Koniec zwycięskiej serii. Zawisza lepsza od Wisły

REKLAMA

Wisła Płock okazała się słabsza od bydgoskiej Zawiszy. Nafciarze przegrali szósty mecz sparingowy 2:0.

Zawisza Bydgoszcz to jeden z kandydatów do awansu do T-Mobile Ekstraklasy. Pierwsza część spotkania była niezwykle wyrównana. Każda ze stron stworzyła kilka stuprocentowych sytuacji, które – głównie przez świetną dyspozycję bramkarzy – nie zostały wykorzystane. Niemoc strzelecką przełamał Daniel Mąka, który pięknym uderzeniem z rzutu wolnego dał Zawiszy prowadzenie. Nafciarze próbowali wyrównać. Zaczęli gonić wynik i stworzyli sobie kilka dogodnych akcji do strzelenia gola – Marcin Krzywicki przegrał w sytuacji sam na sam, później trafił w słupek. Kilka minut później Filip Burkhardt uderzył w poprzeczkę. Niestety, zabrakło skuteczności. Pierwsza połowa to jednak także kontrowersyjna decyzja. W jedenastce Zawiszy upadł Bartłomiej Sielewski – bydgoski  sędzia nie odgwizdał karnego.

PowiązaneTematy

W drugiej połowie Wisła Płock robiła wszystko, by trafić do bramki. Janusz Dziedzic trafił do bramki gości po uderzeniu z przewrotki – sędziowie dopatrzyli się spalonego. Zawisza atakowała. Szczególnie niebezpieczni byli, znani z Płocka, Popek i Gevorgyan. W 89. minucie Tomasz Ostalczyk pokonał płockiego bramkarza i ustanowił wynik spotkania na 2:0.

Wisła Płock vs Zawisza Bydgoszcz 0:2 (0:1)
Wisła: Kiełpin (46. Struski) – Nadolski (46. Zembrowski), Magdoń, Radić, Mysona – Sielewski (75. Adamczyk), Góralski – Janus, Burkhardt (60. Sekulski), Hiszpański – Krzywicki (46. Dziedzic).
Zawisza: Kaczmarek – Ciechanowski, Strąk, Skrzyński, Popek – Gevorgyan, Hermes, Drygas, Wójcicki, D. Mąka – Leśniewski.
Zagrali także: Gisbert, M. Mąka, Petasz, Ostalczyk, Bijev, Masłowski.