Spacer śladami Kazimierza Mayznera

Spacer śladami Kazimierza Mayznera

21 maja 2026
Cztery nowe pisklęta w ORLENIE zostały zaobrączkowane

Cztery nowe pisklęta w ORLENIE zostały zaobrączkowane

20 maja 2026




Przynieś stary sprzęt i odbierz kwiaty dla pszczół. Ekologiczna akcja w Castoramie Płock

Przynieś stary sprzęt i odbierz kwiaty dla pszczół. Ekologiczna akcja w Castoramie Płock

20 maja 2026
Mobilna klinika w Płocku. Fundacja ORLEN pomogła przebadać dzieci

Mobilna klinika w Płocku. Fundacja ORLEN pomogła przebadać dzieci

20 maja 2026
Helios zaprasza do kin na majowe nowości!

Helios zaprasza do kin na majowe nowości!

20 maja 2026
Pokaż więcej

Reklama

czwartek, 21 maja, 2026
  • Reklama na portalu i w gazecie
  • Kontakt z redakcją
  • Polityka Prywatności
#PetroNews
Reklama
  • AktualnościSTART
  • Bezpieczeństwo
    To kluczowy krok po utracie dokumentów

    Zuchwała kradzież w płockim autobusie

    Zderzenie pociągu z dostawczakiem

    Wysoka kara dla winowajcy zderzenia z pociągiem

    „Leżała w zaroślach, miała mętny wzrok i powiększone źrenice”. Co wydarzyło się w Płocku?

    „Leżała w zaroślach, miała mętny wzrok i powiększone źrenice”. Co wydarzyło się w Płocku?

    Zderzenie pociągu z dostawczakiem

    Zderzenie pociągu z dostawczakiem

    Dopuszczalna prędkość nie zawsze jest bezpieczna

    Pomylił płocką drogę z autostradą

    Zaginął mieszkaniec Płocka. Jego życie może być zagrożone! [AKTUALIZACJA]

    Zaginął mieszkaniec Płocka. Jego życie może być zagrożone! [AKTUALIZACJA]

  • Wydarzenia
    • Wszystko
    • Historia
    • Kino
    • Kluby
    • Koncerty
    • Muzyka
    • Rozrywka
    • Teatr
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    Spacer śladami Kazimierza Mayznera

    Spacer śladami Kazimierza Mayznera

    Helios zaprasza do kin na majowe nowości!

    Helios zaprasza do kin na majowe nowości!

    Płoccy leśniczy zapraszają na klimatyczny spacer

    Płoccy leśniczy zapraszają na klimatyczny spacer

    Wkrótce Festiwal na Schodach w Płocku

    Wkrótce Festiwal na Schodach w Płocku

    Płocka Galeria Sztuki zaprezentuje niezwykłą wystawę prac inspirowanych dziełami Themersonów

    Ciekawe warsztaty i wystawy w Płockiej Galerii Sztuki

    Wodniacy rozpoczęli sezon. Będzie jubileuszowa parada na Wiśle

    Wodniacy rozpoczęli sezon. Będzie jubileuszowa parada na Wiśle

  • Edukacja
    „Czy studia są jeszcze potrzebne?” – młodzież ze Staszica rozmawia o przyszłości [PODCAST]

    „Czy studia są jeszcze potrzebne?” – młodzież ze Staszica rozmawia o przyszłości [PODCAST]

    Inspirujący Płocki Festiwal STEAM

    Inspirujący Płocki Festiwal STEAM

    Uczennice z Gąbina wśród najlepszych grafików młodego pokolenia w Polsce [PODCAST]

    Uczennice z Gąbina wśród najlepszych grafików młodego pokolenia w Polsce [PODCAST]

    Biblioteka zaprasza do konkursu „Pokaż nam przyszłość!” [PODCAST]

    Biblioteka zaprasza do konkursu „Pokaż nam przyszłość!” [PODCAST]

    Doktorat to więcej niż nauka. O ambicji, stresie i drodze po tytuł naukowy [PODCAST]

    Doktorat to więcej niż nauka. O ambicji, stresie i drodze po tytuł naukowy [PODCAST]

    Social media to szansa czy zagrożenie? Młodzież Staszica zabrała głos [PODCAST]

    Social media to szansa czy zagrożenie? Młodzież Staszica zabrała głos [PODCAST]

  • Społeczeństwo
    Cztery nowe pisklęta w ORLENIE zostały zaobrączkowane

    Cztery nowe pisklęta w ORLENIE zostały zaobrączkowane

    Przynieś stary sprzęt i odbierz kwiaty dla pszczół. Ekologiczna akcja w Castoramie Płock

    Przynieś stary sprzęt i odbierz kwiaty dla pszczół. Ekologiczna akcja w Castoramie Płock

    Te książki warto przeczytać! Co polecamy w podcaście „Między stronami”?

    Te książki warto przeczytać! Co polecamy w podcaście „Między stronami”?

    Samotni w związku – o relacjach i emocjach w podcaście „Natura i My”

    Samotni w związku – o relacjach i emocjach w podcaście „Natura i My”

    Nowy żłobek w powiecie płockim. Trwają zapisy

    Nowy żłobek w powiecie płockim. Trwają zapisy

    Wolontariusze ORLENU posadzili las w Łącku [FILM, ZDJĘCIA]

    Wolontariusze ORLENU posadzili las w Łącku [FILM, ZDJĘCIA]

  • Sport
    • Wszystko
    • Alternatywne
    • Bieganie
    • Futbol Amerykański
    • Koszykówka
    • Lotniczy Płock
    • Piłka Nożna
    • Piłka Ręczna
    • Siatkówka
    • Sporty Wodne
    • Sztuki Walki
    Udany początek sezonu płockiej wioślarki. Wywalczyła złoto

    Udany początek sezonu płockiej wioślarki. Wywalczyła złoto

    Totalna sportowa dominacja płockiego żołnierza

    Totalna sportowa dominacja płockiego żołnierza

    Spotkanie z wybitnym polskim fotografem w Płocku

    Poznajmy lepiej płocką „Złotą Drużynę”

    Blisko 200 zawodników na matach. Karatecy rywalizowali pod Płockiem

    Blisko 200 zawodników na matach. Karatecy rywalizowali pod Płockiem

    KPS Płock z historycznym awansem. „To owoc dziewięciu miesięcy pracy” [PODCAST]

    KPS Płock z historycznym awansem. „To owoc dziewięciu miesięcy pracy” [PODCAST]

    Młodzi piłkarze zmierzą się w Memoriale Płock – Miasto Bohater

    Młodzi piłkarze zmierzą się w Memoriale Płock – Miasto Bohater

  • Polityka
    Adam Bielan i Daniel Obajtek w Płocku. Odbędzie się spotkanie

    Adam Bielan i Daniel Obajtek w Płocku. Odbędzie się spotkanie

    Płocki szpital alarmuje: Rosną koszty, maleje stabilność finansowa

    Płocki szpital alarmuje: Rosną koszty, maleje stabilność finansowa

    Nie żyje poseł Łukasz Litewka. Zginął w wypadku drogowym

    Nie żyje poseł Łukasz Litewka. Zginął w wypadku drogowym

    Pacjenci dożyją terminów? Kolejki mają się jeszcze wydłużyć

    Pacjenci dożyją terminów? Kolejki mają się jeszcze wydłużyć

    Minister obrony narodowej w regionie płockim. Więcej żołnierzy i szpital przyjazny wojsku

    Minister obrony narodowej w regionie płockim. Więcej żołnierzy i szpital przyjazny wojsku

    Grzegorz Braun w Płocku: „To eurokołchoz”. Przeciwnicy: „Auschwitz nie spadło z nieba”

    Grzegorz Braun w Płocku: „To eurokołchoz”. Przeciwnicy: „Auschwitz nie spadło z nieba”

    Trending Tags

    • Koalicja Obywatelska
    • PIS
    • Konfederacja
    • Lewica
    • PSL
    • Urząd Wojewódzki
    • Urząd Marszałkowski
    • Urząd Miasta Płocka
    • Rubryka Polityka
Brak rezultatów
Zobacz wszystkie wyniki
#PetroNews
Reklama
#PetroNews
Reklama
Home Informacje Nauka i Edukacja

Płock na starych fotografiach, a w tle… historia wyjątkowej rodziny

by Agnieszka Stachurska
1 marca 2014
315
SHARES
2.1k
VIEWS
Podziel się na FacebookuUdostępnij na Twitterze

