Rozśpiewany Piknik Europejski w Płocku

Rozśpiewany Piknik Europejski w Płocku

10 maja 2026
Sportowe widowisko na Wiśle przerwała tragedia

Sportowe widowisko na Wiśle przerwała tragedia

10 maja 2026




WOPR: Ten dramat na długo pozostanie w naszych sercach

WOPR: Ten dramat na długo pozostanie w naszych sercach

9 maja 2026
Wypadek na Wiśle w Płocku. Jedna osoba zginęła

Wypadek na Wiśle w Płocku. Jedna osoba zginęła

9 maja 2026
Zaprojektuj swoje wnętrza! Castorama otworzyła nowy punkt w Płocku

Zaprojektuj swoje wnętrza! Castorama otworzyła nowy punkt w Płocku

9 maja 2026
Pokaż więcej

Reklama

poniedziałek, 11 maja, 2026
  • Reklama na portalu i w gazecie
  • Kontakt z redakcją
  • Polityka Prywatności
#PetroNews
Reklama
  • AktualnościSTART
  • Bezpieczeństwo
    Wypadek na Wiśle w Płocku. Jedna osoba zginęła

    Wypadek na Wiśle w Płocku. Jedna osoba zginęła

    Zgłoszono libację na klatce. Zakłócania porządku nie było, za to zatrzymano poszukiwaną kobietę

    Świadkowie zatrzymali niebezpiecznego mężczyznę

    Policjanci ostrzegają pieszych i rowerzystów

    Policjanci ostrzegają pieszych i rowerzystów

    Zderzenie aut na płockim rondzie

    Zderzenie aut na płockim rondzie

    Płocczanin padł ofiarą sprytnego oszustwa

    Płocczanin padł ofiarą sprytnego oszustwa

    Ruch wahadłowy na wyjeździe z Płocka. Motocykl zderzył się z autem

    Trwają poszukiwania zaginionego nastolatka [AKTUALIZACJA]

  • Wydarzenia
    • Wszystko
    • Historia
    • Kino
    • Kluby
    • Koncerty
    • Muzyka
    • Rozrywka
    • Teatr
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    Rozśpiewany Piknik Europejski w Płocku

    Rozśpiewany Piknik Europejski w Płocku

    Biegiem rozpoczęty Piknik Europejski w Płocku

    Biegiem rozpoczęty Piknik Europejski w Płocku

    Wkrótce wielkie święto sportu w Płocku

    Wkrótce wielkie święto sportu w Płocku

    Zbliża się ekscytujące widowisko na Wiśle

    Zbliża się ekscytujące widowisko na Wiśle

    „A co, jeśli feminizm nas oszukał?”. W Płocku odbędzie się spotkanie nt. roli kobiet i rodziny

    „A co, jeśli feminizm nas oszukał?”. W Płocku odbędzie się spotkanie nt. roli kobiet i rodziny

    Spotkanie z wybitnym polskim fotografem w Płocku

    To będzie jedyne spotkanie z płockim pisarzem

  • Edukacja
    Uczennice z Gąbina wśród najlepszych grafików młodego pokolenia w Polsce [PODCAST]

    Uczennice z Gąbina wśród najlepszych grafików młodego pokolenia w Polsce [PODCAST]

    Biblioteka zaprasza do konkursu „Pokaż nam przyszłość!” [PODCAST]

    Biblioteka zaprasza do konkursu „Pokaż nam przyszłość!” [PODCAST]

    Doktorat to więcej niż nauka. O ambicji, stresie i drodze po tytuł naukowy [PODCAST]

    Doktorat to więcej niż nauka. O ambicji, stresie i drodze po tytuł naukowy [PODCAST]

    Social media to szansa czy zagrożenie? Młodzież Staszica zabrała głos [PODCAST]

    Social media to szansa czy zagrożenie? Młodzież Staszica zabrała głos [PODCAST]

    ORLEN szuka najlepszych prac magisterskich i doktorskich. Ruszył ogólnopolski konkurs

    ORLEN szuka najlepszych prac magisterskich i doktorskich. Ruszył ogólnopolski konkurs

    Najmłodsi w roli dziennikarzy. Uczniowie „Profesora” odwiedzili studio PetroNews

    Najmłodsi w roli dziennikarzy. Uczniowie „Profesora” odwiedzili studio PetroNews

  • Społeczeństwo
    Wolontariusze ORLENU posadzili las w Łącku [FILM, ZDJĘCIA]

    Wolontariusze ORLENU posadzili las w Łącku [FILM, ZDJĘCIA]

    Zrobili film o płockim „Pałacu cudów”. Jak wygląda obecnie? [FILM]

    Zrobili film o płockim „Pałacu cudów”. Jak wygląda obecnie? [FILM]

    Rodzice wychodzą na ulice. Protest w obronie Przedszkola nr 14 w Płocku

    Rodzice wychodzą na ulice. Protest w obronie Przedszkola nr 14 w Płocku

    Przytulisko w Koszelewie: alarmujące relacje wolontariuszy i interwencje poselskie

    Przytulisko w Koszelewie: alarmujące relacje wolontariuszy i interwencje poselskie

    Prawnik radzi: Czym jest zasiedzenie nieruchomości?

    Prawnik radzi: Jakie zmiany w prawie drogowym od 2026 roku?

    Nie proszą o pieniądze, lecz o… butelki. To pomoc dla psich podopiecznych

    Nie proszą o pieniądze, lecz o… butelki. To pomoc dla psich podopiecznych

  • Sport
    • Wszystko
    • Alternatywne
    • Bieganie
    • Futbol Amerykański
    • Koszykówka
    • Lotniczy Płock
    • Piłka Nożna
    • Piłka Ręczna
    • Siatkówka
    • Sporty Wodne
    • Sztuki Walki
    Sportowe widowisko na Wiśle przerwała tragedia

    Sportowe widowisko na Wiśle przerwała tragedia

    Biegiem rozpoczęty Piknik Europejski w Płocku

    Biegiem rozpoczęty Piknik Europejski w Płocku

    Płocki kickboxer wywalczył Puchar Europy

    Płocki kickboxer wywalczył Puchar Europy

    Wkrótce wielkie święto sportu w Płocku

    Wkrótce wielkie święto sportu w Płocku

    Zbliża się ekscytujące widowisko na Wiśle

    Zbliża się ekscytujące widowisko na Wiśle

    Płocczanki zawalczą o udział w Turnieju Mistrzyń

    Płocka drużyna wywalczy awans do Ligi Centralnej Kobiet?

  • Polityka
    Płocki szpital alarmuje: Rosną koszty, maleje stabilność finansowa

    Płocki szpital alarmuje: Rosną koszty, maleje stabilność finansowa

    Nie żyje poseł Łukasz Litewka. Zginął w wypadku drogowym

    Nie żyje poseł Łukasz Litewka. Zginął w wypadku drogowym

    Pacjenci dożyją terminów? Kolejki mają się jeszcze wydłużyć

    Pacjenci dożyją terminów? Kolejki mają się jeszcze wydłużyć

    Minister obrony narodowej w regionie płockim. Więcej żołnierzy i szpital przyjazny wojsku

    Minister obrony narodowej w regionie płockim. Więcej żołnierzy i szpital przyjazny wojsku

    Grzegorz Braun w Płocku: „To eurokołchoz”. Przeciwnicy: „Auschwitz nie spadło z nieba”

    Grzegorz Braun w Płocku: „To eurokołchoz”. Przeciwnicy: „Auschwitz nie spadło z nieba”

    Worki śmieci zawisły na drzwiach biura poselskiego. Dlaczego?

    Worki śmieci zawisły na drzwiach biura poselskiego. Dlaczego?

    Trending Tags

    • Koalicja Obywatelska
    • PIS
    • Konfederacja
    • Lewica
    • PSL
    • Urząd Wojewódzki
    • Urząd Marszałkowski
    • Urząd Miasta Płocka
    • Rubryka Polityka
Brak rezultatów
Zobacz wszystkie wyniki
#PetroNews
Reklama
#PetroNews
Reklama
Home Informacje Nauka i Edukacja

Płock na starych fotografiach, a w tle… historia wyjątkowej rodziny

by Agnieszka Stachurska
1 marca 2014
314
SHARES
2.1k
VIEWS
Podziel się na FacebookuUdostępnij na Twitterze

