– Znów przybyło mi ciałka – pomyślałam smutno przed lustrem i… postanowiłam działać. Tym razem kompleksowo. Z pomocą przyszedł mi płocki oddział Naturhouse w Orlen Arenie oraz salon urody Abacosun. W ciągu trzech miesięcy mam pozbyć się nadmiaru kilogramów, polepszyć stan mojej skóry i nabrać nawyków zdrowego odżywiania. Zdecydowałam się opowiedzieć Wam o tym, mając nadzieję, że i Was zainspiruję do zadbania o zdrowie i jakość życia.

Ja i… kryzys

Na kolację jem zazwyczaj sałatki

Na kolację jem zazwyczaj sałatki

Za mną już 7 tygodni rozpoczęcia zdrowej przygody z Naturhouse i Abacosun. Ostatnie dwa tygodnie mogę określić jednym słowem – kryzys. Bardzo dużo pracy, całodniowe albo późne wyjazdy i brak możliwości jedzenia w normalnym trybie spowodowały, że waga po prostu stanęła. Dietetyk Naturhouse, Ewa Czaplińska, ratowała sytuację dietami uderzeniowymi, co zaczęło przynosić efekt.

Jak się jednak dowiedziałam, taki okres w fazach odchudzania to norma. – Właśnie dlatego diety uderzeniowe są ważne, bo dla organizmu jest to kolejny bodziec do działania. Gdy pojawia się nowy jadłospis, w którym jest na ogół mniej tłuszczu i mniej kalorii, pobudza to procesy metaboliczne – tłumaczyła mi dietetyk.

Segregator z jadłospisem jest coraz grubszy...

Segregator z jadłospisem jest coraz grubszy…

Stosując się do jadłospisu (choć jest to naprawdę ostatnio trudne, nie ze względu na silną wolę, a brak czasu), udało się kryzys przełamać i waga znów zaczęła po mału spadać…

A co z ruchem? Pojawia się od czasu do czasu, w zdecydowanie za małej ilości, niestety. Jednak nadchodzi wiosna – więcej słońca, cieplejsze i jaśniejsze poranki… Będzie dobrze!

Zmieniamy się na wiosnę – odcinek 1

Naturhouse – wizyta 7

naturhouse (3)

Ewa Czaplińska

W trakcie wizyty w Naturhouse Ewa Czaplińska tradycyjnie przeanalizowała mój jadłospis. W notatkach zapisywałam, który dzień był wyjazdowy, gdzie miałam służbową kolację, a w którym dniu wstałam później, przez co “wyleciał” jeden posiłek.

– Nieźle sobie poradziłaś jak na wyjazdy i dni jakie miałaś, nie zdarzyły się żadne produkty niedozwolone – ucieszyła się dietetyk.

– Jadłaś zdrowe produkty i nie było nigdy mniej niż 4 posiłki dziennie, to dobrze. Możesz jednak popracować nad kilkoma rzeczami. Na przykład przez dwa dni z rzędu miałaś za długą przerwę między obiadem i kolacją, zabrakło podwieczorku. W takiej sytuacji możesz zjeść sam owoc lub, jeśli będziesz w kawiarni, napij się świeżo wyciskanego soku. Raz zjadłaś na kolację niedozwolony ryż, ale widziałam, że była to kolacja służbowa. Następnym razem zamów sobie sałatkę z rybą lub zupę i do tego przystawkę z jakimś białkiem. Na etapie redukcji wagi nie możesz jeść węglowodanów ze zbóż na kolację. Przez dwa dni piłaś też na kolację sok owocowy. Lepiej zastąp go warzywnym lub zupą, ponieważ cukier z owoców jedzonych na noc jest w dużej mierze magazynowany, wątroba już nie zdąży zmetabolizować go wieczorem – radziła Ewa.

Do ważenia trzeba mieć pozytywne nastawienie...