Na te zdjęcia trafiliśmy przypadkiem. Z zapartym tchem obserwowaliśmy film, złożony ze starych fotografii Romana Wajnikonisa, na którym pojawił się Płock. Przez chwilę cofnęliśmy się w czasie. Udało nam się porozmawiać z wnuczką fotografa, Justyną Wajnikonis-Maciejewską, która opowiedziała niezwykłą historię swojej rodziny…

Znajomy widok – skarpa z królującą na szczycie katedrą, ale jakby inną. Więcej domków, sporo statków, brak ogromnej płachty amfiteatru na wzgórzu… To 1929 rok na zdjęciach Romana Wajnikonisa – żołnierza i prawnika, a z zamiłowania fotografa. Kim był? Jak znalazł się w Płocku? Czemu wracał do naszego miasta (znaleźliśmy również zdjęcia z późniejszych lat)?

Reklama

Kapitan Roman i jego podróż do Płocka

– Dziadek urodził się w 1888 roku w Augustowie – opowiada Justyna Wajnikonis-Maciejewska, wnuczka autora zdjęć. – Jego rodzice, a moi pradziadkowie byli tam nauczycielami w szkole elementarnej. Dziadek kształcił się w Petersburgu – ukończył tam studia prawnicze, a wcześniej wojskową szkołę artyleryjską – wyjaśnia. W czasie pierwszej wojny światowej pan Roman był wcielony do armii carskiej, walczył na froncie wschodnim. Swoją podróż utrwalił na wspaniałej kolekcji zdjęć. Był wtedy w randze porucznika.

– Po wojnie Dziadek przyjechał do Łodzi, gdzie z Augustowa przeniosła się jego rodzina – mówi pani Justyna. – Od czerwca 1920 roku był podprokuratorem przy Sądzie Okręgowym w Łodzi, zaś od lipca 1921 roku był adwokatem. W okresie międzywojnia praktykował we własnej kancelarii adwokackiej, zajmując się między innymi obsługą prawną łódzkiego garnizonu wojskowego.

Jak tłumaczy, jej dziadek miał dwie pasje: pracę zawodową oraz fotografowanie. W domu na ul. Kilińskiego zorganizował sobie własną ciemnię fotograficzną i sam dokonywał obróbki zdjęć wykonanych przez siebie. Praca w garnizonie umożliwiała mu branie udziału w różnego typu uroczystościach, skąd zawsze przywoził ze sobą mnóstwo zdjęć. Miał dwa aparaty fotograficzne: początkowo zdjęcia były robione aparatem 9×12, potem (w latach trzydziestych aż do wybuchu wojny) aparatem Kodak na błony 4×6,5. Stary aparat (lustrzanka) był używany wyjątkowo, podczas specjalnych uroczystości.

Producent: Curt Bentzin Goerlitz [Zgorzelec] - aparat Romana Wajnikonisa został przekazany do Muzeum Fotograficznego w Krakowie, fot. Stanisław Wajnikonis
Producent: Curt Bentzin Goerlitz [Zgorzelec] – aparat Romana Wajnikonisa został przekazany do Muzeum Fotograficznego w Krakowie, fot. Stanisław Wajnikonis

Jak trafił do naszego miasta? – Wyjazdy do Płocka były bardzo rzadkie, a związane były ze znajomością żony pracownika cukrowni Borowiczki, którą znała bardzo dobrze Jadwiga, moja Babcia – wyjaśnia pani Justyna.

We wrześniu 1939 roku Roman Wajnikonis dostał się do niemieckiej niewoli – był wtedy (od 1919 r.) w stopniu kapitana. – Więziono go w różnych oflagach do końca wojny – mówi wnuczka żołnierza. – Najpierw krótko przebywał w Ostrzeszowie, skąd został przeniesiony do Colditz, potem do Prenzal, do Hanover, a wreszcie do Lubeki, gdzie zastał go koniec wojny.

Do domu wrócił pod koniec 1945 roku. – Był bardzo schorowany – tłumaczy pani Justyna. – Wrócił do swojego zawodu, ale na niewielką skalę. Zmarł w 1952 roku.

 

1 of 6
- +
Reklama
REKLAMA

1.

2.

3.

4.

5.

6.

Stanisław – fotograf pasjonat

Ze związku Romana i Jadwigi urodziło się dwóch synów – Stanisław i Andrzej. – Stanisław, czyli mój Tata, przejął pasję do fotografii od swojego Ojca – opowiada Justyna Wajnikonis-Maciejewska. Pierwsze kroki amatora-fotografa stawiał jeszcze przed wojną. Jak tłumaczy pani Justyna, większość zdjęć w rodzinnych albumach z okresu 1938-1939 roku była wykonana właśnie przez niego. Fotografował też w czasie wojny. – Dziadek był w tym czasie w niewoli, zaś Babcia z dwójką synów musiała opuścić swoje mieszkanie na ul. Kilińskiego, gdyż zamieszkała tam niemiecka rodzina. Przeprowadzili się wtedy do Głowna, gdzie znajdował się zakupiony w 1930 roku drewniany dom letniskowy przystosowany do całorocznego zamieszkiwania. Tata – chcąc pomóc Babci w utrzymaniu rodziny – wykonywał między innymi na zamówienie fotografie do dokumentów okolicznym mieszkańcom. Tak więc w okresie okupacji Tata mieszkał w Głownie (poza 1940 rokiem, który spędził w Warszawie). Nie muszę chyba pisać o tym, jak trudne to były czasy. Przez Głowno przechodziła fala uchodźców, głównie z Warszawy. Wielu z nich pukało do drzwi domu, w którym mieszkała Babcia. Schronienie znajdowało się dla każdego potrzebującego pomocy – jedni przychodzili i zaraz odchodzili, inni zostawali na dłużej. Dom był duży, z miejscem do spania nie było problemu, gorzej było z jedzeniem… – pani Justyna bardzo dokładnie poznała historię swojej rodziny.

Stanisław Wajnikonis wychowywał się w domu o głębokich tradycjach patriotycznych, naturalnym krokiem było więc dla niego wstąpienie do ruchu oporu. Wraz z grupą rówieśników wykonywali różnego rodzaju akcje sabotażowe w ramach Armii Krajowej. Po wojnie skończył studia na Politechnice Łódzkiej (Wydział Mechaniczny). Ożenił się z dziewczyną, którą poznał w Głownie – jej dom w Warszawie spłonął w pierwszym tygodniu wojny, nic nie ocalało, więc przyjechała tu do swojej rodziny.

– Po ślubie rodzice zamieszkali w Głownie, szybko dorobili się czwórki dzieci – wspomina pani Justyna. Decyzja o powrocie do Łodzi zapadła, gdy dzieciaki zaczęły dorastać do wieku szkolnego. – Tata pracował wtedy w łódzkiej WIFAMIE [Widzewska Fabryka Maszyn Włókienniczych – przyp. redakcji], do pracy codziennie dojeżdżał 30 km pociągiem, w Łodzi otrzymał przydział mieszkania zakładowego – tłumaczy.

Zdjęcia pana Stanisława są równie ciekawe, co jego taty. Wśród nich znajdujemy także te, ilustrujące Płock z lat powojennych. Ale jest też mnóstwo innych, z wycieczek nietypowym samochodem czy podróży Wisłą. – Ilekroć sięgam pamięcią wstecz do czasów dzieciństwa, zawsze przypominają mi się nasze wspólne rodzinne wycieczki – pani Jadwiga dobrze pamięta sytuacje, utrwalone na starych fotografiach. – Tata zawsze miał w sobie pasję fotografa-podróżnika. Zaraz po wojnie, w latach czterdziestych, każdą wolną chwilę spędzał na Mazurach – przetransportowywał pociągiem zaprojektowany przez siebie i zrobiony przez siebie jachcik o imieniu Skrzat i na nim pływał po jeziorach. Później zaprojektował żaglówkę W-5 i też sam ją zrobił. Sam również zbudował samochód.

 

1 of 20
- +
Reklama
REKLAMA

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

Samochód z desek i spanie w namiocie

Ta historia sama w sobie jest niezwykła. Stanisław Wajnikonis po zakończeniu wojny wszedł w posiadanie poniemieckiego Adlera Juniora. Jak mówi pani Justyna, był to samochód „wiekowy”, solidnie zniszczony, ale BYŁ – i to było najważniejsze. Stan pojazdu wymagał ciągłych napraw i usuwania usterek, co było niekończącym się wyzwaniem dla studenta Politechniki Łódzkiej, a potem świeżo upieczonego inżyniera. – Czas parł do przodu, samochód zużywał się, lecz dzięki innowacyjnym naprawom przeprowadzanym przez jego właściciela, cały czas był na tak zwanym „chodzie”. Z jednym tylko problemem Tata nie mógł sobie poradzić – wspomina córka podróżnika. – Samochód był trzyosobowy, zaś jego rodzina w szybkim czasie powiększyła się – na świat przyszła czwórka dzieci. Doraźnym rozwiązaniem było umieszczanie dzieciaków w bagażniku, tak podróżowaliśmy w niedzielę do kościoła (klapa od bagażnika podniesiona była w czasie jazdy do góry) – oczyma wyobraźni widzimy tę scenę, tak plastycznie opisuje ją spadkobierczyni zdjęć.

– Byłam malutka, jedno z najstarszych moich wspomnień z czasów, gdy mieszkaliśmy jeszcze w Głownie (do Łodzi przeprowadziliśmy się w 1959) to widok zgromadzonych desek na werandzie naszego domu – kontynuuje pani Justyna. – „Z tych desek zbuduję samochód” – powiedział wtedy Tata.

Budowa rozpoczęła się jesienią 1958 roku. – Tata sporządził wtedy makietę w skali 1:1, będącą konstrukcją z listewek i desek – miała ona stanowić bazę do dalszej budowy. Przerwy pomiędzy listewkami i deskami uszczelnił papierem, na który położył warstwę z gliny. Po wyschnięciu glinę wymodelował, położył na nią warstwę gipsu z kredą, a na niej zaczął kleić nadwozie samochodu. Do sporządzenia nadwozia wykorzystał odkupiony z Wifamy papier światłoczuły – pocięty na wąskie paski naklejany był warstwa po warstwie na sporządzoną makietę. Nie było w tym czasie żywic, do klejenia wykorzystany był klej o nazwie CERTUS, którego wadą było to, że nie był wodoszczelny – przy większym deszczu karoseria zaczynała niemiło pachnieć. Po całkowitym wyschnięciu i po usunięciu spodnich warstw desek, sklejek, gliny i gipsu – pozostała karoseria, która została dodatkowo od środka i na zewnątrz posmarowana mieszanką polistyrenu i tri, na co położona została warstwa tkaniny. Po całkowitym wyschnięciu nałożona została cieniutka druga warstwa polistyrenu z tri, po czym całość została pomalowana i zamocowana na podwoziu Adlera – niemal czujemy zapach samochodu, którym pani Justyna z rodziną zjeździła całą Polskę.

W wycieczkach nie przeszkadzało nawet to, że w pierwszym roku użytkowania samochód miał tylko przednią szybę, dopiero z czasem doczekał się również szyb bocznych. Pomimo obaw, państwo Wajnikonis nie mieli problemów z zarejestrowaniem samochodu – od 1960 roku oficjalnie mieli 5-osobowy samochód. Rodzina co prawda było 6-osobowa, ale na początku nie było to problemem, bo najmłodsza córa siedziała na kolanach u mamy. – Z czasem jednak trzeba było zmienić taktykę i jedno z nas nurkowało pod siedzenie na widok milicji na drodze – wspomina pani Justyna. – Adlerkiem jeździliśmy do 1969 roku, kiedy to Tata oddał go swojemu przyjacielowi za jedną złotówkę – dodaje.

Rodzina podróżowała po Polsce, śpiąc po drodze w namiotach. – Jedzenie Mama przygotowywała początkowo na kuchence benzynowej, potem kupiliśmy kuchenkę gazową na butle, co podniosło znacznie standard przygotowywanych posiłków – wspomina nasza rozmówczyni. – Takie kucharzenie dla sześciu wygłodniałych podróżników nie było sprawą prostą, ale nie było innego wyjścia, oszczędzaliśmy każdy grosik. Obiady od czasu do czasu w barze mlecznym zdawały się nam królewskimi posiłkami…

 

1 of 23
- +
Reklama
REKLAMA

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

21.

22.

23.

Pani Justyna z dumą mówi o swojej Mamie. – Kiedy wychodziła za mąż, była na ostatnim roku studiów medycznych (miała absolutorium, pozostały do zdania tylko egzaminy dyplomowe). Przerwała naukę, gdy urodził się mój brat. W okresie sześciu lat rodzice dorobili się czwórki dzieci – nie było warunków na to, by Mama wróciła wtedy na studia. Po przeprowadzeniu się do Łodzi (w 1959 roku), po burzliwej naradzie Rodzice postanowili, że Mama jednak studia musi ukończyć. Najstarsze dziecko miało wtedy 8 lat, najmłodsze 3 latka – wspomina.

