W 2. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy Wisła Płock odniosła cenne wyjazdowe zwycięstwo nad Rakowem Częstochowa. Mimo szybko straconej bramki, płocczanie odwrócili losy meczu i pokonali faworytów 2:1. Spotkanie rozegrano w niedzielę, 27 lipca, na stadionie przy ul. Limanowskiego.
Mecz z charakterem
Raków rozpoczął spotkanie zgodnie z oczekiwaniami – aktywnie i skutecznie. Gospodarze już w pierwszej połowie objęli prowadzenie, jednak goście zdołali wyrównać jeszcze przed przerwą. W drugiej części meczu Wisła Płock wykorzystała błąd rywali i zdobyła drugą bramkę, zapewniając sobie komplet punktów.
Zadowolenia nie krył trener płocczan, Mariusz Misiura, który podkreślił zarówno determinację, jak i dojrzałość swojego zespołu:
– Wygrać tutaj mecz, przegrywając 0:1, uważam za wielką sztukę. To duże wydarzenie – wygrać w Częstochowie. Gratuluję zespołowi mądrości, bo jakość, determinację i serce widzę u nich od 13 miesięcy. Dziś dołożyli do tego dużą mądrość, więc naprawdę gratuluję i dziękuję za emocje, które nam dostarczyli.
Trener Wisły odniósł się również do porannego spaceru zespołu na Jasną Górę, podkreślając, jak mocno zjednoczona jest lokalna społeczność Rakowa:
– Przechodząc rano obok sprzedawców pamiątek, słyszeliśmy, że ta wycieczka i tak nam nie pomoże, bo przegramy. Gratuluję wam takiej jedności – to naprawdę piękne – mówił zadowolony z uśmiechem.
Raków zawiódł swoich kibiców
Dużo mniej powodów do optymizmu miał trener gospodarzy, Marek Papszun, który po meczu nie krył rozczarowania postawą swojego zespołu:
– Nie tak sobie wyobrażaliśmy ten mecz. Poza ładną bramką, niewiele dobrego mogę powiedzieć. Wyglądaliśmy jak drużyna, która nie była przygotowana do tego spotkania w jakikolwiek sposób – i to martwi najbardziej – stwierdził.
Raków, który w ostatnich sezonach przyzwyczaił kibiców do dominacji i intensywności, tym razem zaprezentował się znacznie poniżej oczekiwań. Błędy w defensywie i brak klarownych okazji strzeleckich sprawiły, że drużyna z Częstochowy po dwóch kolejkach ma na koncie tylko jeden punkt.
Nowe cele, nowe nadzieje
Dla Wisły Płock zwycięstwo w Częstochowie jest kolejnym sygnałem, że zespół Misiury może w tym sezonie sprawiać niespodzianki. Trener zapowiedział już nowe cele:
– Zrealizowaliśmy pierwszy – wygrać mecz w pełnym składzie. Teraz kolejnym celem będzie jak najszybsze zdobycie 10 punktów. Mam nadzieję, że w najbliższych dniach wzmocnimy kadrę, bo dzisiejszy mecz pokazał, że na niektórych pozycjach potrzebujemy większej rywalizacji – podkreślił szkoleniowiec Wisły.
Dla Rakowa najbliższe dni będą okazją do analizy i odbudowy formy. Drużyna trenera Papszuna już w kolejnych tygodniach będzie musiała udowodnić, że sobotnie potknięcie to tylko chwilowy kryzys, a nie zwiastun głębszych problemów.





















![Kto zapłaci za zmiany w lokalnej edukacji? [LIST RODZICÓW]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/przedszkole_rodzice-360x180.jpg)


![Młodzież szczerze o relacjach z dorosłymi [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/03/mlodziez_ma_glos4-360x180.jpeg)
![Zrobili film o płockim „Pałacu cudów”. Jak wygląda obecnie? [FILM]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/palac_cudow-360x180.jpg)




![Czy książka przetrwa w czasach scrollowania? [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/03/agnieszka_olczyk-360x180.jpeg)



![Maraton życia i… książek. Tomasz Kominek o aktywności fizycznej i umysłowej [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/tomasz_kominek1-360x180.jpeg)





![PSL rozmawia o Polsce w Płocku. Kolej, S10, uniwersytet, wojsko… [FOTO]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/03/PSL_30032026-2-360x180.jpg)



