Grunt miasta sprzedany za 1% wartości. Ale Akademii Karate nadal nie ma… Dlaczego?

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Radny Jacek Jasion podniósł ostatnio w interpelacji kwestię budowy Akademii Karate Tradycyjnego, do której realizacji zobowiązała się blisko 8 lat temu Fundacja Rozwoju Karate Tradycyjnego. Dzięki bonifikacie od miasta, fundacja kupiła spory teren za 1% wartości. Do dzisiaj nie dzieje się na nim nic… Prezes Fundacji, Paweł Krzywański, wyjaśnił nam z jakiego powodu tak się stało.

– Zgodnie z uchwałą nr 287/XXI/08 Rady Miasta Płocka z dnia 26 lutego 2008 roku, zostały zbyte, z 99% bonifikatą, nieruchomości stanowiące własność Gminy Płock, oznaczone nr 2906/6 o pow. 0,1344 ha oraz nr 2901/12 o pow. 0,4961 ha, położone w Płocku przy ul. Kutrzeby na rzecz Fundacji Rozwoju Karate Tradycyjnego z siedzibą w Łodzi, przy ul. Moniuszki 4a – pisze w interpelacji radny Jacek Jasion. – Na przedmiotowych nieruchomościach miała powstać Akademia Karate Tradycyjnego w Płocku. Proszę o udzielenie informacji o realizacji przedmiotowego przedsięwzięcia oraz w jaki sposób miasto zabezpieczyło swoje interesy w przypadku, gdyby Fundacja nie wywiązała się ze swoich zobowiązań – docieka radny.

2008 rok – geneza

mapka_kutrzeby

Załącznik do UCHWAŁY NR 287/XXI/08

Sprawdziliśmy ten temat i faktycznie, wygląda to dość… intrygująco. Rada Miasta Płocka wyraziła w 2008 roku zgodę na sprzedaż terenu przy ul. Kutrzeby nie tylko bez ogłaszania przetargu, ale i z 99-procentową bonifikatą. Dzięki temu Fundacja kupiła teren, wart wówczas ponad 1,2 mln zł za około 12 tys. zł.

W uzasadnieniu uchwały czytamy, że “w związku z prowadzonymi rozmowami z przedstawicielami Polskiego Związku Karate Tradycyjnego (…) w sprawie budowy Akademii Karate Tradycyjnego w Płocku, pismem z dnia 3 grudnia 2007 r. wskazano Związkowi nieruchomości miejskie, kwalifikujące się do ewentualnej realizacji tego typu przedsięwzięcia, położone w Płocku przy ul.Kutrzeby. (…) W odpowiedzi na ofertę Miasta Płocka, (…) Polski Związek Karate zaakceptował wskazane nieruchomości przy ul. Kutrzeby z jednoczesnym wskazaniem, że bezpośrednim inwestorem będzie Fundacja Rozwoju Karate Tradycyjnego z siedzibą w Łodzi, przy ul.Moniuszki 4a. Tym samym pismem Związek wniósł o nieodpłatne przekazanie zaakceptowanych nieruchomości na rzecz Fundacji. Wolę prowadzenia budowy Akademii Karate Tradycyjnego w Płocku pismem znak: L.dz.19/12/2007 z dnia 19.12.2007 r. potwierdziła Fundacja wnioskując o nieodpłatne przekazanie nieruchomości przy ul. Kutrzeby na jej rzecz”.

– Mając na uwadze powyższe okoliczności, w szczególności niesioną pomoc instytucji państwowych i międzynarodowych w propagowaniu sportu, sukcesy polskich zawodników oraz uznanie za organizację wymienionych imprez przez międzynarodowe władze karate tradycyjnego, zasadne jest udzielenie bonifikaty i wsparcie przedsięwzięcia – tłumaczono.

Planowana w Płocku inwestycja miała służyć początkującym adeptom karate tradycyjnego z Płocka oraz członkom kadry narodowej. Obiekt miał bowiem spełniać wszelkie wymogi i normy, zgodne z międzynarodowymi standardami. Jak poinformowano w uzasadnieniu, docelowo Związek planował wybudowanie 16 tego typu obiektów na terenie całej Polski.

“Rekomendując Fundację Rozwoju Karate Tradycyjnego jako inwestora, Polski Związek Karate Tradycyjnego wyjaśnił, iż Fundacja jest właścicielem gruntów, na których aktualnie realizowane są dwie inwestycje: w Łodzi – pawilon sportowy Akademia Karate Tradycyjnego oraz w Starej Wsi gmina Przedbórz – Ośrodek Japońskich sztuk walki “Dojo – Stara Wieś”. Ośrodek powstaje przy wsparciu finansowym Ministerstwa Sportu oraz Rządu Japońskiego, który przekazał na rzecz Fundacji, za pośrednictwem Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej kwotę 1 200 000,00 zł i 60 000,00 Euro na wyposażenie ośrodka – sprzęt sportowy” – czytamy.

Ośrodek w Starej Wsi już powstał, został też skontrolowany pod kątem prawidłowości realizacji. Chociaż Najwyższa Izba Kontroli w 2009 roku zauważyła pewne nieprawidłowości, dotyczące tej inwestycji, to ogólnie oceniła ją pozytywnie. W raporcie NIK można wyczytać, że realizacja Centrum Dojo prowadzona była nierzetelnie m.in. dlatego, że Związek zamierzał, w ramach II etapu realizacji jego budowy, sfinansować ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej obiekty budowlane nie związane ze sportem karate (karczmę, stajnię i stodołę, przyłącza wodociągowe oraz przyłącza kanalizacyjne). Najwyższa Izba Kontroli zwracała również uwagę na nieterminową realizację prac, których termin był trzykrotnie przesuwany, łącznie o 42 miesiące.

Nie ulega jednak wątpliwości, że ten ośrodek powstał i spełnia swoją rolę, a standard jego wykonania i warunki, jakie w nim panują, są na najwyższym poziomie. Według Fundacji, Centrum Dojo jest największym na świecie ośrodkiem przeznaczonym do specjalistycznego treningu dalekowschodnich sztuk i sportów walki. Z możliwości treningu i bezpośredniego odczucia klimatu i filozofii japońskich sztuk walki, mogą korzystać tu nie tylko sportowcy, ale i amatorzy oraz goście indywidualni.

Wróćmy jednak do Płocka. Rada Miasta uchwałę podjęła, ustalając, że “zbycie prawa własności nieruchomości na rzecz fundacji nie może być nieodpłatne, niemniej jednak, zgodnie z art. 37 ust. 2 pkt 3 Ustawy o gospodarce nieruchomościami z dnia 21 sierpnia 1997 roku, może nastąpić z pominięciem trybu przetargowego”. Bonifikatę można było natomiast przyznać nabywcy nie działającemu w celu osiągnięcia zysku i prowadzącemu działalność sportową, kulturalną i oświatową.

2015 rok – Urząd Miasta tłumaczy

Minęło od tego czasu blisko 8 lat. Na terenie przy ul. Kutrzeby nie dzieje się nic. Nie słychać też o realizacji zapowiadanych 16 obiektów w całej Polsce. Na stronie Polskiego Związku Karate Tradycyjnego nie ogłoszono żadnych przetargów, związanych z budową Akademii Karate nie tylko w Płocku, ale i w jakimkolwiek innym mieście.

Co na to Urząd Miasta Płocka? W odpowiedzi na interpelację radnego Jasiona, wiceprezydent Jacek Terebus wyjaśnił, że do sprzedaży terenu przy ul. Kutrzeby doszło ostatecznie 4 lutego 2010 roku, czyli w dniu podpisania aktu notarialnego.

– Zgodnie z par. 5 ww. aktu notarialnego, przedstawiciel Fundacji Rozwoju Karate Tradycyjnego oświadczył, że w przypadku zbycia nieruchomości lub wykorzystania jej na cele inne niż uzasadniające udzielenie bonifikaty przed upływem lat dziesięciu, tj. przed dniem 04.02.2020 r. oraz w przypadku zmiany przeznaczenia nieruchomości w terminie 30 lat od dnia jej nabycia, tj. przed dniem 04.02.2040, zobowiązuje się zwrócić Gminie-Miastu Płock uzyskaną z tytułu nabycia przedmiotowych nieruchomości bonifikatę w wysokości 1.190.170,00 zł po jej waloryzacji – informuje wiceprezydent Terebus.

W akcie notarialnym zawarty jest także punkt o prawie odkupu nieruchomości przez Gminę-Miasto Płock w terminie 5 lat od dnia zawarcia umowy.

– W związku z powyższym, pismem z dnia 03.11.2014 r., Gmina-Miasto Płock wystąpiła do Polskiego Związku Karate Tradycyjnego o informację, na jakim etapie znajduje się realizacja inwestycji zapisanej w ww. akcie notarialnym. W odpowiedzi z dnia 11.12.2014 r. Polski Związek Karate Tradycyjnego poinformował, iż wspólnie z Fundacją Rozwoju Karate Tradycyjnego, realizują projekt budowy ogólnopolskiej sieci profesjonalnych pawilonów Dojo, przeznaczonych do uprawiania japońskich sportów i sztuk walki, a inwestycja w Płocku jest ujęta w planie strategicznym PZKT. Dodatkowo (…) Fundacja Rozwoju Karate Tradycyjnego potwierdziła, że zamierza w ciągu trzech lat zrealizować inwestycję sportową na działkach numer 2906/6 i 2901/12 zgodnie z celem, na jaki działki te zostały nabyte. Jednocześnie Fundacja oświadczyła, że w przypadku wycofania się z projektu, działki zostaną zwrócone Miastu na zasadach prawa odkupu, opisanego w akcie notarialnym z dnia 04.02.2010 – wyjaśnia wiceprezydent Jacek Terebus.

Fundacja Rozwoju Karate Tradycyjnego: Rzucają nam kłody pod nogi

Skontaktowaliśmy się z Pawłem Krzywańskim, prezesem Fundacji Rozwoju Karate Tradycyjnego, aby wyjaśnić, dlaczego tak długo realizowana jest ta inwestycja.

– Głównym problemem jest to, że Polski Związek Karate Tradycyjnego, który objął mecenatem tę inwestycję, ma teraz stracić, w wyniku zmiany ustawy, status polskiego związku sportowego. Borykamy się więc z politykami, aby wycofali się z tej ustawy – tłumaczy prezes Fundacji.

– Ustawa została przyjęta w 2010 roku [Ustawa z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie – reguluje kwestie prawne, związane z uprawianiem i organizacją sportu. Określa m.in. zasady działania polskich związków sportowych oraz zasady nadzoru nad polskim związkiem sportowym – przyp.red.], ale zamiast pomagać w rozwoju sportowym dzieci, przeszkadza. Zgłosiliśmy ten problem również u Rzecznika Praw Obywatelskich, który ma rozmawiać w tej sprawie, czekamy na stanowisko nowego ministra sportu, ale to długotrwały proces – wyjaśnia Paweł Krzywański, dodając, że niezależnie od tych działań, mają jeszcze trzy lata na to, żeby doprowadzić do realizacji obiektu w Płocku.

Prezes Fundacji potwierdził też, że nie zamierza sprzedawać terenu, nawet pomimo upływu 10-letniego okresu zawartego w akcie notarialnym, natomiast urząd miasta ma zawsze prawo odkupu.

– Niestety, politycy nie ułatwiają nam działania, tworząc ustawy, które dyskryminują sporty nieolimpijskie. Były minister sportu, Adam Giersz, jest autorem ustawy, która powoduje, że tylko dyscypliny olimpijskie mają prawo bytu i dofinansowania w tym kraju. Tymczasem mamy 50 tys. członków, dzieci zrzeszonych w naszym związku, mamy ambitne plany, a rzuca nam się kłody pod nogi – mówił prezes Fundacji.

– Mimo przeszkód, chcemy nadal realizować budowę tego obiektu. Liczymy na pomoc obecnej opcji rządzącej, której posłowie byli przeciwni tej ustawie. Mamy nadzieję, że dokument ten zostanie znowelizowany w taki sposób, aby satysfakcjonował wszystkich sportowców. Jednocześnie chciałbym, korzystając z okazji, podziękować i złożyć głęboki ukłon w stronę władz samorządowych, które przekazały teren z tak dużą bonifikatą i cały czas aktywnie wspierają nasze działania – powiedział Paweł Krzywański.

– Jesteśmy ludźmi walki, wojownikami, i nie poddajemy się tak łatwo. Mamy motywację, mamy dla kogo to robić, w samym Płocku mamy ponad 400 dzieci ćwiczących karate, które miałyby możliwość zobaczyć, jaki można w Polsce uzyskać standard. Zapraszam do Centrum Dojo w Starej Wsi, żeby przyjrzeć się, jak to wygląda – podsumował prezes Fundacji Rozwoju Karate Tradycyjnego.

Pozostaje nam trzymać kciuki za tę inwestycję, która – jak każda wpływająca na rozwój fizyczny dzieci i młodzieży – jest cenną inicjatywą. Niezmiernie przykro, że państwo, którego zadaniem jest m.in. dbanie o przyszłość jego narodu, utrudnia realizację inicjatyw, przynoszących wymierne korzyści w rozwoju młodego pokolenia Polaków. Wierzymy, że kłody rzucane pod nogi nie będą jednak przeszkodą. Wszak karateka potrafi sobie z nią poradzić jedynie pracą własnych rąk…

Fot. dojostarawies.com

Podziel się:

3 komentarze

  1. Pierwszy skandal to fakt sprzedaży za 1 procent wartosci bardzo atrakcyjny teren instytucji która nie daje zadnej gwarancji ze zrealizuje na nim obiecywaną inwestycję, a drugi nie mniejszy skandal to fakt że miasto nie odkupuje po 5 latach tego gruntu od tej instytucji, która chyba nikt nie ma juz co do tego zadnej watpliwosci, utraciła zupełnie zaufanie które w niej pokładano !!!! Gdyby gmina, czyli my wszyscy jego mieszkańcy, była znów włascicielem tego gruntu, to chyba nie byłoby zadnego problemu z jego własciwym zagospodarowaniem !!!! Po co utrzymywać ten dziwny stan i nie uciąć tej farsy jednym szybkim chirurgicznym cięciem ???

  2. tereferekuku na

    chory to kraj i chore to miasto w którym sprzedaje się warte miliony nieruchomości za grosze golasom, którzy obiecują inwestycje nie mając do tego niezbędnych pieniędzy ani doświadczenia inwestycyjnego….Nie pamiętam już teraz, które dokładnie, ale kilka lat temu miasto sprzedało tez dwie zabytkowe kamienice przy samym ratuszu jakiejś organizacji non-profit zdaje się że to było TNP. Instytucja ta obiecywała też że kamienice odremontuje, przyczyni się do upiększania miasta, i co? i nic, minęło wiele lat nic nie zrobili, teraz zdaje się już kamienice z zyskiem sprzedali dalej, a one nadal straszą niewyremontowane…..logika godna mistrzów zarządzania nie swoim majatkiem.

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji