W niedzielnym wydaniu programu „Śniadanie Rymanowskiego” doszło do wyjątkowo ostrej wymiany zdań pomiędzy politykami. W trakcie dyskusji, która początkowo dotyczyła relacji międzynarodowych i bieżącej polityki, niespodziewanie pojawił się wątek… płockiej szkoły.
Program „Śniadanie Rymanowskiego” w telewizji Polsat, wyemitowany 8 lutego, wywołał dużą reakcję zwłaszcza wśród płocczan.
Iskrą zapalną były słowa skierowane przez Marcina Przydacza pod adresem wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego, który pochodzi z regionu płockiego i był m.in. starostą płockim, a wcześniej nauczycielem w gminnych szkołach. W trakcie polemiki padło stwierdzenie, które zostało odebrane jako deprecjonujące płocką szkołę i poziom edukacji: „Niech pan nie poucza, nie jesteśmy w płockiej szkole”. Reakcja była natychmiastowa, choć marszałek Zgorzelski nie usłyszał tych słów.
– Zacznę od tego, że obiecałem sobie obnażać w programach telewizyjnych pisowskie chamstwo – powiedział Bartosz Arłukowicz, odnosząc się bezpośrednio do wcześniejszej wypowiedzi. – Ja staję teraz w obronie płockich szkół – dodał, podkreślając, że sugestie padające w studiu są nieuprawnione i obraźliwe.
Na słowa Marcina Przydacza zareagował także Piotr Zgorzelski, który wprost nazwał tę wypowiedź „ubliżającą” i „niedopuszczalną”.
– Ja chcę zareagować na to chamstwo. Przychodzi do programu taki cham i ubliża płockiej szkole. Płock szczyci się tym, że ma najstarszą szkołę w kraju, istniejącą od 1180 roku. Ma piękną tradycję edukacyjną. Są tam wspaniali nauczyciele, uczniowie i rodzice, którzy tworzą tę wspólnotę. To miasto akademickie – mówił marszałek Zgorzelski. – Nie pozwolę, żeby ktokolwiek wypowiadał się pejoratywnie o płockiej szkole – dodał, domagając się reakcji prowadzącego.
Wymiana zdań szybko przybrała bardzo emocjonalny charakter, choć Marcin Przydacz wyjaśniał, że odnosił się personalnie do marszałka Zgorzelskiego, a nie płockiej szkoły. W studiu pojawiły się zarzuty o brak kultury osobistej, przerywanie wypowiedzi oraz stosowanie argumentów ad personam. W pewnym momencie prowadzący program zdecydował się przerwać dyskusję.
– Bardzo proszę, nie używajmy argumentów ad personam wobec siebie. W tym momencie kończymy ten temat – powiedział, próbując opanować sytuację i przywrócić merytoryczny charakter rozmowy.
Choć wątek płockiej szkoły pojawił się w programie na marginesie innego tematu, jego wydźwięk okazał się wyjątkowo silny. Wypowiedzi polityków wywołały żywe reakcje w mediach społecznościowych, szczególnie wśród mieszkańców Płocka, którzy odebrali słowa padające w studiu, jako atak na lokalną społeczność i jej dorobek edukacyjny.
Cały program można obejrzeć na kanałach telewizji Polsat.





















![Kto zapłaci za zmiany w lokalnej edukacji? [LIST RODZICÓW]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/przedszkole_rodzice-360x180.jpg)


![Młodzież szczerze o relacjach z dorosłymi [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/03/mlodziez_ma_glos4-360x180.jpeg)
![Wolontariusze ORLENU posadzili las w Łącku [FILM, ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/orlen_las-27-360x180.jpg)
![Zrobili film o płockim „Pałacu cudów”. Jak wygląda obecnie? [FILM]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/palac_cudow-360x180.jpg)







![Maraton życia i… książek. Tomasz Kominek o aktywności fizycznej i umysłowej [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/tomasz_kominek1-360x180.jpeg)





![PSL rozmawia o Polsce w Płocku. Kolej, S10, uniwersytet, wojsko… [FOTO]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/03/PSL_30032026-2-360x180.jpg)