Do ważenia trzeba mieć pozytywne nastawienie…

Potem przyszła pora na ważenie, które… No cóż, przynajmniej nie przytyłam. – Z analizy składu ciała wynika że tkanka tłuszczowa się redukuje – stwierdziła dietetyk. – Nie jest to może oszałamiające tempo, ale jak na ostatnie dwa tygodnie jakie miałaś, nie jest źle. To co się zwiększyło, to materia beztłuszczowa, do której zaliczamy tkanki, komórki, organy wewnętrzne i masę mięśniową razem. Być może w twoim przypadku obrzmiałość narządów wewnętrznych, takich jak macica, jajniki jest przyczyną większej wagi tych organów, ale w trakcie menstruacji to naturalne. Postaraj się w tym tygodniu wprowadzić do diety modyfikacje, o których rozmawiałyśmy, zrób dietę uderzeniową, odpocznij na ile jest to możliwe w drugiej połowie tygodnia, wyśpij się i powinno być dobrze – zakończyła optymistycznie.

Bilans wagowy? Po siedmiu tygodniach jest 5,1 kg mniej.

Zmieniamy się na wiosnę – odcinek 2

Abacosun – wizyta 13

Lek. med. est. Inna Tryndiuk dokładnie obejrzała moją twarz

Lek. med. est. Inna Tryndiuk dokładnie obejrzała moją twarz

W Salonie Urody Abacosun, systematycznie, dwa razy w tygodniu poddaję się zabiegowi prasowania żelazkiem, wykonywanemu przez kosmetolog Paulinę Matusiak. Tym razem miałam jeszcze niespodziankę w postaci konsultacji z lekarzem medycyny estetycznej, Inną Tryndiuk.

Pani doktor dokładnie obejrzała moją twarz i zauważyła, że odchudzanie przyniosło już efekt w postaci opadniętych policzków. – Możemy nad tym popracować, myślę, że zrobimy też coś w okolicach oczu – powiedziała. Efekty działań pani doktor zobaczycie w finale mojej metamorfozy ;)

Nowy zabieg, lipodermologię – wprowadził też do mojej kuracji Salon Urody Abacosun. – Zastosowałyśmy u pani ten zabieg jako “wspomagacz” do żelazka – tłumaczy Paulina Matusiak.

abacosun (4)– Lipodermologia przyspieszy proces ujędrniania skóry i będzie bardzo pomocna w walce z cellulitem. Masaż lipodermologii wykonywany jest za pomocą specjalistycznego urządzenia, które pozwala szybciej spalać tkankę tłuszczową, a także przyspieszyć przemianę materii. Efekty uzyskane dzięki lipodermologii to drenaż, wyszczuplenie i usunięcie cellulitu – dodaje kosmetolog.

Kosmetolog Paulina Matusiak

Kosmetolog Paulina Matusiak

Tradycyjnie, jak co dwa tygodnie, przyszedł czas na zrobienie pomiarów. Te są bardziej optymistyczne niż waga: łącznie w biodrach ubyło mi 8,5 cm, w talii – 5 cm, w pośladkach – 11 cm (tadam!), w udach po 4 cm, a w tricepsie po 3 cm.

– Po dzisiejszych pomiarach zauważalny jest mały przełom – z zadowoleniem mówi Paulina Matusiak. – Tam, gdzie obwody “stały”, w końcu zaczęły się zmniejszać. Mniejszy obwód udało się uzyskać w pośladkach i tricepsie. To bardzo dobry wynik, wiele pracy włożyłyśmy w to, aby centymetry w tych obszarach zaczęły spadać. Ponadto, skóra z zabiegu na zabieg wygląda coraz lepiej, jest ożywiona, ma piękny, brzoskwiniowy kolor i, co najważniejsze, staje się coraz bardziej jędrna – podsumowuje kosmetolog.

 

Zmieniamy się na wiosnę – odcinek 3

Muszę przyznać, że i mnie cieszą dotychczasowe wyniki, choć już nie są tak spektakularne jak na początku. Jednak 5 kg mniej odczuwam już w samopoczuciu i… ciuchach. Wyciągnęłam mniejsze dżinsy, w które – jeszcze z niewielkim oporem – ale się wciskam. Do zobaczenia za dwa tygodnie :)

A może i Wy chcecie dołączyć do mojej walki o lepszą jakość życia? Piszcie na redakcja@petronews.pl – odpowiem na Wasze pytania i postaram się zmotywować do rozpoczęcia zmian na wiosnę :)

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji