Trudny finał driftu – pożar, uszkodzone auto i ulewa

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

5 i 6 runda Drift Masters w Płocku już za nami. O ile pierwszy dzień możemy uznać za zdecydowanie udany, o tyle dla zawodników niedziela była o wiele bardziej pechowym dniem. Na szczęście zakończonym pozytywnie.

Niedziela, 21 czerwca, przyniosła drifterom deszczową pogodę. Tor w trakcie treningów i samych zawodów był raz mokry, raz nieco bardziej suchy. To sprawiało, że zawodnicy musieli wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, a widzowie… mieli sporo emocji.

Najpierw swoje auto uszkodził Jakub Przygoński, który uderzył wprost w bandę. To sprawiło, że zawodnik musiał wycofać się z dalszych zmagań o wygraną. Potem bardzo niebezpiecznie zrobiło się w aucie Piotra Więcka, którego żółte auto stanęło w płomieniach. Pożar udało się poskromić, jednak płocczanin musiał w TOP16 skorzystać z drugiego auta. Być może to sprawiło, że nie wszedł do finału i odpadł w TOP8.

Zobacz również: Driftingowe emocje z benzyną we krwi

Więcej szczęścia miał drugi z płockich zawodników – Dawid Karkosik. W sobotę co prawda zaliczył awarię samochodu, jednak w niedzielę jego charakterystyczne, różowe auto było już sprawne – równie sprawne jak umiejętności zawodnika. Dawid wywalczył sobie miejsce w finale i tam uległ Grzegorzowi Hypkiemu. Dla Grzegorza był to podwójny sukces – wygrał nie tylko pierwszy raz w Płocku, ale i pierwszy raz w tym sezonie. Na trzecim miejscu uplasował się Marcin Mospinek.

Płocczanie w klasyfikacji generalnej nadal są w czołówce – Piotr Więcek na 2., a Dawid Karkosik na 3. miejscu.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji