Piotr Augustyniak: Sesja w więzieniu wbrew pozorom to nie straszna robota

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Fotograf Piotr Augustyniak został laureatem prestiżowej nagrody Press Foto 2014 w kategorii Portrety. Zwycięską pracą okazał się fotoreportaż z więzienia. Skąd pomysł na taki projekt?

Konkurs BZ WBK Press Foto organizowany jest przez Bank Zachodni WBK. Oprócz tytułu Zdjęcia Roku – który otrzymał Maciej Moskwa za zdjęcie z Syrii – nagrody przyznawane były w sześciu kategoriach: portrety, kultura i sztuka, przyroda, sport, wydarzenia oraz życie codzienne. Piotr Augustyniak został laureatem w kategorii Portrety. Jego fotoreportaż z więzienia okazał się najbardziej oryginalnym pomysłem tegorocznej edycji. Płocki fotograf poprosił każdego z fotografowanych więźniów, aby narysował autoportret, przedstawiający siebie sprzed lat.

PetroNews: Skąd pomysł na tak nietypową sesję?

Piotr Augustyniak: Chciałem sfotografować miejsce, do którego nie ma wejścia każdy człowiek. Pokazać, jak wygląda życie w więzieniu i to, o czym skazańcy myślą i marzą. Wiedziałem, że nie będę mógł fotografować ich twarzy. Dlatego wpadłem na pomysł, żeby narysowali oni wyobrażenie o sobie – o czym marzyli, kim chcieli być, zanim trafili do więzienia.

PN: Chciałeś pokazać więc, że skazańcy to także normalni ludzie.

PA: Dokładnie. Więźniowie też mają uczucia, przeżywają emocje. To ludzie z krwi i kości: żyją, jedzą i piją. Tak jak my, zawsze o czymś marzą, choć są wykluczeni przez społeczeństwo. Chciałem pokazać co tam się dzieje.

PN: Jak wyglądała współpraca z więzieniem? 

PA: Wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Wszystko dzięki rzeczniczce prasowej więzienia. To głównie dzięki niej projekt udało się zrealizować. Miała ona przeze mnie mnóstwo pracy. Musiała załatwiać zgody i pozwolenia. Pokazała też projekt więźniom i zorganizowała spotkanie, na którym mogłem przedstawić osadzonym swój pomysł.

PN: Czyli to więzienie wybierało bohaterów projektu?

PA: Nie, oni zgłosili się sami. Na spotkanie ze mną przyszło dziesięciu więźniów, ale dwóch się później wykruszyło [śmiech]. Ustaliliśmy szczegóły i dalszy plan działań.

PN: Jak zareagowali więźniowie?

PA: Byli bardzo mili. Rozmawiałem z nimi i widziałem, że są bardzo zadowoleni z idei pomysłu. Wbrew pozorom, to nie była straszna robota.

PN: To było najbardziej nietypowe miejsce, w którym byłeś?

PA: Bywałem w różnych miejscach, a w więzieniu nie byłem po raz pierwszy. Fotografowałem w płockim zakładzie karnym jeszcze moim zenitem 15 lat temu. Odwiedziłem więzienie kilkanaście razy, byłem więc z tamtejszymi widokami oswojony.

PN: Ta sesja okazała się jednak niezwykła – bo zwycięska. Spodziewałeś się sukcesu?

PA: Zawsze kiedy wysyłamy prace na konkurs, marzymy o sukcesie. Myślimy, że może teraz w końcu się uda. Ja też noszę w sobie taką nadzieję. Jeśli chodzi o ten konkurs – nie spodziewałem się. Podejrzenia pojawiły się w chwili, w której zaproszono mnie na galę – choć i wtedy myślałem o wyróżnieniu czy drugiej, trzeciej nagrodzie. Okazało się, że wygrałem, czym byłem zaskoczony. Szczęśliwy byłbym i z trzeciego miejsca.

