[dropcap]M[/dropcap]oje czeskie doświadczenia siłą rzeczy nasuwają jednakże kilka nurtujących mnie od tamtej pory refleksji. Zacznijmy do tej, czy u naszych sąsiadów zza miedzy istnieją jakieś służby konserwatorskie? Myślę, że jak najbardziej, tym niemniej na gruncie polskim zarówno odbudowa zamku w „stylu czeskim”, jak i samo jego użytkowanie bez nabożnego zadęcia do dóbr kultury jest po prostu niemożliwe. Wpisanie budowli do rejestru zabytków powoduje, że nawet najbardziej zapaleni potencjalni nabywcy omijają obiekt, choćby był najbardziej atrakcyjny, jakby pochowano tam wampira bez przepisowego osikowego kołka…
Tak najczęściej działa służba konserwatorska w Polsce – traktowanie zabytków jako żywo przypomina postępowanie wiewiórek – zebrać jak najwięcej orzechów, policzyć i schować, zakopać, a że czasem z zapasów wyrosną drzewa… Niestety, w przypadku zabytków architektonicznych drzewa wyrosną na ich ruinach. Dlatego też zamiast gorsetu zakazów, wygórowanych wymagań wobec inwestorów i twierdzenia, że się nie da i nie uda – wolę garstkę zapaleńców, którzy może mniej wyrafinowanymi środkami, ale jednak uratowali to, co pozostało.
Tylko jak sprawić, żeby nasze państwo wreszcie zaczęło wspierać inwestorów, albo przynajmniej przestało im przeszkadzać? W moim przekonaniu, winna jest urzędnicza mentalność – zrobić wszystko, żeby zasłaniając się przepisami, nic nie zrobić! Kończąc to zagadnienie przypomnę tylko, że nasze służby sanitarne i weterynaryjne również stosują się do przepisów i to literalnie – w rezultacie mieliśmy już aferę drogowo-solną, kilka mięsnych, teraz jesteśmy w trakcie antybiotykowo-drobiowej. Niecierpliwe oczekujemy, co w temacie ryb…
Kolejnym frapującym zagadnieniem jest pytanie, czy potrafimy stworzyć wydarzenie kulturalne, które przyciągałoby nie tylko atrakcjami programowymi. Z własnego, płockiego podwórka wiemy, że wiele imprez muzycznych, choćby Audioriver, Reggaeland czy Summer Fall Festival, przyciąga rzesze publiczności właśnie swoją niepowtarzalną atmosferą, którą tworzą ludzie i miejsce. Jednakże czy umiemy w ten sam sposób ożywić zabytkowe obiekty? Cykliczne „Noce Muzeów” to krok w dobrym kierunku, przełamujący dotychczasowy stereotyp wycieczki szkolnej, ale zbyt mało, by zapełnić ziejące najczęściej pustkami sale wystawowe.
Podsumowując – pragnąłbym doczekać takich czasów, kiedy wydarzenia kulturalne z salonów zyskają naturalny luz, radość i entuzjazm. Żeby to osiągnąć, powinniśmy jednak wzorem Czechów zmienić nasze podejście do dóbr kultury, wydobyć je z muzealnego pancerza, za wszelką cenę zbliżyć ją do publiczności. Nawet najcenniejszy eksponat przechowywany w muzealnym magazynie czy zabytkowy pałac nie istnieje i jest bez wartości, jeżeli nie przynosi ludziom pozytywnych i choćby najprostszych emocji.
Waldemar Robak


![Młodzież pomaga młodzieży. Trwa pilotaż wsparcia rówieśniczego [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/julita-120x86.jpeg)
















![Młodzież pomaga młodzieży. Trwa pilotaż wsparcia rówieśniczego [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/julita-360x180.jpeg)


![Kto zapłaci za zmiany w lokalnej edukacji? [LIST RODZICÓW]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/przedszkole_rodzice-360x180.jpg)


![Wolontariusze ORLENU posadzili las w Łącku [FILM, ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/orlen_las-27-360x180.jpg)
![Zrobili film o płockim „Pałacu cudów”. Jak wygląda obecnie? [FILM]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/palac_cudow-360x180.jpg)







![Maraton życia i… książek. Tomasz Kominek o aktywności fizycznej i umysłowej [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/tomasz_kominek1-360x180.jpeg)





![PSL rozmawia o Polsce w Płocku. Kolej, S10, uniwersytet, wojsko… [FOTO]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/03/PSL_30032026-2-360x180.jpg)


