Czternasta edycja Biegu Tropem Wilczym – Pamięci Żołnierzy Wyklętych odbyła się w niedzielę, 1 marca, w wyjątkowej scenerii Osady Młynarza w Radotkach. Wydarzenie przyciągnęło zarówno doświadczonych biegaczy, jak i całe rodziny, które wspólnie postanowiły uczcić pamięć bohaterów podziemia niepodległościowego.
Uczestnicy biegu rodzinnego pokonali dystans 1963 metrów – symboliczny, upamiętniający rok śmierci Józefa Franczaka ps. „Lalek”, ostatniego z Żołnierzy Wyklętych. Dla bardziej ambitnych przygotowano bieg główny na 5 kilometrów oraz marsz nordic walking na tym samym dystansie.
Sport i historia w jednym biegu
Jak podkreślał płocki radny Tomasz Kominek, jeden z uczestników biegu głównego, wydarzenie w Radotkach to coś więcej, niż tylko sportowa rywalizacja.
– To już mój kolejny rok, gdzie zaczynam bieganie na zewnątrz biegiem w Radotkach. Łączymy arcyinteresujący temat, czyli fizyczną kondycję i psychiczną, poprzez sport. Mamy piękne warunki, ale proszę zwrócić uwagę, że łączymy też ten aspekt historyczny, bo to wyjątkowy bieg i wyjątkowa data – mówił nam przed startem.
Zwracał też uwagę na coraz młodszych uczestników wydarzenia.
– Bardzo refleksyjnie muszę powiedzieć, że cieszę się, iż z roku na rok są coraz mniejsi i młodsi uczestnicy tych wydarzeń. Nie tylko biegu głównego, ale też nordic walking i biegu na 1963 metry. Mamy polskie flagi, akcent szkół mundurowych, organizacji i stowarzyszeń związanych z wojskowością. To fantastyczny dzień, który łączy sport i historię – podkreślał Tomasz Kominek, który już za dwa tygodnie wystartuje w biegu w Barcelonie.
Pierwszy bieg i pierwszy sprawdzian
Wśród startujących była także Ewelina Ambroziak, dla której pięciokilometrowy bieg był pierwszym w życiu startem.
– Sam dystans 5 kilometrów nie napawa może optymizmem, do tego tereny roztopowe, ale wiem, że biegnę w szczytnym celu, ku pamięci Żołnierzy Wyklętych. Chciałabym też sprawdzić swoje możliwości, dlatego się zdecydowałam – mówiła przed biegiem.
Zapytana o oczekiwania na mecie, odpowiedziała z uśmiechem:
– Wytrwałości, żeby dobiec. Mam nadzieję, że nie będzie żadnych problemów. Organizatorzy sugerowali, żeby uważać w lesie, bo jest lód, więc życzcie mi po prostu, żebym zobaczyła metę.
Trudne warunki, ale piękna pogoda
Choć pogoda dopisała, trasa nie należała do najłatwiejszych. Po zimowych roztopach miejscami było grząsko i ślisko. Tomasz Kominek nie ukrywał, że bezpieczeństwo jest tu ważniejsze, niż sportowy wynik.
– Pogoda jest piękna, ale teren jest dość rozwodniony. Spiker mówił o zlodowaceniu w lesie. Trzeba umiaru i rozsądku. Nawet buty terenowe mogą być niesprawne na lodzie. Wolałbym wystartować, ale jeszcze bardziej przybiec na metę – zaznaczał.
Ostatecznie zamiast ambitnego czasu, postawił na ostrożność.
– Chciałem zrobić 25-26 minut, ale myślę, że będzie to raczej około 30 minut. Bezpieczeństwo ponad wszystko.
Osada Młynarza tętniła życiem
Organizatorem wydarzenia był Mieszko Ogończyk-Mąkowski z Osady Młynarza, który nie krył zadowolenia zarówno z frekwencji, jak i pogody.
– Modliłem się, żeby była taka pogoda i odpukać – po raz kolejny się udało. Jeszcze tydzień temu było minus 14 stopni, a dziś mamy plus 14. Czuć wiosnę w powietrzu – mówił.
Zapewniał również, że trasa została odpowiednio przygotowana.
– Kałuże są zasypane, nie ma momentów niebezpiecznych. W punktach krytycznych stoją wolontariusze. Trasa jest bezpieczna i naprawdę fajna – podkreślał.
Wspólne dzieło wielu środowisk
Bieg w Radotkach miał także wymiar integracyjny. W wydarzenie zaangażowały się szkoły mundurowe, wolontariusze oraz partnerzy instytucjonalni.
– Orkiestra z Sobowa uświetnia imprezę, pomagają szkoły mundurowe, przede wszystkim PUL Płock. Takie wydarzenia nie byłyby możliwe bez wsparcia sponsorów – Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, prezydenta miasta Płocka, starosty płockiego i wójta gminy Brudzeń Duży – wyliczał organizator.
Czternasta edycja Biegu Tropem Wilczym w Radotkach po raz kolejny udowodniła, że pamięć historyczna może iść w parze z aktywnością fizyczną i lokalnym zaangażowaniem. W Osadzie Młynarza nie chodziło o rekordy, lecz o wspólne przeżycie, refleksję i przekazanie historii kolejnym pokoleniom – czasem szybkim krokiem, a czasem spokojnym marszem nordic walking.




















![Hejt boli naprawdę. Młodzież ze Staszica o przemocy słownej [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/02/staszic_hejt-360x180.jpeg)
![Akademia Wodorowa ORLEN rusza z czwartą edycją [FILM, FOTO]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/02/AkademiaH2_2026-29-360x180.jpg)


![Czy szkoła przygotowuje do życia? Młodzież zabrała głos [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/02/staszic-360x180.jpeg)








![Książulo w schroniskach i… w Sierpcu [FILM]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/03/ksiazulo_psy-360x180.jpg)





![Pobiegli tropem historii. Bieg „Tropem Wilczym” w Radotkach [FILM, FOTO]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/03/tropem_wilczym2026-360x180.jpeg)




![ORLEN Stadion oficjalnie otwarty. Wiceprezes ORLENU przewidział wynik inauguracyjnego meczu! [FILM, ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2023/09/stadion-17-360x180.jpg)







![Tomasz Kominek: budżet obywatelski, Wisła i schronisko [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/02/TomaszKominek-360x180.jpeg)



















