PN: Skąd czerpiesz inspiracje?

PA: Z życia. Czasami pomysły same wpadają ci do głowy. Idąc ulicą coś zauważasz i nagle pewna myśl tworzy się w głowie. Nic na siłę. Pomysły przychodzą i odchodzą. Ja o wielu z nich zapominam, po czym wracają do mnie po latach. Dlatego też zapisuję wszystko w swoim zeszycie i wracam do tych zapisków regularnie. Inną kwestią jest to, że czasem nie rozumiem co tam napisałem [śmiech].

PN: Pomysły czerpiesz z codzienności, a masz jakiegoś fotograficznego guru? 

PA: Przede wszystkim jest nim Tadeusz Rolke (przewodniczący tegorocznej edycji konkursu Press Foto 2014 – przyp. red.). Podziwiałem jego prace kiedy miałem osiemnaście lat. Zetknąłem się z nim podczas warsztatów w POKiS-ie. Już wtedy pokazywałem mu moje zdjęcia. Tam się poznaliśmy i utrzymujemy kontakt do dziś. Często z Tadeuszem konsultuję swoje fotografie. Kolejnym wzorem jest Henri Cartier Bresson, założyciel Agencji Magnum i prekursor nurtu fotografii street photo, w którym jestem zakochany.

PN: Jakie projekty będziesz realizował jako kolejne?

PA: To dwie sesje, o których nie chciałbym na razie mówić. Jedna z nich dotyczyć będzie bilbordów reklamowych w Płocku. Reklama staje się coraz bardziej nachalna. Gdziekolwiek człowiek spojrzy, tam widzimy wściekłe reklamy. Postanowiłem się zbuntować przeciwko temu. To będą moje autoportrety. Kiedy go skończę? Jak przyjdzie pora [śmiech]. Projekt jest już prawie skończony, brakuje dwóch zdjęć. Może kilku więcej. Myślę, że w tym roku powinienem skończyć.

PN: Jesteś wiec perfekcjonistą?

PA: Nie, ale uważam, że jeśli człowiek się za coś zabiera, to musi to zrobić porządnie. W przeciwnym wypadku to w ogóle nie ma sensu.

PN: Masz jakieś fotograficzne marzenia?

PA: Ja już wyrosłem z marzeń. Nie chcę już niczego wygrywać, niczego konkretnego zdobywać. Poza tym, nagrody i chęć udowodnienia czegokolwiek nie może być motorem napędowym w pracy. Dobrze wykonana robota obroni się sama. Ja się wypowiadam poprzez fotografię. Chcę w ten sposób przekazać coś ludziom. Przedstawić rzeczy, które kocham, które mnie irytują czy martwią. To jest mowa przez rysunek. A marzenie fotograficzne? Chciałbym, w głębi duszy, ugrać coś na World Press Photo. Ale to chyba marzenie zbyt ambitne.

PN: Co przekazałbyś młodym fotografom?

PA: Żeby myśleli. Niech zastanowią się co chcą przekazać danym zdjęciem. Często teraz bywa tak, że ludzie najpierw robią zdjęcie i patrzą co z tego wyszło. Kiedy bohaterem zdjęcia jest istota żywa, to musi ono przekazać emocje – zwłaszcza w fotoreportażu. Kompozycji technicznej można się nauczyć, kluczem jest dusza zdjęcia. To było powiedziane nawet podczas gali Press Foto 2014, kiedy zdjęcia idealne techniczne przegrywały z tymi niosącymi jakiś przekaz emocjonalny. To ważne, bo teraz każdy robi zdjęcia. Jestem wrogiem Photoshopa. Jeśli fotografia jest martwa to nic jej nie pomoże…

bzwbk_augustyniak_gala

Rozmawiał: Michał Siedlecki
Zwycięską galerię zdjęć można obejrzeć na stronie internetowej Piotra Augustyniaka, piotraugustyniak.com.

Podziel się:

1 komentarz

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji