REKLAMA

Akcja straży pożarnej przez… roztargnienie

REKLAMA

Straż  pożarna musiała interweniować w piątkowy wieczór w mieszkaniu przy ul. Skłodowskiej 4. Przyczyną było roztargnienie lokatorki, która zapomniała o włączonym palniku pod garnkiem. Jej dzieci zabrano do szpitala.

– Nie doszło tam do pożaru – mówi Marta Lewandowska z płockiej policji. – Wystąpiło natomiast duże zadymienie, dlatego dzieci profilaktycznie zabrano do szpitala – uzupełnia.

PowiązaneTematy

To już kolejny, w ciągu ostatniego tygodnia, przypadek, w którym zapomniane naczynie pozostawione na włączonym gazie jest przyczyną interwencji straży pożarnej.