Mieszkańcy ujęli włamywacza. Niedawno wyszedł z więzienia

Mieszkańcy ujęli włamywacza. Niedawno wyszedł z więzienia

7 sierpnia 2026
Specjał dla smakoszy w Wieży Ciśnień

Jakie plany wobec Wieży Ciśnień? Wodociągi Płockie odpowiadają

7 sierpnia 2026




Stadion Leśny w Gąbinie po wielkiej modernizacji. Otwarcie z atrakcjami

Stadion Leśny w Gąbinie po wielkiej modernizacji. Otwarcie z atrakcjami

7 sierpnia 2026
ORLEN podsumował drugi kwartał. 7,7 mld zł zysku netto i rekordowy udział zagranicznych stacji

ORLEN podsumował drugi kwartał. 7,7 mld zł zysku netto i rekordowy udział zagranicznych stacji

7 sierpnia 2026
Wieża Ciśnień kończy restauracyjną historię. Po latach działalności właściciele żegnają się z gośćmi

Wieża Ciśnień kończy restauracyjną historię. Po latach działalności właściciele żegnają się z gośćmi

6 sierpnia 2026
Pokaż więcej

Reklama

niedziela, 9 sierpnia, 2026
  • Reklama na portalu i w gazecie
  • Kontakt z redakcją
  • Polityka Prywatności
#PetroNews
Reklama
  • AktualnościSTART
  • Bezpieczeństwo
    Mieszkańcy ujęli włamywacza. Niedawno wyszedł z więzienia

    Mieszkańcy ujęli włamywacza. Niedawno wyszedł z więzienia

    Zawalił się budynek. Fragmenty spadły na ulicę

    Zawalił się budynek. Fragmenty spadły na ulicę

    Piorun zniszczył dom rodziny z czwórką dzieci. Ruszyła zbiórka na odbudowę

    Piorun zniszczył dom rodziny z czwórką dzieci. Ruszyła zbiórka na odbudowę

    ORLEN ostrzega przed cyberoszustami. „Nie biorą urlopu”

    ORLEN ostrzega przed cyberoszustami. „Nie biorą urlopu”

    Ostrzeżenie przed silnym wiatrem w regionie

    Nadciąga silny wiatr i ulewny deszcz

    Auto w krzakach. W środku mężczyzna i dwie nastolatki – co robili?

    Chciał kupić auto. Stracił pieniądze

  • Wydarzenia
    • Wszystko
    • Historia
    • Kino
    • Kluby
    • Koncerty
    • Muzyka
    • Rozrywka
    • Teatr
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    Olaf Lubaszenko, Maciej Stuhr, Bovska… BiG Festivalowski po raz piąty w Płocku

    Olaf Lubaszenko, Maciej Stuhr, Bovska… BiG Festivalowski po raz piąty w Płocku

    Tę noc warto przetańczyć w… stodole. Osada Młynarza zaprasza na dwa wydarzenia

    Tę noc warto przetańczyć w… stodole. Osada Młynarza zaprasza na dwa wydarzenia

    Pokonał wpław Płock i płynie dalej

    Pokonał wpław Płock i płynie dalej

    Helios zaprasza na sierpniowe seanse

    Helios zaprasza na sierpniowe seanse

    Będzie nowe sanktuarium w regionie

    Będzie nowe sanktuarium w regionie

    Kolejna edycja Urbexomanii. Co przygotowano i czym jest prawdziwy urbex? [PODCAST]

    Kolejna edycja Urbexomanii. Co przygotowano i czym jest prawdziwy urbex? [PODCAST]

  • Edukacja
    Drugi dom dla Twojego Maluszka. W Płocku otworzył się wyjątkowy Klub „Misie”

    Drugi dom dla Twojego Maluszka. W Płocku otworzył się wyjątkowy Klub „Misie”

    „Młodzi w reAKCJI” wracają. ORLEN zaprasza na tydzień z nauką, technologią i wolontariatem

    „Młodzi w reAKCJI” wracają. ORLEN zaprasza na tydzień z nauką, technologią i wolontariatem

    Uniwersytet Mazowiecki w Płocku coraz bliżej. Powstał projekt ustawy

    Uniwersytet Mazowiecki w Płocku coraz bliżej. Powstał projekt ustawy

    Dlaczego warto studiować na Politechnice Warszawskiej w Płocku?

    Dlaczego warto studiować na Politechnice Warszawskiej w Płocku?

