REKLAMA

Jarmark Tumski bez dotychczasowego organizatora

REKLAMA

Od kilku tygodni rozstrzygały się losy tegorocznego Jarmarku Tumskiego. Konflikt między Stowarzyszeniem Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego a POKiS-em i ratuszem stawiał pod znakiem zapytania dalsze funkcjonowanie tej imprezy. Dzisiaj otrzymaliśmy oficjalne potwierdzenie – Stowarzyszenie zrezygnowało ze współorganizowania Jarmarku.

Paweł Mieszkowicz to osoba, która jednoznacznie kojarzy się z organizacją Jarmarku Tumskiego. Jednak różnice w poglądach na temat organizacji imprezy spowodowały, że prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego publicznie wypowiadał się o możliwości rezygnacji z udziału w Jarmarku Tumskim. Dzisiaj stało się to faktem.

PowiązaneTematy

Urząd miasta poinformował, że stowarzyszenie, kierowane przez Pawła Mieszkowicza „nie zaakceptowało propozycji miasta, dotyczącej utworzenia jawnego wspólnego konta bankowego dla wpłat na organizację, odbywających się w tym samym terminie, Jarmarku Tumskiego oraz Dni Historii Płocka i zrezygnowało z udziału w przygotowaniu tegorocznej edycji Jarmarku Tumskiego”.

W tym samym komunikacie czytam, że organizatorem obydwu imprez, które odbędą się 29-31 maja 2015 r., jest Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki, we współpracy z płockimi instytucjami i stowarzyszeniami i to właśnie POKiS będzie udzielał wszelkich informacji na temat Jarmarku Tumskiego i Dni Historii Płocka.

Paweł Mieszkowicz nie chce komentować oświadczenia ratusza i odsyła do oświadczenia, które stowarzyszenie zamieściło na swojej stronie internetowej, a które jest skierowane do wiceprezydenta Romana Siemiątkowskiego. Według dotychczasowych organizatorów, odrzucenie propozycji urzędu miasta wynika ze zbyt późnego podjęcia rozmów ze strony Urzędu Miasta w sprawie VII Jarmarku Tumskiego oraz faktycznego wyeliminowania stowarzyszenia z roli organizatorów. „Członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego w Płocku po wszechstronnej analizie wszystkich aspektów sprawy, na zebraniu dotychczasowych organizatorów Jarmarku w dniach 24 i 25 stycznia 2015 r. uznali, że zaproponowane warunki uczestnictwa w przygotowaniach są nie do zaakceptowania” – czytamy w oświadczeniu.

Według stowarzyszenia, przesunięcie rozpoczęcia prac nad Jarmarkiem na koniec stycznia powoduje straty nie do nadrobienia. „Przez sześć lat wypracowaliśmy schemat postępowania, który się sprawdził i przynosił efekty, służące dobrej promocji miasta. Czy Urząd ma pewność, że zaproponowane zmiany pozwolą na przeprowadzenie tego rodzaju wydarzenia w równie sprawny, co dotychczas sposób?” – pytają członkowie stowarzyszenia, według których ratusz odezwał się w sprawie organizacji Jarmarku dopiero 15 stycznia.

„Jedynym zaś wkładem Urzędu Miasta w tegoroczny Jarmark są – jak dotychczas – spotkania, na których urzędnicy próbują dowieść, kto jest pomysłodawcą jarmarku i „do kogo impreza należy”. Taka niemerytoryczna postawa już wkrótce doprowadzi do tego, że organizacja Jarmarku stanie się niemożliwa z przyczyn obiektywnych (wystawcy z reguły planują udział w podobnych imprezach dużo wcześniej i wielu z nich już zrezygnowało z udziału w tegorocznym Jarmarku). W tej sytuacji mieszkańcy Płocka mogą zostać pozbawieni wydarzenia, na które czekają cały rok i do którego już przywykli” – ostrzegają.

Członkowie stowarzyszenia odnoszą się również do głównego powodu, który wymienia ratusz w swoim oświadczeniu. „(…) zaproponowany przez Urząd Miasta sposób rozliczeń finansowych, w naszej ocenie, budzi duże wątpliwości co do jego zgodności z ustawą z dn. 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz.U. 2009 nr 157 poz. 1240 tekst jednolity z późn. zmianami) i ustawą z dn. 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (Dz.U. 1991 nr 114 poz. 493 z późn. zmianami) – i wyklucza możliwość finansowania Jarmarku Tumskiego w taki sposób. Członkowie SPMM nie są chociażby uprawnieni do kontrasygnowania poszczególnych wypłat związanych z finansowaniem tego rodzaju imprezy. Nie sposób przy tym uznać, że Urząd Miasta nie był świadomy obowiązujących w tym zakresie przepisów” – wyjaśniają.

Stowarzyszenie zarzuca wiceprezydentowi ustalanie dwóch różnych wersji sposobu rozwiązania problemu – w trakcie spotkania 22 stycznia wiceprezydenta ze stowarzyszeniem oraz komitet organizacyjny, który zebrał się tego samego dnia. Nie zgadza się również z sugestiami urzędu miasta, że „dotychczasowa praca całej rzeszy społeczników budzi kontrowersje i jest mało transparentna”, tłumacząc, że nie mogą pozwolić, aby „osoby poświęcające swój czas, nierzadko urlopy, a równie często – pieniądze, mogą być wskutek tego postrzegane jako zachłanne, pragnące jedynie dorobić się na organizowaniu Jarmarku”.

Wydaje się więc, że Jarmark Tumski w takiej formie, w jakiej znaliśmy go od sześciu lat, już nie będzie miał miejsca. Co zmieni się w praktyce? Czas pokaże.