Rentgen: ShowTime

REKLAMA

Tytuł brzmi groźnie? Nie martwcie się, nie będziemy pełnić roli urzędu skarbowego czy ZUS-u. Nie zamierzamy również prowadzić dziennikarstwa śledczego (w tym wypadku). Chcemy za to pokazać płocczanom, jak wygląda praca w różnych firmach od podszewki.

Jako pierwszych, przedstawiamy Asię i Michała, którzy prowadzą studio tańca SHOW TIME. Myślicie, że ich praca to tylko nauka tańca? Nic bardziej mylnego. Zobaczcie sami…

kawa

PowiązaneTematy

Michał, właściciel Studia Tańca SHOW-TIME, prowadzi firmę wspólnie z żoną. Ich dzień zaczyna się około 8-9 rano od kubka kawy i porządnego śniadania – musi im starczyć zazwyczaj na cały dzień.

Właściwie tylko od rana mają czas, żeby na spokojnie porozmawiać, dlatego celebrują każdą chwilę. Wkrótce czeka ich praca w domu, a potem intensywny wysiłek aż do późnego wieczora.

Właściwie tylko od rana mają czas, żeby na spokojnie porozmawiać, dlatego celebrują każdą chwilę. Wkrótce czeka ich praca w domu, a potem intensywny wysiłek aż do późnego wieczora.

showtime-8

Asia, żona Michała, zajmuje się w firmie również sprawami księgowymi. To ona dba o rozliczenie wszystkich faktur i porządek w papierach.

showtime-12

Nie jest to prosta sprawa – przedsiębiorca, szczególnie w małych i mikro- firmach w naszym kraju musi znać się na fakturowaniu, ubezpieczeniach społecznych, podatkach, umowach, a to wszystko generuje stosy dokumentów. Asia z Michałem poranne chwile przy dokumentach wykorzystują również do omawiania strategii marketingowej, sposobów promocji i planu działania na najbliższy okres.

showtime-9

Asia przymierza jeszcze ozdoby, które tancerki założą na najbliższy występ. To ona szyje stroje do samby, które widzowie podziwiają później na scenie. Sama również jest tancerką, prowadzi zajęcia z zumby, dzieli więc pasję męża. Zdobyła trzy certyfikaty, w tym z zumbatomic (dla dzieci) oraz zumba gold (dla osób otyłych).

showtime-6

Czas już wychodzić. Przed Asią i Michałem ciężki dzień. Do domu wrócą w nocy.

showtime-7

Jeszcze tylko pożegnanie z Kinajem, który będzie czekał na nich i przywita po powrocie, jak zwykle łasząc się i oczekując czułości…

showtime-2

I jedziemy… W drodze do pracy ustalają jeszcze plan dnia – później niewiele czasu będą mieli na rozmowy. Pracują 7 dni w tygodniu, w weekendy mają dodatkowo pokazy i lekcje indywidualne, więc rzadko mogą pozwolić sobie na odpoczynek. Ale jeśli już się taki zdarzy, wykorzystują go w pełni – wybierają się na narty albo do Poznania, skąd pochodzi Asia. W wakacje czasem jeżdżą do Włoch, ale to już służbowo, na turniej tańca.

showtime-15

Po wejściu do firmy, Michał wynosi śmieci. – Prowadząc firmę, trzeba zadbać o wszystko i robić wiele rzeczy w tym samym czasie – mówi dyplomowany nauczyciel tańca, zawodowy tancerz, choreograf, który posiada najwyższa światową klasę taneczną „S”, jest członkiem Polskiego Zawodowego Stowarzyszenia Tanecznego oraz World Dance Council, a także sędzią Polskiego Związku Tańca Sportowego oraz sędzią z międzynarodowymi uprawnieniami Word Dance Council.

showtime-16

Już po chwili jego słowa sprawdzają się – po drodze ze śmietnika prowadzi służbową rozmowę.

showtime-1

Michał, jako absolwent AWF i czynny trener, po takiej krótkiej przebieżce nie ma nawet zadyszki. – Jeszcze tylko przetrę podłogę w sali, włączę sprzęt i możemy porozmawiać – mówi z uśmiechem.

showtime-17

Po chwili już „tańczy na miotle”. – To świetny trening – śmieje się Michał. – Czasami ćwiczę w czasie sprzątania układy choreograficzne do występów – mówi zupełnie serio.

showtime-14

Wreszcie mamy chwilkę, żeby porozmawiać. Krótką, bo Michał zaraz zaczyna zajęcia z młodzieżą. – Michał, w piątek jest practice? – to jeszcze Asia. Michał potwierdza i zaczynamy rozmowę. – Tańcem zainteresowałem się już w wieku 5-6 lat, ale jakoś tak się zdarzyło, że wylądowałem w szkole muzycznej – zaczyna swoją opowieść. – Potem ta pasja gdzieś umknęła, aby odrodzić się kilka lat później. To mama, gdy miałem 14 lat, zapisała mnie na kurs tańca i moja miłość odżyła. Jak na marzenia o zawodowstwie to dość późno, ale i tak udało mi się trochę osiągnąć – mówi skromnie.

showtime-26

Na taniec w ciągu dnia poświęca około 5-6 godzin, resztę zajmują sprawy organizacyjne. Chociaż „poświęca” nie jest może odpowiednim słowem, bo to dla niego najprzyjemniejsza część pracy.

showtime-18

To właśnie na sali czuje się najlepiej, chociaż występy przed publicznością również sprawiają mu niemałą satysfakcję.

showtime-21

Nasz czas się skończył. Michał w biegu porwał filiżankę z czarną kawą i pobiegł na salę treningową. 6 chłopców i 6 dziewczynek już czeka. Po chwili pilnie wykonuje polecenia Michała, ćwicząc przed ogromnym lustrem.

showtime-22

Uczniowie nie odrywają wzroku od lustra. – Proste plecy! – instruuje Michał. Zauważalny jest różny poziom zaawansowania tańczących. Długowłosy chłopak zaplątał się w zasłonę, innemu rozplątały się sznurowadła. – Super! – zachęca ich trener. Podchodzi do każdego z nich, po cichu podpowiadając, jak ulepszyć technikę tańca.

showtime-25

– Wysoko nogi! Bok, bok, przód, przód, wysoko! – Michał co chwilę wykrzykuje polecenia. Drobna brunetka, która najwyraźniej przyszła pierwszy raz, zarumieniła się z wysiłku i może troszkę ze wstydu, że figury nie wychodzą jej tak pięknie jak bardziej wyszkolonym koleżankom. Śliczna, długowłosa dziewczyna podpowiada jej, w jaki sposób wykonywać poszczególne figury. – Ręce na bok i… – Michał pokazuje przyklęk na jednym kolanie, obserwując jednocześnie uczniów. – Prosta sylwetka, trzymamy brzuchy – krzyczy, wywołując nasz uśmiech.

showtime-20

Na sali panuje pełne skupienie, ale bez presji, że coś się nie uda. Nieco słabsi uczniowie starają się dorównać lepiej tańczącym. – Obroty szybkie na palcach, prawa, lewa, bez łączenia! – woła Michał, pokazując kolejną figurę. – Nie patrzymy w podłogę, proste plecy! – doradza kursantom.

showtime-24_Snapseed

Chwila przerwy przed następnymi zajęciami i po chwili Michał znów jest na parkiecie. – Kiedy macie czas na zjedzenie czegoś w pracy? – pytamy Asi. – Najczęściej… nie mamy – uśmiecha się. – Kupiliśmy nawet mikrofalówkę, żeby coś sobie odgrzać, ale użyliśmy jej może raz. Czasem gonię już Michała, żeby coś zjadł, czasem to on mi przypomina. Generalnie, niestety, muszą wystarczyć nam dwa posiłki dziennie.

showtime-19

Pomimo późnej pory, Michał jest w swoim żywiole. Intensywnie tańczy razem z kursantkami, nie tracąc przy tym dobrego humoru. – Taniec wyzwala endorfiny – tłumaczy. A może to po prostu radość wykonywania pracy, którą się lubi?

showtime-11

Koniec pracy na dzisiaj. Asia z Michałem zamykają firmę i jadą do domu. Teraz obiado-kolacja i szybkie zerknięcie na pocztę elektroniczną i profil na facebooku. Promocją firmy też muszą sami się zająć, chociaż już myślą o kimś, kto wyręczy ich w rozmowach handlowych i marketingu. – To strasznie męczy, myślenie o firmie z każdej perspektywy, od każdej strony – mówi Michał. – Chcielibyśmy zająć się tylko nauką tańca, ale tak się nie da, przynajmniej na początku – dodaje.

showtime-5

– A jak przyjdzie czas na dzieci? – pytamy. Uśmiechają się. – Wtedy jedno z nas, zapewne Asia, będzie musiało zwolnić – mówi Michał. Ale na razie tego nie planujemy, oboje jesteśmy pracoholikami – potwierdzają zgodnie. Wychodzimy. Przed sobą mają kilkanaście minut relaksu przy dobrym filmie. Zazwyczaj udaje im się obejrzeć tylko początek…

Jeśli chcecie być na bieżąco z wydarzeniami w szkole tańca Michała i Asi, zapraszamy do polubienia fanpage’u ShowTime!