Na te zdjęcia trafiliśmy przypadkiem. Z zapartym tchem obserwowaliśmy film, złożony ze starych fotografii Romana Wajnikonisa, na którym pojawił się Płock. Przez chwilę cofnęliśmy się w czasie. Udało nam się porozmawiać z wnuczką fotografa, Justyną Wajnikonis-Maciejewską, która opowiedziała niezwykłą historię swojej rodziny…

Znajomy widok – skarpa z królującą na szczycie katedrą, ale jakby inną. Więcej domków, sporo statków, brak ogromnej płachty amfiteatru na wzgórzu… To 1929 rok na zdjęciach Romana Wajnikonisa – żołnierza i prawnika, a z zamiłowania fotografa. Kim był? Jak znalazł się w Płocku? Czemu wracał do naszego miasta (znaleźliśmy również zdjęcia z późniejszych lat)?

Reklama

Kapitan Roman i jego podróż do Płocka

– Dziadek urodził się w 1888 roku w Augustowie – opowiada Justyna Wajnikonis-Maciejewska, wnuczka autora zdjęć. – Jego rodzice, a moi pradziadkowie byli tam nauczycielami w szkole elementarnej. Dziadek kształcił się w Petersburgu – ukończył tam studia prawnicze, a wcześniej wojskową szkołę artyleryjską – wyjaśnia. W czasie pierwszej wojny światowej pan Roman był wcielony do armii carskiej, walczył na froncie wschodnim. Swoją podróż utrwalił na wspaniałej kolekcji zdjęć. Był wtedy w randze porucznika.

– Po wojnie Dziadek przyjechał do Łodzi, gdzie z Augustowa przeniosła się jego rodzina – mówi pani Justyna. – Od czerwca 1920 roku był podprokuratorem przy Sądzie Okręgowym w Łodzi, zaś od lipca 1921 roku był adwokatem. W okresie międzywojnia praktykował we własnej kancelarii adwokackiej, zajmując się między innymi obsługą prawną łódzkiego garnizonu wojskowego.

Jak tłumaczy, jej dziadek miał dwie pasje: pracę zawodową oraz fotografowanie. W domu na ul. Kilińskiego zorganizował sobie własną ciemnię fotograficzną i sam dokonywał obróbki zdjęć wykonanych przez siebie. Praca w garnizonie umożliwiała mu branie udziału w różnego typu uroczystościach, skąd zawsze przywoził ze sobą mnóstwo zdjęć. Miał dwa aparaty fotograficzne: początkowo zdjęcia były robione aparatem 9×12, potem (w latach trzydziestych aż do wybuchu wojny) aparatem Kodak na błony 4×6,5. Stary aparat (lustrzanka) był używany wyjątkowo, podczas specjalnych uroczystości.

Producent: Curt Bentzin Goerlitz [Zgorzelec] - aparat Romana Wajnikonisa został przekazany do Muzeum Fotograficznego w Krakowie, fot. Stanisław Wajnikonis
Producent: Curt Bentzin Goerlitz [Zgorzelec] – aparat Romana Wajnikonisa został przekazany do Muzeum Fotograficznego w Krakowie, fot. Stanisław Wajnikonis

Jak trafił do naszego miasta? – Wyjazdy do Płocka były bardzo rzadkie, a związane były ze znajomością żony pracownika cukrowni Borowiczki, którą znała bardzo dobrze Jadwiga, moja Babcia – wyjaśnia pani Justyna.

We wrześniu 1939 roku Roman Wajnikonis dostał się do niemieckiej niewoli – był wtedy (od 1919 r.) w stopniu kapitana. – Więziono go w różnych oflagach do końca wojny – mówi wnuczka żołnierza. – Najpierw krótko przebywał w Ostrzeszowie, skąd został przeniesiony do Colditz, potem do Prenzal, do Hanover, a wreszcie do Lubeki, gdzie zastał go koniec wojny.

Do domu wrócił pod koniec 1945 roku. – Był bardzo schorowany – tłumaczy pani Justyna. – Wrócił do swojego zawodu, ale na niewielką skalę. Zmarł w 1952 roku.

 

1 of 6
- +
Reklama
REKLAMA

1.

2.

3.

4.

5.

6.

Stanisław – fotograf pasjonat

Ze związku Romana i Jadwigi urodziło się dwóch synów – Stanisław i Andrzej. – Stanisław, czyli mój Tata, przejął pasję do fotografii od swojego Ojca – opowiada Justyna Wajnikonis-Maciejewska. Pierwsze kroki amatora-fotografa stawiał jeszcze przed wojną. Jak tłumaczy pani Justyna, większość zdjęć w rodzinnych albumach z okresu 1938-1939 roku była wykonana właśnie przez niego. Fotografował też w czasie wojny. – Dziadek był w tym czasie w niewoli, zaś Babcia z dwójką synów musiała opuścić swoje mieszkanie na ul. Kilińskiego, gdyż zamieszkała tam niemiecka rodzina. Przeprowadzili się wtedy do Głowna, gdzie znajdował się zakupiony w 1930 roku drewniany dom letniskowy przystosowany do całorocznego zamieszkiwania. Tata – chcąc pomóc Babci w utrzymaniu rodziny – wykonywał między innymi na zamówienie fotografie do dokumentów okolicznym mieszkańcom. Tak więc w okresie okupacji Tata mieszkał w Głownie (poza 1940 rokiem, który spędził w Warszawie). Nie muszę chyba pisać o tym, jak trudne to były czasy. Przez Głowno przechodziła fala uchodźców, głównie z Warszawy. Wielu z nich pukało do drzwi domu, w którym mieszkała Babcia. Schronienie znajdowało się dla każdego potrzebującego pomocy – jedni przychodzili i zaraz odchodzili, inni zostawali na dłużej. Dom był duży, z miejscem do spania nie było problemu, gorzej było z jedzeniem… – pani Justyna bardzo dokładnie poznała historię swojej rodziny.

Stanisław Wajnikonis wychowywał się w domu o głębokich tradycjach patriotycznych, naturalnym krokiem było więc dla niego wstąpienie do ruchu oporu. Wraz z grupą rówieśników wykonywali różnego rodzaju akcje sabotażowe w ramach Armii Krajowej. Po wojnie skończył studia na Politechnice Łódzkiej (Wydział Mechaniczny). Ożenił się z dziewczyną, którą poznał w Głownie – jej dom w Warszawie spłonął w pierwszym tygodniu wojny, nic nie ocalało, więc przyjechała tu do swojej rodziny.

– Po ślubie rodzice zamieszkali w Głownie, szybko dorobili się czwórki dzieci – wspomina pani Justyna. Decyzja o powrocie do Łodzi zapadła, gdy dzieciaki zaczęły dorastać do wieku szkolnego. – Tata pracował wtedy w łódzkiej WIFAMIE [Widzewska Fabryka Maszyn Włókienniczych – przyp. redakcji], do pracy codziennie dojeżdżał 30 km pociągiem, w Łodzi otrzymał przydział mieszkania zakładowego – tłumaczy.

Zdjęcia pana Stanisława są równie ciekawe, co jego taty. Wśród nich znajdujemy także te, ilustrujące Płock z lat powojennych. Ale jest też mnóstwo innych, z wycieczek nietypowym samochodem czy podróży Wisłą. – Ilekroć sięgam pamięcią wstecz do czasów dzieciństwa, zawsze przypominają mi się nasze wspólne rodzinne wycieczki – pani Jadwiga dobrze pamięta sytuacje, utrwalone na starych fotografiach. – Tata zawsze miał w sobie pasję fotografa-podróżnika. Zaraz po wojnie, w latach czterdziestych, każdą wolną chwilę spędzał na Mazurach – przetransportowywał pociągiem zaprojektowany przez siebie i zrobiony przez siebie jachcik o imieniu Skrzat i na nim pływał po jeziorach. Później zaprojektował żaglówkę W-5 i też sam ją zrobił. Sam również zbudował samochód.

 

1 of 20
- +
Reklama
REKLAMA

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

Samochód z desek i spanie w namiocie

Ta historia sama w sobie jest niezwykła. Stanisław Wajnikonis po zakończeniu wojny wszedł w posiadanie poniemieckiego Adlera Juniora. Jak mówi pani Justyna, był to samochód „wiekowy”, solidnie zniszczony, ale BYŁ – i to było najważniejsze. Stan pojazdu wymagał ciągłych napraw i usuwania usterek, co było niekończącym się wyzwaniem dla studenta Politechniki Łódzkiej, a potem świeżo upieczonego inżyniera. – Czas parł do przodu, samochód zużywał się, lecz dzięki innowacyjnym naprawom przeprowadzanym przez jego właściciela, cały czas był na tak zwanym „chodzie”. Z jednym tylko problemem Tata nie mógł sobie poradzić – wspomina córka podróżnika. – Samochód był trzyosobowy, zaś jego rodzina w szybkim czasie powiększyła się – na świat przyszła czwórka dzieci. Doraźnym rozwiązaniem było umieszczanie dzieciaków w bagażniku, tak podróżowaliśmy w niedzielę do kościoła (klapa od bagażnika podniesiona była w czasie jazdy do góry) – oczyma wyobraźni widzimy tę scenę, tak plastycznie opisuje ją spadkobierczyni zdjęć.

– Byłam malutka, jedno z najstarszych moich wspomnień z czasów, gdy mieszkaliśmy jeszcze w Głownie (do Łodzi przeprowadziliśmy się w 1959) to widok zgromadzonych desek na werandzie naszego domu – kontynuuje pani Justyna. – „Z tych desek zbuduję samochód” – powiedział wtedy Tata.

Budowa rozpoczęła się jesienią 1958 roku. – Tata sporządził wtedy makietę w skali 1:1, będącą konstrukcją z listewek i desek – miała ona stanowić bazę do dalszej budowy. Przerwy pomiędzy listewkami i deskami uszczelnił papierem, na który położył warstwę z gliny. Po wyschnięciu glinę wymodelował, położył na nią warstwę gipsu z kredą, a na niej zaczął kleić nadwozie samochodu. Do sporządzenia nadwozia wykorzystał odkupiony z Wifamy papier światłoczuły – pocięty na wąskie paski naklejany był warstwa po warstwie na sporządzoną makietę. Nie było w tym czasie żywic, do klejenia wykorzystany był klej o nazwie CERTUS, którego wadą było to, że nie był wodoszczelny – przy większym deszczu karoseria zaczynała niemiło pachnieć. Po całkowitym wyschnięciu i po usunięciu spodnich warstw desek, sklejek, gliny i gipsu – pozostała karoseria, która została dodatkowo od środka i na zewnątrz posmarowana mieszanką polistyrenu i tri, na co położona została warstwa tkaniny. Po całkowitym wyschnięciu nałożona została cieniutka druga warstwa polistyrenu z tri, po czym całość została pomalowana i zamocowana na podwoziu Adlera – niemal czujemy zapach samochodu, którym pani Justyna z rodziną zjeździła całą Polskę.

W wycieczkach nie przeszkadzało nawet to, że w pierwszym roku użytkowania samochód miał tylko przednią szybę, dopiero z czasem doczekał się również szyb bocznych. Pomimo obaw, państwo Wajnikonis nie mieli problemów z zarejestrowaniem samochodu – od 1960 roku oficjalnie mieli 5-osobowy samochód. Rodzina co prawda było 6-osobowa, ale na początku nie było to problemem, bo najmłodsza córa siedziała na kolanach u mamy. – Z czasem jednak trzeba było zmienić taktykę i jedno z nas nurkowało pod siedzenie na widok milicji na drodze – wspomina pani Justyna. – Adlerkiem jeździliśmy do 1969 roku, kiedy to Tata oddał go swojemu przyjacielowi za jedną złotówkę – dodaje.

Rodzina podróżowała po Polsce, śpiąc po drodze w namiotach. – Jedzenie Mama przygotowywała początkowo na kuchence benzynowej, potem kupiliśmy kuchenkę gazową na butle, co podniosło znacznie standard przygotowywanych posiłków – wspomina nasza rozmówczyni. – Takie kucharzenie dla sześciu wygłodniałych podróżników nie było sprawą prostą, ale nie było innego wyjścia, oszczędzaliśmy każdy grosik. Obiady od czasu do czasu w barze mlecznym zdawały się nam królewskimi posiłkami…

 

1 of 23
- +
Reklama
REKLAMA

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

21.

22.

23.

Pani Justyna z dumą mówi o swojej Mamie. – Kiedy wychodziła za mąż, była na ostatnim roku studiów medycznych (miała absolutorium, pozostały do zdania tylko egzaminy dyplomowe). Przerwała naukę, gdy urodził się mój brat. W okresie sześciu lat rodzice dorobili się czwórki dzieci – nie było warunków na to, by Mama wróciła wtedy na studia. Po przeprowadzeniu się do Łodzi (w 1959 roku), po burzliwej naradzie Rodzice postanowili, że Mama jednak studia musi ukończyć. Najstarsze dziecko miało wtedy 8 lat, najmłodsze 3 latka – wspomina.

Władze uczelni wyraziły zgodę na podjęcie nauki, jednak mama pani Justyny została cofnięta na drugi rok z koniecznością powtórzenia egzaminu z anatomii z pierwszego roku (przerwa w nauce była zbyt długa). Jak wspomina nasza rozmówczyni, pomimo tysiąca trudności (najpoważniejszą było to, że nie mogła liczyć na pomoc z zewnątrz przy wychowywaniu dzieci), mama ukończyła studia i zdobyła upragniony dyplom lekarza.

Państwo Wajnikonis wychowali czwórkę dzieci, zapewniając im ciekawe, obfitujące w podróże dzieciństwo. Zadbali również o stworzenie warunków na zdobycie przyzwoitego wykształcenia dla swojego potomstwa. – Myślę sobie, że zostaliśmy wychowani na porządnych ludzi… – podsumowuje pani Justyna.

Postanowiliśmy odwiedzić z aparatem niektóre z miejsc sfotografowanych przez tatę i dziadka naszej bohaterki. Zobaczcie, co z tego wyszło.

 

1 of 10
- +
Reklama
REKLAMA

1. Fot. Tom

2. Fot. Tom

3. Fot. Tom

4. Fot. Tom

5. Fot. Tom

6. Fot. Tom

7. Fot. Tom

8. Fot. Tom

9. Fot. Tom

10. Fot. Tom

Share226Tweet37

Reklama

Aktualności

Rozśpiewany Piknik Europejski w Płocku

Sportowe widowisko na Wiśle przerwała tragedia

WOPR: Ten dramat na długo pozostanie w naszych sercach

Wypadek na Wiśle w Płocku. Jedna osoba zginęła

Zaprojektuj swoje wnętrza! Castorama otworzyła nowy punkt w Płocku

Biegiem rozpoczęty Piknik Europejski w Płocku

Polityka

Płocki szpital alarmuje: Rosną koszty, maleje stabilność finansowa

Nie żyje poseł Łukasz Litewka. Zginął w wypadku drogowym

Pacjenci dożyją terminów? Kolejki mają się jeszcze wydłużyć

Minister obrony narodowej w regionie płockim. Więcej żołnierzy i szpital przyjazny wojsku

Grzegorz Braun w Płocku: „To eurokołchoz”. Przeciwnicy: „Auschwitz nie spadło z nieba”

Worki śmieci zawisły na drzwiach biura poselskiego. Dlaczego?

Bezpieczeństwo

Wypadek na Wiśle w Płocku. Jedna osoba zginęła

Świadkowie zatrzymali niebezpiecznego mężczyznę

Policjanci ostrzegają pieszych i rowerzystów

Zderzenie aut na płockim rondzie

Płocczanin padł ofiarą sprytnego oszustwa

Trwają poszukiwania zaginionego nastolatka [AKTUALIZACJA]

Sport

Sportowe widowisko na Wiśle przerwała tragedia

Biegiem rozpoczęty Piknik Europejski w Płocku

Płocki kickboxer wywalczył Puchar Europy

Wkrótce wielkie święto sportu w Płocku

Zbliża się ekscytujące widowisko na Wiśle

Płocka drużyna wywalczy awans do Ligi Centralnej Kobiet?

  • Aktualności
  • Bezpieczeństwo
  • Wydarzenia
  • Edukacja
  • Społeczeństwo
  • Sport
  • Polityka

© 2026 Sentra Media - Nasza Polityka Prywatności.

Nasza strona używa plików cookies. Zaakceptuj przez kliknięcie lub przewiń stronę. Akceptuje
Polityka plików Cookie

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Brak rezultatów
Zobacz wszystkie wyniki
  • Strona Główna
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka i Politycy
  • Rozrywka i Wydarzenia
  • Sport
  • Tylko u Nas
  • Warto przeczytać!
  • Reklama w mediach
  • Kontakt

© 2026 Sentra Media - Nasza Polityka Prywatności.