Władze uczelni wyraziły zgodę na podjęcie nauki, jednak mama pani Justyny została cofnięta na drugi rok z koniecznością powtórzenia egzaminu z anatomii z pierwszego roku (przerwa w nauce była zbyt długa). Jak wspomina nasza rozmówczyni, pomimo tysiąca trudności (najpoważniejszą było to, że nie mogła liczyć na pomoc z zewnątrz przy wychowywaniu dzieci), mama ukończyła studia i zdobyła upragniony dyplom lekarza.

Państwo Wajnikonis wychowali czwórkę dzieci, zapewniając im ciekawe, obfitujące w podróże dzieciństwo. Zadbali również o stworzenie warunków na zdobycie przyzwoitego wykształcenia dla swojego potomstwa. – Myślę sobie, że zostaliśmy wychowani na porządnych ludzi… – podsumowuje pani Justyna.

Postanowiliśmy odwiedzić z aparatem niektóre z miejsc sfotografowanych przez tatę i dziadka naszej bohaterki. Zobaczcie, co z tego wyszło.

 

1 of 10
- +
Reklama
REKLAMA

1. Fot. Tom

2. Fot. Tom

3. Fot. Tom

4. Fot. Tom

5. Fot. Tom

6. Fot. Tom

7. Fot. Tom

8. Fot. Tom

9. Fot. Tom

10. Fot. Tom

Share227Tweet37

Reklama

Aktualności

Spacer śladami Kazimierza Mayznera

Cztery nowe pisklęta w ORLENIE zostały zaobrączkowane

Przynieś stary sprzęt i odbierz kwiaty dla pszczół. Ekologiczna akcja w Castoramie Płock

Mobilna klinika w Płocku. Fundacja ORLEN pomogła przebadać dzieci

Helios zaprasza do kin na majowe nowości!

Udany początek sezonu płockiej wioślarki. Wywalczyła złoto

Polityka

Adam Bielan i Daniel Obajtek w Płocku. Odbędzie się spotkanie

Płocki szpital alarmuje: Rosną koszty, maleje stabilność finansowa

Nie żyje poseł Łukasz Litewka. Zginął w wypadku drogowym

Pacjenci dożyją terminów? Kolejki mają się jeszcze wydłużyć

Minister obrony narodowej w regionie płockim. Więcej żołnierzy i szpital przyjazny wojsku

Grzegorz Braun w Płocku: „To eurokołchoz”. Przeciwnicy: „Auschwitz nie spadło z nieba”

Bezpieczeństwo

Zuchwała kradzież w płockim autobusie

Wysoka kara dla winowajcy zderzenia z pociągiem

„Leżała w zaroślach, miała mętny wzrok i powiększone źrenice”. Co wydarzyło się w Płocku?

Zderzenie pociągu z dostawczakiem

Pomylił płocką drogę z autostradą

Zaginął mieszkaniec Płocka. Jego życie może być zagrożone! [AKTUALIZACJA]

Sport

Udany początek sezonu płockiej wioślarki. Wywalczyła złoto

Totalna sportowa dominacja płockiego żołnierza

Poznajmy lepiej płocką „Złotą Drużynę”

Blisko 200 zawodników na matach. Karatecy rywalizowali pod Płockiem

KPS Płock z historycznym awansem. „To owoc dziewięciu miesięcy pracy” [PODCAST]

Młodzi piłkarze zmierzą się w Memoriale Płock – Miasto Bohater

  • Aktualności
  • Bezpieczeństwo
  • Wydarzenia
  • Edukacja
  • Społeczeństwo
  • Sport
  • Polityka

© 2026 Sentra Media - Nasza Polityka Prywatności.

Nasza strona używa plików cookies. Zaakceptuj przez kliknięcie lub przewiń stronę. Akceptuje
Polityka plików Cookie

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Brak rezultatów
Zobacz wszystkie wyniki
  • Strona Główna
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka i Politycy
  • Rozrywka i Wydarzenia
  • Sport
  • Tylko u Nas
  • Warto przeczytać!
  • Reklama w mediach
  • Kontakt

© 2026 Sentra Media - Nasza Polityka Prywatności.