    Rusza 18. edycja programu „Mam pasję powyżej średniej”. Stypendium dla młodych z Płocka i okolic

    Rusza 18. edycja programu „Mam pasję powyżej średniej”. Stypendium dla młodych z Płocka i okolic

    Oceny motywują, czy stresują? Uczniowie rozmawiali o szkolnej rzeczywistości

    Oceny motywują, czy stresują? Uczniowie rozmawiali o szkolnej rzeczywistości

  • Społeczeństwo
    Piorun zniszczył dom rodziny z czwórką dzieci. Ruszyła zbiórka na odbudowę

    Piorun zniszczył dom rodziny z czwórką dzieci. Ruszyła zbiórka na odbudowę

    Drugi dom dla Twojego Maluszka. W Płocku otworzył się wyjątkowy Klub „Misie”

    Drugi dom dla Twojego Maluszka. W Płocku otworzył się wyjątkowy Klub „Misie”

    Prawnik radzi: Czym jest zasiedzenie nieruchomości?

    Czy sztuczna inteligencja może zastąpić porady prawne? Na co uważać?

    Igusia z powiatu płockiego walczy z białaczką. „Kiedy będę miała z kimś kontakt?”…

    Igusia z powiatu płockiego walczy z białaczką. „Kiedy będę miała z kimś kontakt?”…

    Nie stać ich na wakacje, ale… płocki kickbokser poruszył serca

    Nie stać ich na wakacje, ale… płocki kickbokser poruszył serca

    Prawnik radzi: Czym jest zasiedzenie nieruchomości?

    Alimenty na dziecko: od czego naprawdę zależy ich wysokość, i dlaczego warto o nie walczyć

  • Sport
    • Wszystko
    • Alternatywne
    • Bieganie
    • Futbol Amerykański
    • Koszykówka
    • Lotniczy Płock
    • Piłka Nożna
    • Piłka Ręczna
    • Siatkówka
    • Sporty Wodne
    • Sztuki Walki
    Pokonał wpław Płock i płynie dalej

    Pokonał wpław Płock i płynie dalej

    Srebrny medal dla wioślarzy z Płocka!

    Srebrny medal dla wioślarzy z Płocka!

    Jutrzenka Płock bez prezesa. Łukasz Chrobot rezygnuje

    Jutrzenka Płock bez prezesa. Łukasz Chrobot rezygnuje

    Najlepsi żeglarze zmierzyli się w Płocku

    Najlepsi żeglarze zmierzyli się w Płocku

    Najlepsi żeglarze rywalizowali w Płocku na Mistrzostwach Polski klasy Micro – ORLEN Cup [ZDJĘCIA]

    Czas na ORLEN Cup. To będzie żeglarska rywalizacja na najwyższym poziomie

    Historyczny medal płockich wioślarzy

    Historyczny medal płockich wioślarzy

  • Polityka
    Konsolidacja szpitali w Gostyninie-Zalesiu i Płocku. Rada Dialogu Społecznego bez decyzji, spór trwa

    Konsolidacja szpitali w Gostyninie-Zalesiu i Płocku. Rada Dialogu Społecznego bez decyzji, spór trwa

    Włodzimierz Czarzasty w Płocku: „Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy”

    Włodzimierz Czarzasty w Płocku: „Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy”

    Minister obrony narodowej w regionie płockim. Więcej żołnierzy i szpital przyjazny wojsku

    Nie chcą połączenia szpitali. Będzie protest wobec planowanej konsolidacji placówek w Gostyninie i Płocku

    Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty spotka się z mieszkańcami Płocka

    Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty spotka się z mieszkańcami Płocka

    Płoccy politycy o aferze w szpitalu

    Płoccy politycy o aferze w szpitalu

    Płocka inicjatywa przyciągnęła organizacje pozarządowe z całej Polski

    Płocka inicjatywa przyciągnęła organizacje pozarządowe z całej Polski

    Trending Tags

    • Koalicja Obywatelska
    • PIS
    • Konfederacja
    • Lewica
    • PSL
    • Urząd Wojewódzki
    • Urząd Marszałkowski
    • Urząd Miasta Płocka
    • Rubryka Polityka
Brak rezultatów
Zobacz wszystkie wyniki
#PetroNews
Reklama
#PetroNews
Reklama
Home Tylko u Nas Okiem Robaka

Z pożółkłych szpalt Korrespondenta Płockiego

by Waldemar Robak
29 września 2019
Podziel się na FacebookuUdostępnij na Twitterze

„W nocy ze środy na czwartek po kilku dniach upału burza błyskawiczna i piorunna prawdziwy szturm przypuściła do Płocka. W obrębie miasta trzy spadły pioruny, nie zrządziwszy jednak żadnej szkody. Straszliwa ta kanonada tak silne powodowała wstrząśnienia, że mury drżały, a wszyscy mieszkańcy ze snu zbudzeni, z przerażeniem i obawą oczekiwali końca tego piekielnego szturmu”…

I znów kilka tygodni przemknęło nam, jak z bicza strzelił. W natłoku informacji i zdarzeń często jesteśmy przekonani, że czas upływa nam jakoś szybciej i w tym szaleńczym tempie gubimy cenne momenty naszego życia. Ciekawe czy naszymi „starożytnymi” płocczanami targały te same rozterki? Czas już najwyższy, by przewertować nadwątlone zębem czasu szpalty. Jak się okazało, przynajmniej pewnej, wrześniowej nocy odnieśli zupełnie odmienne wrażenie, ponieważ każda sekunda dłużyła się im w nieskończoność:

Reklama

„W nocy ze środy na czwartek po kilku dniach upału burza błyskawiczna i piorunna prawdziwy szturm przypuściła do Płocka. W obrębie miasta trzy spadły pioruny, nie zrządziwszy jednak żadnej szkody. Straszliwa ta kanonada tak silne powodowała wstrząśnienia, że mury drżały, a wszyscy mieszkańcy ze snu zbudzeni, z przerażeniem i obawą oczekiwali końca tego piekielnego szturmu”.

Nawet po niezbyt wnikliwej lekturze „Korrespondenta” można łatwo dojść do przekonania, że noce w naszym mieście, jak też i w okolicy nie należały do najspokojniejszych pór doby i dla własnego bezpieczeństwa lepiej było nosa poza próg domu nie wychylać, by nie narażać się na zbędne ryzyko, o czym całkowicie zapomniał pewien drobinianin:

„W nocy z czwartku na piątek włościanin jadący konno spotkał pod Drobinem dwóch ludzi niosących dobrze zapełnioną płachtę, z której dobywający się rozpaczliwy krzyk drobiu zdradzał jej zawartość. Jadący konno podejrzewając kradzież, zaczął badać tych dwóch ludzi pytając, skąd idą i co niosą. W odpowiedzi jeden z nich celnym strzałem z pistoletu ładunkiem śrutu ugodził go w twarz. Rana nie była niebezpieczną; jeździec dzięki rączości konia zdołał uniknąć dalszych następstw napadu. Gdy przyjechał do Drobina obudził tamtejszego wójta. Natychmiast podjęto śledztwo i znaleziono czapkę jednego z rabusiów; dalsze poszukiwania się prowadzą”.

Niestety nie dowiedziałem się, czy po rzeczonej czapce napastnika, niczym po nitce do kłębka władza zdołała ująć sprawców, ale ofiarą napaści można było stać się także w biały dzień. Oto co w drodze spotykało czasem Bogu ducha winnych ludzi:

„Z Sierpskiego piszą nam o dwóch napadach. Mieszkanka wsi Koziebrody wracała z Raciąża do domu. W połowie drogi z łanu żyta wyskoczył człowiek, zupełnie młody jeszcze, mogący mieć około lat dwudziestu i pochwyciwszy kobietę za gardło, powalił ją na ziemię. Nie zdzierając ubrania i nie szukając pieniędzy, ograniczył się napastnik jedynie do zabrania sera i bułek, które napadnięta w mieście zakupiła. Zadowolony tą zdobyczą napastnik zniknął w zbożu i tyle go widziano”.

Nas też na pewno dziwi postępowanie agresora, bo na cześć kobiety nie nastawał, na zdrowie tylko trochę, pieniędzy nie szukał, a skoro okazał się takim koneserem sera i bułek, czy nie łatwiej zatem było okraść kramarza? Porzućmy jednak te wątpliwości, bo to nie koniec wypadków spotykających ludzi podczas różnorakich peregrynacji:

„Drogą należącą do dóbr Rościszewo biegło dwóch chłopców. Spieszący się niespodziewanie zostali otoczeni przez 4 ludzi, którzy zza drzew na drogę wyskoczyli. Po dokonaniu u chłopców ścisłej rewizji i po zabraniu znalezionych przy nich dwóch banknotów jednorublowych, napastnicy puścili ich bez guza do domu”.

Nie wiadomo czemu należałoby przypisywać tę szerzącą się złodziejską wielkoduszność; jedno jest pewne – w tym czasie różnorakie wydarzenia spotykały podróżnych, nawet tych którzy wybrali drogę wodną:

„Statek parowy, który z Warszawy miał przybyć około 5 po południu, dobił do Płocka dzień później o 9 rano. Opuściwszy Warszawę niebawem utknął wśród piasków pomiędzy Bielanami, a Jabłonną. Później osiadł na kilka godzin na mieliźnie pod Zakroczymiem. Nareszcie o zupełnym już zmierzchu koło brzegów wsi Świniary uwiązł już na dobre tym razem i rano dopiero z miejsca tego ruszył. Pasażerów było około 130, a statek ów był to stary, ciasny i niewygodny „Andrzej”, zawalony mnóstwem towarów na pokładzie, których przewozem teraz trudni się flota pasażerska. Łatwo wyobrazić sobie różne dolegliwości, jakie przecierpieć musieli biedni podróżni. Zimno, brak powietrza na przemiany, brak miejsca, brak światła i pożywienia, zmęczenie całodobową podróżą. Co najsmutniejsze – trudno przypisać te uciążliwości samemu losowi; wina spada na administrację żeglugi, która przez chciwość, przeciążywszy statek ładunkiem spowodowała takie jego zagłębienie, że średni stan wody mu nie wystarczył. W ogóle uważamy lekceważenie publiczności za rzecz nieprzyzwoitą. Niechże administracja zechce odróżnić ludzi od towarów oddając tym pierwszym do wyłącznego użytku statki pasażerskie”.

Niebawem też okazało się, że dwukołowce pływające po Wiśle transportowały nie tylko ludzi i towary, ale na skutek nadzwyczajnych okoliczności musiały podejmować na pokładzie szczególnego rodzaju „ładunki” i to, że się tak wyrażę – o nadzwyczaj krótkim okresie trwałości:

„W środę na statku parowym płynącym z Warszawy do Płocka zmarł nagle Jerzy Dehn generał – lejtenant VI dywizji piechoty w chwili, gdy co tylko zszedł z pokładu do kajuty. Zmarły do ostatniej chwili życia był najzupełniej zdrów i nic nie zapowiadało tak bliskiej śmierci, spowodowanej jak się wydaje, atakiem apoplektycznym. Na statku nie było lekarza, zatem po przybyciu parochodu do Modlina wezwani trzej lekarze z twierdzy śmierć stwierdzili. Zwłoki złożono w mniejszej kajucie i po przybyciu do Płocka władze wojskowe, telegramem wcześniej uwiadomione, wraz z wojskiem przyjęły zmarłego generała z honorami należnemi jego stanowisku”.

Pozostańmy jeszcze przez chwilę nad brzegami Wisły, która już kilka dni później stała się scenerią niezwykle dramatycznych wydarzeń:

„Woźny jednej z władz miejscowych – pan N. lubownikiem jest rybołówstwa i chwile wolne rozrywce tej poświęca. Wczoraj po południu, gdy z łodzi stojącej powyżej mostu N. zarzucał podrywkę, syn jego ośmioletni przebywający w łódce wpadł do wody, w tym miejscu głębokiej i bystrej. Wpadłszy znikł z powierzchni, dostał się najpierw pod łódź, a potem pod łyżwę mostu. W tej samej chwili robotnik przy moście pracujący – Jan Zaleski z niezrównaną przytomnością i zręcznością z mostu opuścił się do łyżwy i na wpół w wodzie, na wpół na krawędzi zawieszony dojrzał rączkę dziecka z wody się wychylającą i szukającą instynktownie ratunku; ujął ją i chłopca zaledwie żywego jeszcze z wody wyciągnął. Jan Zaleski dał w tym wypadku dowód zręczności i poświęcenia, któremi istotnie dobrze zasłużył na nagrodę udzielaną za ratowanie tonących”.

Chwalebnym postępkiem wykazał się Jan Zalewski, jednakże wydaje się, że w przypadku który tu zaraz przytoczę, najpewniej i tak nie zapobiegłby nadchodzącej tragedii:

„W okolicy Płońska zdarzył się w tych dniach wypadek, który obecnie jest przedmiotem licznych rozmów i komentarzy. Hipolit Sieklucki z Siekluk – obywatel w tych stronach dobrze znany, starzec siedemdziesięcioletni, znaleziony został bez życia z głową i częścią ciała zatopioną w małej strudze płynącej w jego majątku. Wedle wszystkich poszlak i dowodów śmierć nastąpiła skutkiem samobójstwa z silnym postanowieniem dokonanego. Zmarły był usposobienia żywego, niezwykle silnego zdrowia, skłonności do hipokondryi nigdy nie objawiał i żadna ciężka próba losu ostatnio go nie spotkała, dlatego też pierwszą wieść o tym wypadku z niedowierzaniem przyjmowano. Dziś smutna a zagadkowa prawda żadnej już nie ulega wątpliwości”.

Z doniesienia jasno nie wynika, jakich to denat posiadał sąsiadów; mnie ta historia przywodzi jednak na myśl powiedzenie o topieniu w łyżce wody, ale być może snuję tu pochopne oskarżenia, bo następna opowieść wskazuje na to, że właśnie sąsiedzka solidarność zapobiegła kataklizmowi i to w samym centrum Płocka:

„W przeszłą środę około 3-ej z rana wyjeżdżający na jarmark do Bielska ulicą Synagogalną, dostrzegli w bóżnicy niezwykłe o tej porze światło. Po naradach przystąpiono do wyważenia drzwi synagogi. Widok jaki się ukazał, wywołał rozpaczliwe krzyki. Kazalnica i stojąca przy niej ławka były w płomieniach; rzucono się i w kilka chwil ugaszono ten zaczątek pożaru, którego skutki tem groźniejsze być mogły, iż cała przyległa część miasta jest najbardziej zacieśnioną, a podwórka mnóstwem drewnianych budynków są zapełnione. Wypadek pożaru spowodowany został przewróceniem się wysokiej świecy, którą Żydzi zapalają w rocznicę śmierci krewnych. Od tego zwyczaju nie tylko dom modlitwy, ale i cała dzielnica w popiół zamienić się może”.

Święte słowa, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że w tym czasie środki gaśnicze, którymi dysponowała całkiem dobrze zorganizowana w mieście „straż ogniowa” nie należały do najskuteczniejszych, z tysiącletniego grodu po rozległym pożarze mógłby nie pozostać kamień na kamieniu, chociaż jednak… przetrwałby nasz „Korrespondent Płocki”. Otóż właśnie w tym czasie w Krakowie podjęto się odbudowy Sukiennic. Ażeby należycie zwieńczyć to wiekopomne dzieło, pewien inżynier budowlany wysłał do wszystkich polskich gazet taki oto anons:

„W mającej się zatknąć gałce na szczycie odrestaurowanych Sukiennic obok różnych pamiątek chciałbym, aby wszystkie dzienniki polskie były umieszczone. W tym celu odzywam się do wszystkich redakcyj pism polskich, aby raczyły nadesłać swe egzemplarze na papierze lepszym, mocno odbite. – Kierujący budową Sukiennic T. Pryliński”.

Jednakże mylne by odniósł wrażenie ten czytelnik, który by sądził, że tylko Kraków zadbał o piękne, zabytkowe otoczenie. W końcu my też byliśmy przed wiekami stolicą Polski, tak zatem również postaraliśmy się o należną oprawę ze skutkiem, który możemy do dziś podziwiać:

„Roboty prowadzone obecnie na wirydarzu tumskim, a mające na celu usunięcie wałów zasłaniających prześliczny widok na Wisłę, przywodzą nam na myśł dawny projekt połączenia ogrodu za Tumem aleją spacerową z ogrodem położonym za pałacem pobiskupim. Wykonanie tego projektu i włączenie ogrodu pobiskupiego do pięknego wirydarza tumskiego byłoby jedną z najpowabniejszych ozdób naszego miasta i przysporzyłoby płocczanom przechadzkę, jaką pod względem piękności położenia i widoku nie miałaby sobie równych ze wszystkich miast krajowych”.

W ten oto właśnie sposób już niebawem miał powstać ciąg spacerowy na koronie Tumskiego Wzgórza, który do dziś cieszy spacerowiczów niezrównaną panoramą. Niestety, jak to w życiu bywa, nie wszystko szło jak po maśle i we wdrożeniu wielkiego projektu przeszkadzała ludzka niefrasobliwość, czasem wandalizm, a jeszcze innym razem… nad wyraz romantyczne panny kochające kwiatów pąki:

„Stan naszych ogrodów publicznych jest dowodem na to, jak mało cenimy i szanujemy to, co ma być ozdobą naszego miasta. A jednak sumienie powstrzymujące nas od przywłaszczania własności publicznej, gdy ta wartość materialną przedstawia, powinno nam zabraniać niszczenia tego, co kosztem ogółu powstaje i służy uprzyjemnieniu życia. Dowody braku tego rodzaju sumienia widzimy codziennie w zrywaniu kwiatów, obłamywaniu gałęzi, niszczeniu ogrodzeń i wydeptywaniu ścieżek, niszczeniu ławek, puszczaniu psów samopas itd. Przeciwko tak rabunkowemu nastawieniu najczujniejszej nawet policyi podołać trudno, nic więc dziwnego, że gdy stróżom porządku publicznego uda się kogoś pochwycić na gorącym uczynku, wykraczający za siebie i za innych odpokutować musi. Tak też stało się w tych dniach z pewną osobą płci żeńskiej, która za zrywanie kwiatów na Placu pociągnięta została do odpowiedzialności sądowej. Sprawa ta będzie sądzoną w jednym z miejscowych sądów pokoju, a o wyroku niezwłocznie doniesiemy w nadziei, że będzie dla innych wystarczającą przestrogą”.

Być może przy naszym następnym spotkaniu z „Korrespondentem” dowiemy się, jakiż to rodzaj karnych perturbacji spotkał tę miłośniczkę flory prosto z parkowego klombu. Jak by nie było, jestem przekonany, że przy tej okazji natkniemy się jeszcze na mnóstwo pasjonujących historii, które opowie nam niezrównany „Korrespondent Płocki”…

Share34Tweet15

Reklama

Aktualności

Mieszkańcy ujęli włamywacza. Niedawno wyszedł z więzienia

Jakie plany wobec Wieży Ciśnień? Wodociągi Płockie odpowiadają

Stadion Leśny w Gąbinie po wielkiej modernizacji. Otwarcie z atrakcjami

ORLEN podsumował drugi kwartał. 7,7 mld zł zysku netto i rekordowy udział zagranicznych stacji

Wieża Ciśnień kończy restauracyjną historię. Po latach działalności właściciele żegnają się z gośćmi

Zawalił się budynek. Fragmenty spadły na ulicę

Polityka

Konsolidacja szpitali w Gostyninie-Zalesiu i Płocku. Rada Dialogu Społecznego bez decyzji, spór trwa

Włodzimierz Czarzasty w Płocku: „Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy”

Nie chcą połączenia szpitali. Będzie protest wobec planowanej konsolidacji placówek w Gostyninie i Płocku

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty spotka się z mieszkańcami Płocka

Płoccy politycy o aferze w szpitalu

Płocka inicjatywa przyciągnęła organizacje pozarządowe z całej Polski

Bezpieczeństwo

Mieszkańcy ujęli włamywacza. Niedawno wyszedł z więzienia

Zawalił się budynek. Fragmenty spadły na ulicę

Piorun zniszczył dom rodziny z czwórką dzieci. Ruszyła zbiórka na odbudowę

ORLEN ostrzega przed cyberoszustami. „Nie biorą urlopu”

Nadciąga silny wiatr i ulewny deszcz

Chciał kupić auto. Stracił pieniądze

Sport

Pokonał wpław Płock i płynie dalej

Srebrny medal dla wioślarzy z Płocka!

Jutrzenka Płock bez prezesa. Łukasz Chrobot rezygnuje

Najlepsi żeglarze zmierzyli się w Płocku

Czas na ORLEN Cup. To będzie żeglarska rywalizacja na najwyższym poziomie

Historyczny medal płockich wioślarzy

  • Aktualności
  • Bezpieczeństwo
  • Wydarzenia
  • Edukacja
  • Społeczeństwo
  • Sport
  • Polityka

© 2026 Sentra Media - Nasza Polityka Prywatności.

Nasza strona używa plików cookies. Zaakceptuj przez kliknięcie lub przewiń stronę. Akceptuje
Polityka plików Cookie

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Brak rezultatów
Zobacz wszystkie wyniki
  • Strona Główna
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka i Politycy
  • Rozrywka i Wydarzenia
  • Sport
  • Tylko u Nas
  • Warto przeczytać!
  • Reklama w mediach
  • Kontakt

© 2026 Sentra Media - Nasza Polityka Prywatności.