REKLAMA

Ratusz zabiera mi klienta…

REKLAMA

Przyznaję szczerze. Nigdy nie myślałam, że promowanie miasta może mieć negatywne konsekwencje. Jest jednak źle, jeśli miasto zaczyna promować się kosztem płockich przedsiębiorców. A tak dzieje się w przypadku wykorzystywania tablic reklamowych ratusza.

Bilbordy Urzędu Miasta Płocka powstały w konkretnym celu – dla nagłaśniania akcji organizowanych przez ratusz oraz spółki miejskie. Założenie było takie, żeby informacje były zamieszczane na estetycznych tablicach, wykonanych według specjalnego projektu, z herbem miasta i w dobrych, stałych punktach miasta. Na użyczenie powierzchni reklamowej została opracowana specjalna procedura, określająca kto i kiedy może skorzystać z bezpłatnej powierzchni – były to wyłącznie wydziały urzędu miasta oraz spółki miejskie. Już wtedy pojawił się zarzut odbierania płockim przedsiębiorcom możliwości zarobku na wynajmowaniu tablic reklamowych.

Teraz jednak taki zarzut ma faktyczne podstawy. Na bilbordach zaczęły pojawiać się bowiem informacje, dotyczące imprez komercyjnych, płatnych, a bezpłatne miejsce reklamowe użyczane jest w zamian za logo miasta oraz promocję np. na plakatach, biletach czy – tak jak w ostatnim przypadku – w trakcie transmisji telewizyjnej koncertu „Disco pod Gwiazdami”. Widząc te tablice byliśmy przekonani, że miasto jest współorganizatorem imprezy.

– Miasto nie jest organizatorem „Disco pod Gwiazdami – Płock 2014” – zapewnił nas Hubert Woźniak z zespołu medialnego płockiego ratusza. – Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki, od którego organizatorzy tej imprezy wynajmują amfiteatr, udostępnił zarezerwowane dla siebie bilbordy w ramach umowy barterowej – wyjaśnił. Zgodnie z informacją, umowa obejmuje tylko udostępnienie miejsca, za druk i wyklejenie materiałów płacą organizatorzy.

[pullquote]Nie zaglądam przez ramię na to, co robi ratusz, ale jest to trochę nie fair. Widzi pan, to zabiera mi klienta, który w tej sytuacji mógłby zainteresować się moją ofertą. Może to źle zabrzmi, ale wolałbym, żeby wywiesili się u konkurencji, niż za darmo na bilbordach ratusza – właściciel prywatnych tablic reklamowych[/pullquote]

Co miasto otrzymało za bezpłatne użyczenie tablic? – Organizator umieścił logo Płocka oraz POKiS na materiałach reklamowych dotyczących imprezy (banery, ulotki, plakaty, bilbordy) oraz informację o Płocku w ogólnopolskich spotach reklamowych telewizji POLSAT. Logotypy miasta i POKiS ukazały się również na biletach sprzedawanych w całej Polsce przez eventim.pl – tłumaczył Hubert Woźniak.

Korzyść niewątpliwa. Dla miasta. Jednak zastanawia, czemu ratusz, mając do dyspozycji ogromne środki finansowe na promocję, które zresztą wykorzystuje, chce promować się również kosztem płockich przedsiębiorców? Nietrudno przecież przewidzieć, że jeśli firma otrzymuje darmowe tablice reklamowe, to z tych komercyjnych już nie skorzysta. Poza tym… jakiś niesmak budzi to, że na urzędowych tablicach pojawia się reklama imprezy, za którą trzeba zapłacić ponad 200 zł od osoby, a na której zarabia prywatna firma i gdzie obok logo miasta pojawia się logo browaru. Idąc tym tropem… Czy ratusz udostępni gazecie PetroNews bezpłatnie swoje tablice reklamowe w zamian za umieszczenie logo ratusza w naszej publikacji? W sumie, gazeta dociera do kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców, podobna ilość czyta nas w Internecie. A może prywatny właściciel stacji paliw też może liczyć na taką przychylność? „Przewija się” tam przecież mnóstwo ludzi z całej Polski…

O zdanie na temat zapytaliśmy właścicieli firm, dysponujących tablicami reklamowymi w Płocku. – Ja się skupiam na swoich klientach – powiedział nam anonimowo jeden z przedsiębiorców. – Disco pewnie i tak by się na prywatnych bilbordach nie reklamowało. Inną kwestią pozostaje jednak, że przez takie działania nie możemy się o tym przekonać… Nie pochwalam, ale cóż zrobić, takie miasto – dodał.



Nieco ostrzej zareagował właściciel innej firmy reklamowej. – Nie zaglądam przez ramię na to, co robi ratusz, ale jest to trochę nie fair. Widzi pan, to zabiera mi klienta, który w tej sytuacji mógłby zainteresować się moją ofertą. Może to źle zabrzmi, ale wolałbym, żeby wywiesili się u konkurencji, niż za darmo na bilbordach ratusza – stwierdził.

[pullquote]Nieco przesadzając, co stanie się, jeśli komuś przyjdzie do głowy wybudować samorządowy hotel lub restaurację i użyczać bezpłatnie w zamian za promocję Płocka? Czy właściciele hoteli i restauracji mogliby mieć wówczas żal do płockich władz?[/pullquote]

– Były trzy główne założenia realizacji miejskich tablic reklamowych – powiedział nam Mirosław Milewski, były prezydent Płocka, za którego kadencji bilbordy powstały. – Po pierwsze, to realizowanie kampanii społecznych, po drugie, komunikowanie się z mieszkańcami w ważnych sprawach oraz zapraszanie na imprezy organizowane lub współorganizowane przez miasto – wyjaśnił Mirosław Milewski, dodając, że nigdy miejskie bilbordy nie miały być konkurencją dla płockich firm czy wykorzystywane w celach komercyjnych. – Bilbordy nie powinny służyć reklamie komercyjnych imprez. Zwykłe zaproszenie płocczan nad Sobótkę miało by większą wartość niż promowanie imprez, z których dochód czerpie prywatna firma – stwierdził. Były prezydent obala także argument promocji miasta w telewizji. – Za mojej kadencji również były imprezy transmitowane w telewizji, jednak nie znalazły się na miejskich tablicach reklamowych. To wyjątkowo naciągane tłumaczenie – podsumował Mirosław Milewski.

– Działania władz miasta dla płockiej przedsiębiorczości to głównie pseudowspieranie, a wręcz szkodzenie – mówi z kolei Piotr Zgorzelski, poseł na Sejm. – W rozmowach z członkami Izby Gospodarczej Regionu Płockiego wiele razy słyszę, że z jednej strony pan prezydent wciąż ogłasza swoje marzenia co do wspierania płockich przedsiębiorców, pomocy w stwarzaniu nowych miejsc pracy czy w samozatrudnieniu. Z drugiej strony, odbiera im możliwość działania, zarobkowania, a co za tym idzie – rozwoju. Podany przypadek użyczania miejsc reklamowych, należących do urzędu miasta jest tu dobrym przykładem. Tablice te powinny funkcjonować tylko dla imprez organizowanych przez ratusz i jednostki mu podległe, a jak jest w rzeczywistości? Na miejskich afiszach reklamują się za darmo, bądź za prawie darmo obce podmioty. Wątpliwa to korzyść dla miasta, wątpliwa dla właścicieli prywatnych miejsc reklamowych, którym odbiera się możliwość zarobkowania, a najlepiej na tym wychodzą owi „ulubieńcy”, którzy w ten sposób mają darmowe reklamy i oszczędzają konkretne pieniądze – stwierdził zdecydowanie.

Przypomnijmy, że niedawno urząd miasta (pomimo inicjatywy mieszkańców) uzasadniał brak tworzenia strefy kibica na Starym Rynku właśnie tym, że nie chce robić konkurencji płockim biznesmenom, którzy wykupią prawo do pokazywania meczów i będą chcieli skorzystać z okazji przyciągnięcia klientów do swoich pubów, kawiarni i restauracji. Czemu tego argumentu nie używa w negocjacjach z prywatnymi firmami, które organizują w Płocku imprezy?

Od razu zastrzegam – nie mam nic przeciwko organizowaniu podobnych wydarzeń w mieście. Niech dzieje się jak najwięcej. Jednak własne tablice reklamowe nie są standardem polskich miast, więc żadna firma eventowa nie może i nie domaga się użyczenia podobnych nośników reklamowych w całej Polsce. Podkreślę – urząd miasta postawił bilbordy dla informowania przede wszystkim o akcjach społecznych. Nieco przesadzając, co stanie się, jeśli komuś przyjdzie do głowy wybudować samorządowy hotel lub restaurację i użyczać bezpłatnie w zamian za promocję Płocka? Czy właściciele hoteli i restauracji mogliby mieć wówczas żal do płockich władz?

I zupełnie na marginesie – jak widać na zdjęciu, bilbordy – zapewne z racji upływu czasu – mają zniszczone naklejki z herbem Płocka, które w przypadku niektórych tablic zupełnie odpadły. Może warto tym się zająć?

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Komentarze 5

  1. Maro says:

    Nie wierzę że w ratuszu nie wiedza że robią źle. Płacą miliony na imprezy bo jak twierdzą zarabiają kawiarnie, restauracje czy hotele.
    A czy policzyli ilu właścicieli? Konkretnie? Może się okazać że właścicielami 2 hoteli, 4 kawiarni i 2 restauracji jest np. jedna osoba. A kolejnych nastepna. W efekcie na tym całym promocyjnym biznesie za miliony zarabia 4 czy 5 osób.
    Płaci za to całe miasto. A jak widać niektóre grupy zawodowe są wprost okradane.

  2. kotek says:

    Własciciele tablice to niech sie wezma najpierw za uporządkowanie tego bałaganu który nam serwują np obok Auchan.

  3. Patka says:

    I tak i tak na każdym jest zazwyczaj wielkie jak krowa ANDRZEJ ZAPRASZA i malutkim druczkiem … na coś tam ;) np. weekend

  4. techno says:

    Tak to już jest z lokalną rzeczywistością. Każdy pragnie w tym mieście wykorzystać innych za darmo, ale samemu chce już na tym zarobić. Nie szanujesz czyjejś pracy, nie dziw się , że ktoś nie szanuje twojej. Proste.

    • circuitbending says:

      Przykre ale prawdziwe. A jeśli nie będziesz chciał sponsorować innych to usłyszysz, że nie jesteś lokalnym patriotą i masz gdzieś los miasta. Nie ważne, że „Ci” inni i tak zarobioną na Tobie co swoje…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej dzisiaj czytane

Reklama


REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU