REKLAMA

Jarmark Tumski. „To wydarzenie handlowe”

REKLAMA

Jarmark Tumski powstał jako wydarzenie unikatowe, promujące Płock, jego historię i prawdziwe kolekcjonerstwo. Po odsunięciu od organizacji pierwotnych twórców, pozostał jarmark, który stał się zupełnie innym wydarzeniem. Czy lepszym?

Od 1 do 3 czerwca w Płocku zaplanowano kolejną edycję Jarmarku Tumskiego. Strefa kolekcjonerska, pierwotnie trzon wydarzenia, zajęła miejsce wśród czterech innych stref: handlowej, dziecięcej, sztuki i militariów. Jak przyznają pomysłodawcy Jarmarku Tumskiego, który pierwszy raz w Płocku pojawił się w 2009 roku z inicjatywy Stowarzyszenia Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego, z dawnego wydarzenia pozostała jedynie nazwa, a cała impreza ma obecnie bardziej charakter handlowo-rozrywkowy, niż edukacyjno-historyczny.

Oczywiście, jarmark przyciąga wiele osób, starówka przez trzy dni żyje i trudno zanegować fakt, że płocczanie potrzebują tak dużych imprez, aby odwiedzić zapomniane Stare Miasto. Tyle, że jest to zupełnie inne wydarzenie, które powinno mieć inną nazwę (może Jarmark Płocki?). Podobnie jak wydawany przez miejską spółkę ARS „Express Tumski”, który ma się nijak do wydawanej przez sześć lat gazety twórców Jarmarku Tumskiego.

Czy urzędnicy zaczną prowadzić sklep spożywczy? Albo naprawiać auta?



Niemniej, warto zauważyć, że płocczanie potrafią znaleźć czas na spacer po starówce, jeśli zapewni się odpowiednią dla nich ofertę. Być może z tego faktu zostaną wyciągnięte wnioski i rewitalizacja tego obszaru Płocka stanie się faktem.

A jak brzmi odpowiedź na pytanie zawarte na początku artykułu: Czy obecny Jarmark Tumski jest imprezą lepszą czy gorszą od pierwotnego zamierzenia jego twórców, pominiętych zresztą podczas uroczystego otwarcia? No cóż, po prostu… inną. Fajną, przyciągającą rodziny, wesołą, ale nie wyjątkową, nie wyróżniającą się w skali kraju. Czy potrzebną? Na pewno. Czy promującą Płock? Tu odpowiedź nie jest już tak jednoznaczna i zdecydowana. Jarmark Tumski obecnie jest rozrywką dla mieszkańców, o czym niech świadczy chociażby fakt, że tak poważna instytucja jak Muzeum Mazowieckie, zajęła się w tym roku strefą m.in. z… klockami Lego, a podczas jarmarku, który miał pierwotnie przypominać historię Płocka, pojawił się pokaz mody, w tym kostiumów kąpielowych oraz piżam.

Jarmark Tumski to obecnie impreza pod hasłem „Dla każdego coś miłego”. A przecież można zrobić, załóżmy co dwa tygodnie, wydarzenia dedykowane, np. jarmark modowy, jarmark dziecięcy, jarmark militarny czy gastronomiczny itp. Lubię śledzie, lody, pierogi i czereśnie, ale jak zmieszam to wszystko w jednym daniu, to nie wyjdzie zbyt apetyczne… Podobnie i w tym przypadku – wrzucając wszystko do jednego worka powodujemy, że impreza staje się nijaka, choć nadal jej poszczególne elementy są atrakcyjne.

Czy możemy liczyć na to, że powstanie w Płocku ponownie jarmark z duszą? Z pewnych źródeł wiemy, że nie jest to wykluczone…

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Komentarze 1

  1. xx says:

    Za daleko dla mnie ale mam film. Mało Ludzi .Obojętni. Było coś gorszego…….Pokazywano inscenizację ….z życia Warszawy w czasie okupacji. Puszczali muzykę …Warszawo ma i POLSKI POLICJANT ZASTRZELIŁ w getcie dziecko……….
    Znaczy to, że Płocku okupacji nie było. Spokój i sielanka…… Potworność manipulacji 3 Miasta przeraża…….

    To już Polin nie Polska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej dzisiaj czytane

Reklama


REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU