Andrzej Nowakowski: Milewski szuka pieniędzy na swoje niepoważne pomysły

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

W środowy poranek na stadionie przy ul. Łukasiewicza zorganizowano ekspresową konferencję prasową. Jej tematem były słowa, wypowiedziane przez radnego Mirosława Milewskiego. Prezydent Płocka, Andrzej Nowakowski, odniósł się do sugestii rajcy o zaprzestaniu finansowania płockiego klubu. – Takie nieodpowiedzialne projekty mogą doprowadzić do tragedii – powiedział podczas konferencji Nowakowski. – Ktoś szuka pieniędzy na swoje równie nieodpowiedzialne  pomysły – dodał.

Przypomnijmy, były włodarz miasta zorganizował w poniedziałek konferencję prasową, podczas której przedstawił swój projekt: darmowe przejazdy komunikacją miejską i zniesienie podatku od nieruchomości dla mieszkańców Płocka. Dodatkowe koszty, których wymagać będzie wprowadzenie tej idei, powinny według niego zostać pozyskane m.in. ze środków na kulturę i rozrywkę (zaproponowano rezygnację z Polish Hip-Hop Festiwalu), a także ze sportu. Zdaniem Milewskiego, miasto nie powinno dofinansowywać obu klubów miejskich w takim stopniu. Ratusz powinien zastanowić się też nad całkowitym zrezygnowaniem z pomocy nożnej drużynie Nafciarzy, która – według radnego – nie jest dobrą wizytówką miasta.

Do tego pomysłu odniósł się Andrzej Nowakowski. Podczas środowej konferencji mocno skrytykował projekt byłego prezydenta. – Wszyscy chcielibyśmy za darmo jeździć, pragnę jednak przypomnieć, że mój poprzednik musiał kupować używane autobusy z demobilu w Pile, bo inaczej nie byłoby w Płocku czym jeździć – stwierdził prezydent Płocka. – Tego typu pomysły znów doprowadzą tę spółkę do przedagonalnego stanu. Los ten podzieliłby też klub sportowy – skomentował Nowakowski.

Zdaniem prezydenta miasta, pomysły Mirosława Milewskiego nie mają szansy powodzenia. Nie ma również mowy o zaprzestaniu wspierania Wisły Płock. – Chcemy, by klub się rozwijał i by dalej szkolił młodzież – zapewniał Andrzej Nowakowski. – By dawać im szansę spędzenia czasu na stadionie i w klubie. Inwestujemy w Orliki, ale i w boisko, które tu już powstało i te całoroczne, mające powstać niebawem – kontynuował włodarz miasta. – Nie może być zgody na pomysły, które trzy lata temu doprowadziły ten klub na skraj ruiny – dodał Nowakowski.

Stanowiskiem Mirosława Milewskiego zaskoczony był też prezes Wisły Płock. – Jestem zszokowany tym pomysłem. Czuję się oszukany przez byłego prezydenta już po raz drugi – powiedział Jacek Kruszewski. – Pierwszy raz, kiedy klub przechodził w ręce miasta, wówczas prezydent Milewski obiecywał, że znajdą się pieniądze i sponsorzy, a w efekcie awansujemy do Ekstraklasy. Tak się nie stało. Teraz jestem oszukany ponownie, bowiem pomysłodawca przekazania Wisły w ręce miejskie chce teraz zadeklarowane wsparcie wycofać – dodał rozgoryczony.

Prezes Wisły Płock nie rozumie postawy radnego Milewskiego, który w kuluarach i w prywatnych rozmowach deklarował swoje wsparcie dla klubu. – Myślałem, że były prezydent jest z nami, bo często nas chwalił – zdradził podczas konferencji prasowej Jacek Kruszewski. – Chciałbym, aby płoccy biznesmeni i politycy się jednoczyli. Byśmy razem tworzyli ten klub. Jest mi bardzo przykro – stwierdził na zakończenie.

– Dopiero teraz podnosimy klub z kolan – wtrącił Piotr Kołodziejski, prezes Stowarzyszenia Sympatyków Klubu Wisła Płock. – Teraz znów chce się to wszystko zaprzepaścić – dodał.

Kruszewski za wszelką cenę chciałby uniknąć podziału, który tworzy się na jego oczach. – Czy podczas kampanii mają tworzyć się dwie grupy, jedna wspierająca klub, a druga namawiająca do jego likwidacji? – pyta prezes Nafciarzy. – Mam nadzieję, że naszych przyjaciół będzie więcej – dodał.

Zdaniem Nowakowskiego, takie wystąpienia i słowa, wypowiedziane przez Mirosława Milewskiego nie tylko wpływają na wizerunek klubu, ale i miasta. – Na takie praktyki nigdy nie będzie zgody – spuentował prezydent Płocka.

Zdaje się, że kampania prezydencka trwa już na dobre. Słuchając takich wypowiedzi, jak i widząc konferencje, organizowane w odpowiedzi na słowa konkurenta o fotel szefa ratusza widzimy, iż będzie ona niezwykle zacięta.

A jakie Wy macie zdanie w tej sprawie? Czy miasto powinno finansować nożną Wisłę? A może w ogóle nie powinno się o tym dyskutować? Czekamy na Wasze komentarze.

Podziel się:

2 komentarze

  1. Może pan Milewski jako znany i ciągle widziany na stadionie kibic przy tym zdolny i z sukcesami biznesmen chce po prostu sponsorować Wisłę. Mogli by grać z logo jego świetnie prosperującego chociaż już nieczynnego baru kawowego.

  2. Panu Milewskiemu podziękowaliśmy ponad trzy lata temu… ale no niech będzie, Panie Mirosławie dziękujemy jeszcze raz i naprawdę nie trzeba nam kolejnego filmu sci-fi.

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji