Zwycięski rewanż z drużyną Walii

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Piłkarska reprezentacja Polski do lat 15 (rocznik 2000) wygrała w rewanżowym meczu na Stadionie im. Kazimierza Górskiego w Płocku z reprezentacją Walii 3-1 (1-1).

Mecz lepiej rozpoczęli reprezentanci Walii. To oni w początkowych minutach byli stroną dominującą, natomiast gra Polaków w pierwszej fazie meczu była chaotyczna i niedokładna. Już w 8. minucie goście mogli wyjść na prowadzenie za sprawą Matthew Argent-Barnes’a, lecz jego strzał z 5 metrów wylądował na słupku polskiej bramki. Chwilę później, po błędzie polskiego obrońcy Huberta Sadowskiego, na uderzenie zdecydował się Brandon Oddy, co jednak też nie przyniosło spodziewanego efektu – piłkę po jego strzale na rzut rożny sparował Patryk Barszcz.

Ataki Walijczyków jednak szybko się opłaciły. W 14. minucie akcję lewą stroną przeprowadził Matthew Argent-Barnes. Zagrał w pole karne do Brandon’a Oddy’ego, ten odegrał do wbiegającego w pole karne Elliott’a Thorpe’a, lecz jego strzał został zablokowany. Niestety, polskim obrońcom nie udało się w tej akcji wybić piłki, do której dopadł skrzydłowy Walijczyków, Mason Thomas-Jones, i płaskim strzałem po długim rogu wyprowadził swoją reprezentację na prowadzenie.

Pierwsze realne zagrożenie ze strony Polaków miało miejsce w 22. minucie, za sprawą stałego fragmentu gry. Uderzenie z rzutu wolnego jednego z naszych reprezentantów, obiło jednak poprzeczkę bramki Walijczyków. Z pozoru niegroźnej sytuacji, jaka miała miejsce w 32. minucie, Polacy doprowadzili do wyrównania. Mający dużo wolnej przestrzeni w środkowej strefie boiska Przemysław Bargiel, który nie był atakowany przez przeciwników, długo holował piłkę, aż zdecydował się na płaski strzał zza pola karnego. Piłka po jego strzale zatrzepotała w siatce, obok kompletnie zaskoczonego Nathan’a Pickworth’a.

Tuż przed przerwą Polacy mogli wyjść na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i strzale głową jednego z naszych reprezentantów, piłkę, zmierzającą w światło bramki, z linii bramkowej skutecznie wybił walijski obrońca.

Drugą połowę to Polacy zaczęli z większym animuszem. Już w 43. minucie, po akcji prawą stroną boiska, groźnym strzałem popisał się Kacper Tabiś. 10 minut później, również po akcji z prawej strony, na uderzenie zdecydował się wprowadzony chwilę wcześniej Mateusz Szwed, lecz walijski bramkarz w obu tych sytuacjach spisał się bez zarzutu. W 57. minucie, po akcji napastnika Polaków, piłka wpadła do walijskiej bramki, ale sędzia dopatrzyła się faulu Dennisa Jastrzembskiego na jednym z walijskich obrońców.

Przewaga Polaków w drugiej połowie została udokumentowana w 73. minucie. Strzelcem bramki ponownie został Przemysław Bargiel, który fantastycznym uderzeniem z 20 metrów w lewe okienko bramki nie dał żadnych szans bramkarzowi rywali. 2 minuty później Polska prowadziła już dwiema bramkami. Po kolejnym strzale z dystansu, tym razem w wykonaniu Błażeja Starzyckiego, bramkarz gości odbił piłkę przed siebie, dopadł do niej, aktywny od momentu pojawienia się na murawie, Mateusz Szwed i strzałem obok bezradnego Nathan’a Pickworth’a podwyższył prowadzenie biało-czerwonych.

Walijczycy chcieli za wszelką cenę zmienić wynik spotkania, ale w końcówce meczu było ich stać jedynie na dwie akcje godne odnotowania. Najlepsza z nich miała miejsce w 76. minucie. Po rajdzie prawym skrzydłem Kieran Proctor zagrał do środka pola karnego, gdzie znajdował się Kieran Holsgrove, który po dobrym przyjęciu piłki znalazł się w dogodnej sytuacji strzeleckiej, niestety, uderzył niecelnie. Trzy minuty później ponownie przed szansą zmiany rezultatu stanął napastnik Walijczyków Kieran Holsgrove, lecz tym razem jego strzał w ostatniej chwili został zablokowany i przyniósł rywalom tylko rzut rożny.

W ostatniej minucie meczu Polacy mogli jeszcze przypieczętować zwycięstwo. Po zagraniu z rzutu rożnego, przed szansą zmiany wyniku stanął, trochę zaskoczony takim obrotem sprawy, polski obrońca Hubert Sadowski. Jednak piłka po jego strzale została pewnie wyłapana przez golkipera reprezentacji Walii.

Przypomnijmy, że pierwszy mecz tych drużyn, rozegrany w środę na Stadionie Miejskim w Płocku, zakończył się remisem 2-2 (1-0).

Polska – Walia 3-1 (1-1)
Bramki: Przemysław Bargiel 32, 73, Mateusz Szwed 75 – Mason Thomas-Jones 14

Polska: 12. Patryk Barszcz – 2. Michał Zięba, 9. Sebastian Walukiewicz, 15. Hubert Sadowski, 5. Jan Sieracki – 17. Tymoteusz Klupś (41, 6. Dennis Jastrzembski), 4. Jakub Borowiak (30, 14. Błażej Starzycki), 8. Przemysław Bargiel, 10. Jan Sinior (68, 16. Sebastian Jarosz), 13. Kacper Tabiś (51, 11. Mikołaj Neuman) – 18. Tomasz Hołoś (52, 7. Mateusz Szwed).

Walia: 1. Nathan Pickworth – 2. Jake Nichollls (41, 14. Rhydian Williams), 5. Ryan Reynolds, 4. Brandon Cooper (76, 13. William Sass-Davies), 3. Harri Hughes – 7. Mason Thomas-Jones, 6. Brandon Burrows (56, 15. Sion Spence), 8. Ethan Ampadu, 10. Elliott Thorpe (54. 16. Dylan Levitt), 11. Matthew Argent-Barnes (41, 17. Kieran Proctor) – 9. Brandon Oddy (53, 18. Kieran Holsgrove).

Sędzia: Monika Mularczyk (Skierniewice)

Grano 2×40 minut.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji