REKLAMA

Strefy kibica w Płocku nie ma, bo… „nie odbieramy klientów restauratorom”

REKLAMA

We wtorek pierwszy mecz reprezentacji Polski podczas mistrzostw świata w piłce nożnej. Jest to świetna okazja do integracji, ale… nie w Płocku. „Nie odbieramy klientów płockim restauratorom i przedsiębiorcom” – stwierdza prezydent Płocka. Sprowadzenie kibiców jest odbieraniem klientów, a sprowadzenie food trucków już nie?

Temat strefy kibica poruszył w wiadomości do nas czytelnik.

– Jakież było moje zdziwienie, gdy, szukając miejsca, w którym zlokalizowana jest w tym roku strefa kibica, moje poszukiwania spełzły na niczym. Owszem, można spotkać się w wąskim gronie w poszczególnych restauracjach, ale gdzie wspólny doping naszej drużyny, gdzie stworzenie atmosfery jak na stadionie? No właśnie. W mieście, w którym planujemy budowę stadionu za równowartość 20 bloków z mieszkaniami dla młodych ludzi, nie ma strefy kibica? Przecież to wspaniały moment na wspólną zabawę, integrację i zarobek dla płockich restauratorów! O ile pamięć mnie nie myli, wspólnie mecze oglądać mogliśmy kiedyś na Starym Rynku, wcześniej strefa kibica zorganizowana była na Nowym Rynku. Tyle się mówi o promocji starówki, a strefy kibica, zorganizowanej nawet na te chwile, kiedy grają Polacy, brak. Przecież miasto potrafi sprowadzić wielkie ekrany podczas niszowych imprez, czemu nie na mecze Polski, jeśli nie na całe mistrzostwa? Dlaczego podczas święta piłki nożnej cisza jak makiem zasiał? Gdzie są radni i ich głos? Przed telewizorem? No cóż… Ja również, ale ja nie rządzę tym miastem – podsumował nasz czytelnik.

PowiązaneTematy

Pytanie o to skierowaliśmy do Urzędu Miasta Płocka, ale odpowiedział na nie prezydent Płocka na swoim profilu facebookowym.

– Prawie w każdym lokalu na Starym Rynku i nie tylko można zobaczyć mecze i miło spędzić czas. Nie odbieramy klientów płockim restauratorom i przedsiębiorcom. Ponadto budowa strefy kibica, która tak naprawdę żyje tylko podczas gry Polaków, jest bardzo kosztowna. W efekcie mamy w Płocku wiele stref kibica – przekonywał Andrzej Nowakowski.

Przyznamy, że odpowiedź prezydenta zadziwiła nas bardziej, niż brak strefy kibica. Dopiero co prezes Agencji Rewitalizacji Starówki przekonywał nas podczas wywiadu, że sprowadzenie food trucków na starówkę to świetny pomysł, który pomaga restauratorom i ożywia tę część Płocka.

Czyli sprowadzenie punktów z jedzeniem restauratorom przed nos jest świetnym pomysłem, a zrobienie na starówce miejsc do oglądania meczu i tym samym zapewnienie głodnej gromady kibiców płockim restauracjom jest odbieraniem im klientów? Czy tylko nam coś się tutaj nie zgadza?