Program SLD i TuMy? Cokolwiek, byle nie wygrał PiS…

REKLAMA

W czwartek odbyła się konferencja prasowa, podczas której SLD i stowarzyszenie Płock TuMy ogłosiło połączenie sił na wybory samorządowe. Przedstawiono zarys programu ugrupowań, jednak ostatecznie okazało się, że nie ma on większego znaczenia.

2 sierpnia SLD i stowarzyszenie Płock TuMy ogłosiły wspólną walkę w wyborach samorządowych. Ugrupowania przedstawiły swoje propozycje dla płocczan i zapowiedziały możliwość wystawienia wspólnego kandydata na prezydenta miasta.

Propozycje SLD i Płock TuMy:

PowiązaneTematy

  1. Wsparcie młodych rodzin poprzez pomoc w zdobywaniu pierwszego mieszkania pod hasłem – „Zaczynamy! Czyli młode rodziny”.
  2. Aktywizacja seniorów w ramach programu „Srebrna Rewolucja”.
  3. Program lojalnościowy dla płocczan w formie rozbudowy Karty Płocczanina.
  4. Pozyskanie terenów inwestycyjnych i aktywne promowanie Płocka wśród inwestorów w ramach programu „Innowacyjny i przedsiębiorczy Płock”.
  5. Rewitalizacja Starówki w ramach programu „Starówka znów w modzie”.
  6. Profesjonalizowanie kadr zarządzających miejskimi spółkami w ramach programu „Profesjonalni w zarządach płockich spółek”.
  7. Poprawa kondycji powietrza, tym samym przeciwdziałanie problemom onkologicznym – „Powietrze w Normie”.

Sojusz SLD z TuMy chce w sumie wygospodarować co najmniej 10% budżetu miasta na realizację swoich pomysłów.

Kolejnym pomysłem SLD i TuMy jest profesjonalizacja zarządów spółek miejskich, które uznali za obsadzone przez rządzącą w mieście partię politycznymi karierowiczami, nieposiadającymi wystarczających kompetencji. Zdaniem przedstawicieli świeżo upieczonego sojuszu, zarządy powinny być obsadzane na podstawie rygorystycznych konkursów, co pozwoliłoby na zatrudnienie wyłącznie specjalistów w danej dziedzinie.

Na konferencji padło pytanie o możliwe dalsze sojusze i rozmowy z innymi partiami. Litosława Koper i Bartosz Leszczyński zapytani o plany wyborcze podkreślili, że najważniejsze jest dla nich niedopuszczenie PiS do władzy, oraz że nie jest to sytuacja, w której mogą stawiać warunki co do realizacji ich punktów programowych za cenę przekazania poparcia prezydentowi Nowakowskiemu. Jednocześnie, jak podkreślili, wszystkie sojusze oraz możliwości są brane pod uwagę, by nie dopuścić do wygranej PiS-u w wyborach.