszkańców i organizacji społecznych domaga się zatrzymania zabudowy mieszkaniowej i zachowania funkcji przemysłowo-stoczniowej. Miasto odpowiada, że przy braku miejscowego planu zagospodarowania działa w granicach prawa: inwestor uzyskał decyzję o warunkach zabudowy (WZ) i kolejne pozwolenia na budowę. Spór przeniósł się do ogólnopolskich mediów – 1 października wyemitowano plenerowe wydanie programu „Po stronie prawdy” w TV Trwam, w którym starły się różne wizje przyszłości nabrzeża.
– Problem pojawił się niespodziewanie – dwa tygodnie temu dowiedzieliśmy się, że nasz najważniejszy obiekt, Płocka Stocznia Rzeczna, będzie zniszczony. Nie wiedzieliśmy, co się dzieje, instytucje nie potrafiły odpowiedzieć. To teren historyczny, ze śladami już od XII-XIII wieku. Stocznia działała do 2024 roku – ostatni statek odprowadzono do Gdańska, a obok wciąż stoi nieskończony kadłub barki. Mamy jedną z największych pochylni na śródlądziu – mówił na antenie Stanisław Osiecki z Towarzystwa Miłośników Radziwia.
W jego ocenie, potencjał techniczny i historyczny miejsca uzasadnia zachowanie funkcji przemysłowej, przynajmniej w szczątkowym wymiarze.
Apartamenty, basen, restauracje i domki na wodzie. Nowa inwestycja na Radziwiu [FILM, FOTO]
Na brak przejrzystości procedur zwracała uwagę sąsiadka inwestycji – Jolanta Olszewska, właścicielka przyległych nieruchomości i części wód w basenie portowym.
– Czterokrotnie wnosiliśmy o uznanie nas za stronę i czterokrotnie odmówiono – mimo, że graniczymy przez wodę z dawną stocznią. RZGW odmówił nam kiedyś przekształcenia biurowca na hotel pracowniczy z uwagi na zagrożenie powodziowe, a teraz pozytywnie opiniuje osiedle na wielokrotnie większą liczbę osób. Ten teren jest zalewowy – w 1992 roku mieliśmy tu powódź – wskazywała.
Emocji nie studziły także głosy polityczne.
– To największy skandal tej dekady w zagospodarowaniu Płocka. Mówi się, że stocznia umarła, ale jeszcze w tym roku jedna jednostka została odholowana do Gdańska, druga stała na pochylni. Ten teren może funkcjonować jak w Gdańsku, w oparciu o kooperację mniejszych firm. Nie pozwólmy, by port i stocznia zniknęły pod blokami – przekonywał wiceprzewodniczący lokalnej lewicy Adrian Brudnicki.
Z kolei przedstawiciel Konfederacji, Marek Tucholski ostrzegał przed „klinowaniem” zabudowy mieszkaniowej w sercu kompleksu przemysłowego.
– To gwarancja przyszłych konfliktów o hałas i zapylenie oraz chaosu przestrzennego – tłumaczył.
Wątek bezpieczeństwa i polityki przemysłowej podniosła posłanka na Sejm RP Wioletta Kulpa.
– Z mediów dowiedziałam się, że prezydent wydał pozwolenie na budowę na terenie zalewowym. Wysłałam interpelacje do MON, MI i MSWiA, bo to teren strategiczny, w sąsiedztwie zakładu dużego ryzyka. Jak kreować przyszłość miasta, jeśli zamieniamy kolejne tereny przemysłowe na mieszkaniówkę? Kto ubezpieczy takie mieszkania? – pytała.
Ratusz odpowiada, że procedował zgodnie z prawem.
– Nie ma miejscowego planu, więc właściciel terenu mógł wystąpić o WZ. Jeżeli spełnione są ustawowe warunki (sąsiedztwo funkcji, dostęp do drogi, media, brak przepisów szczególnych), organ nie może odmówić pozwolenia na budowę – tłumaczył w programie Michał Balski, dyrektor Wydziału Strategii, Architektury i Urbanistyki Urzędu Miasta Płocka.
Zaznaczył także, że decyzje administracyjne nie są konsultacjami społecznymi, a stronami postępowania są wyłącznie bezpośredni sąsiedzi danej działki objętej wnioskiem. Wątek zagrożenia powodziowego – jak mówił – został zweryfikowany.
– Wody Polskie (RZGW) nałożyły warunek, by nie lokować części obiektów w strefie tzw. wody 1%, co projekt ma spełniać. W korespondencji publikowanej przez miasto podkreślono również, że studium uwarunkowań (2013) nie jest aktem prawa miejscowego i nie może blokować wydania WZ – tłumaczył przedstawiciel urzędu miasta.
Na czym realnie polega inwestycja? Deweloper WAN S.A. informuje, że „Stocznia Residence” przy ul. Popłacińskiej powstaje etapami: docelowo przewidziane są budynki wielorodzinne z usługami wzdłuż basenu stoczniowego, z mariną i funkcjami rekreacyjnymi. Pierwszy etap to dwa budynki i ok. 100 lokali, a inwestor ma już pozwolenia na pięć budynków – skala, którą miasto wskazuje jako „znacząco mniejszą” od powtarzanego w debacie publicznej hasła „ponad tysiąca mieszkań”. Niezależne materiały branżowe i lokalne relacjonowały natomiast, że docelowa koncepcja może obejmować kilkanaście-kilkadziesiąt obiektów.
Zwolennicy utrzymania funkcji stoczniowej akcentują nie tylko dziedzictwo i tożsamość miejsca, ale też argument gospodarczy: istniejąca infrastruktura (pochylnia, baseny portowe, place montażowe) mogłaby posłużyć mniejszym podmiotom z tzw. otoczenia stoczniowego – od piaskowania po spawanie i remonty.
– Nie trzeba budować wszystkiego od zera, to jest gotowy potencjał – tłumaczyli w programie. W odpowiedzi przedstawiciel magistratu zwracał uwagę, że kierunek rozwoju musi zostać przesądzony w aktach prawa miejscowego nowej generacji – po reformie planowania przestrzennego kluczową rolę zyskuje plan ogólny, który miasto przygotowuje. To tam mogą znaleźć się strefy funkcjonalne i buforowe, warunki sąsiedztwa przemysłu i mieszkaniowej zabudowy czy ograniczenia wynikające z gospodarki wodnej.
W tle pozostaje pytanie o ład przestrzenny i przyszłe konflikty
– Wbijanie mieszkaniówki w środek kompleksu przemysłowego wygeneruje chaos. Dziś wszyscy to czujemy, jutro wrócimy tu, gdy mieszkańcy zaczną skarżyć się na hałas – mówiła Jolanta Olszewska.
Z kolei strona miejska ripostuje, że od lat w bezpośrednim sąsiedztwie (ul. Popłacińska) istnieją bloki, a prawo – przy braku planu miejscowego – nakazuje wydać WZ, jeśli inwestor spełnia wymagane przesłanki.
– Nie sprzedawaliśmy terenu, zrobił to syndyk. WZ dotyczy około jednej piątej terenów dawnej stoczni i nie utajniamy postępowań, lecz działamy w trybie KPA – podkreślał Michał Balski.
Na razie prace nad pierwszym etapem trwają, a inwestor promuje atuty lokalizacji – widok na Wisłę i Wzgórze Tumskie, marinę, usługi, budując marketing wokół „nowego nabrzeża”. Jednocześnie aktywiści i część polityków zapowiadają dalsze działania: od kontroli decyzji środowiskowych i powodziowych po nacisk na ujęcie terenu w planie ogólnym jako strefy przemysłowo-portowej z dopuszczeniem ograniczonej mieszkaniówki, ale z twardymi buforami. Jeśli miasto zdecyduje, że priorytetem jest przemysł, będzie musiało to jasno wpisać w prawo miejscowe; jeśli zaś mieszkaniówka, to konieczne będzie zaprojektowanie realnych zabezpieczeń przed konfliktami sąsiedzkimi. Jedno jest pewne: o przyszłości dawnej stoczni zadecydują nie emocje z telewizyjnego studia, lecz precyzyjne zapisy planistyczne i odporne na spór procedury.
Pełen materiał możecie obejrzeć na stronie TV Trwam.




![Zrobili film o płockim „Pałacu cudów”. Jak wygląda obecnie? [FILM]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/palac_cudow-120x86.jpg)















![Kto zapłaci za zmiany w lokalnej edukacji? [LIST RODZICÓW]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/przedszkole_rodzice-360x180.jpg)


![Młodzież szczerze o relacjach z dorosłymi [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/03/mlodziez_ma_glos4-360x180.jpeg)

![Zrobili film o płockim „Pałacu cudów”. Jak wygląda obecnie? [FILM]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/palac_cudow-360x180.jpg)




![Czy książka przetrwa w czasach scrollowania? [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/03/agnieszka_olczyk-360x180.jpeg)


![Maraton życia i… książek. Tomasz Kominek o aktywności fizycznej i umysłowej [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/tomasz_kominek1-360x180.jpeg)






![PSL rozmawia o Polsce w Płocku. Kolej, S10, uniwersytet, wojsko… [FOTO]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/03/PSL_30032026-2-360x180.jpg)



