Luksusowe apartamenty nad Wisłą K-42 tańsze o 1500 zł/m²
Artykuł promowany

Luksusowe apartamenty nad Wisłą K-42 tańsze o 1500 zł/m²

4 grudnia 2025
0

Minus 1500 zł za metr kwadratowy - wyjątkowa, mikołajkowa oferta dla osób marzących o życiu w jednym z najbardziej prestiżowych...

PrzeczytajDetails

Gala w płockiej szkole. 28 osób zdobyło międzynarodowe certyfikaty




sobota, 6 grudnia, 2025
  • Reklama na portalu i w gazecie
  • Kontakt z redakcją
  • Polityka Prywatności
#PetroNews
Reklama
  • Start
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka
  • Sport
  • Wydarzenia
  • Informacje
  • Tylko u Nas
Brak rezultatów
Zobacz wszystkie wyniki
#PetroNews
Reklama
#PetroNews
Reklama
Home Tylko u Nas Obiektywnie o Płocku

Obiektywnie o Płocku. Jan Drzewiecki: Fotografowanie to próba nawiązania dialogu

by Agnieszka Stachurska
20 stycznia 2015
fot. Magdalena Smolińska

fot. Magdalena Smolińska

42
SHARES
606
VIEWS
Podziel się na FacebookuUdostępnij na Twitterze

Świat, ukazany przez szkło obiektywu niekoniecznie musi być prawdziwy, piękny, wesoły czy… obiektywny. Każdy, kto nawet amatorsko zajmuje się robieniem zdjęć wie, że zatrzymanie pędzącego świata w kadrze to wielka satysfakcja, która może zmienić się w pasję. Jak wykonują to płoccy fotografowie? Od czego się zaczęło i jaki sprzęt polecą tym, którzy dopiero są na początku fotograficznej drogi? Zapraszamy na kolejny odcinek nowego cyklu „Obiektywnie o Płocku”.

Gościa dzisiejszego odcinka spokojnie można nazwać guru płockiej fotografii. To Jan Drzewiecki, utytułowany płocki fotograf, laureat wielu konkursów w Polsce i za granicą, a także członek jury konkursów fotograficznych. Ostatnio odnosi sukcesy w międzynarodowych konkursach, w tak mało znanej dziedzinie fotografii, jaką jest diaporama. Ma w sobie niewątpliwie duszę artysty. Zdjęcia wykonuje właściwie od dzieciństwa, i – jak sam mówi – fotografia stała nie tylko pasją jego życia, ale jego częścią.

Reklama

Rozmowa z Janem Drzewieckim nie jest prosta, ponieważ fotograf odpowiada krótko i rzeczowo. Kiedy jednak trafimy na temat bliski jego sercu, potrafi o nim opowiadać…

Fascynuje człowiek, jego relacje i reakcje…

Czym dla naszego rozmówcy jest fotografowanie? – Próbą nawiązania dialogu – odpowiada w swoim stylu Jan Drzewiecki, przyznając, że najbardziej w fotografii fascynuje  go sam człowiek, jego relacje i reakcje. Ożywia się natomiast, opowiadając historię o swoich początkach z fotografią.

– Ponieważ męczyło mnie malowanie, wpadłem na pomysł, aby za pomocą aparatu fotograficznego robić to samo szybciej i bez wysiłku. Pomyliłem się  – śmieje się fotograf.

– W malarstwie nigdy nie odnalazłem swojego stylu, błądziłem – przyznaje pan Jan. – Zasłynąłem z akwareli, potem malowałem w oleju, preferując paletę na wzór sosów barwnych. Ciągłe poszukiwania i świadomość bylejakości, męczyły. Pomyślałem wtedy: mam wizję dzieła, po co się borykać z pędzlami, płótnem, podobraziem, werniksami, fiksatywą, terpentyną, olejem lnianym, i odwiecznym jeleniem, który zawsze wyłaził na moich obrazach – wezmę aparat fotograficzny, wyceluję w dzieło i zegnę palec wskazujący dłoni; co spowoduje wykonanie fotogramu, a mnie uczyni artystą. Wtedy zacząłem się uważnie przyglądać mojemu palcowi, zastanawiać się, ile mięśni bierze udział w tworzeniu dzieła, które bardziej, a które mniej wpływają na dzieło. Szukałem także mięśnia łączącego palec z okiem – bo przecież to jasne, że taki musi istnieć! Po długich analizach problemu, odkryłem, że może mieć wpływ na cały proces także mózg. To spowodowało, że zacząłem się zastanawiać nad sensem kopiowania zachodów, wschodów i innych landszaftów. Co zrobić, żeby w krajobrazie – nie używając koparki i piły spalinowej – przekazać swoje emocje. Bałem się krajobrazu, było to zbyt trudne i miałem lęk przed jeleniem. Zacząłem fotografować ludzi, ich emocje i relacje. Znalazłem się w swoim żywiole, modelki kłóciły się o kolejkę, a odmowa rodziła bunt wobec mnie – wspomina Jan Drzewiecki.

Fot. Jan Drzewiecki
Fot. Jan Drzewiecki

Później historia nabrała tempa. – Tworzę wystawę „Ich rozmowy”, która obnaża piękno uczuć w miłości nie spełniającej społecznych norm, wyśmiewam pustość uczuć „prawidłowych”. Wystawa została zamknięta, poddana pod osąd prasy, a ja zyskałem miano skandalisty – opowiada autor wielu nagrodzonych wystaw. – Przez przypadek, zaczynam także tworzyć reportaże z oper i operetek. Fotografowałem dla kilku oper. To także ciekawe przeżycie – trzeba sfotografować coś czego nie widać – czyli dźwięk. Szybko doszedłem do przerażającego wniosku: żeby reportaż z opery był dobry, nie mogę być pod wpływem jej muzyki. Bo przecież podając do ręki odbitkę, nie będę śpiewał arii. Nawet gdybym zaśpiewał, nie jestem przekonany o sukcesie  – śmieje się artysta. – A więc pędzla się wyzbyłem, ale Werterowskich męk – nie. I tak trwam – podsumowuje.

Kreatywność jest monopolem

Czy znany płocki fotograf ma swój sposób na dobre zdjęcie? – Trzeba przekonać kogoś opiniotwórczego w tej dziedzinie, żeby się nami zachwycił, reszta przytaknie – przekornie mówi Jan Drzewiecki, czym wywołuje nasz uśmiech.

Zadajemy więc kolejne pytanie, którym obdarzamy wszystkich rozmówców –  czy doświadczonego, zawodowego fotografa frustruje myśl, że w każdej sekundzie na całym świecie wykonuje się tysiące zdjęć? – Jest to nawet przerażające, ale na szczęście kreatywność jest monopolem – przyznaje artysta, dodając, że w fotografii zbędny lub też drugorzędny jest drogi sprzęt.

Tę dewizę widać w pracach Jana Drzewieckiego. Jak sam przyznaje, jego zdjęcia po prostu zmuszają do myślenia.

Fot. Jan Drzewiecki
Fot. Jan Drzewiecki

Pan Jan w swojej pracy przeżył niezwykłe zdarzenie, związana z wykonywaniem zdjęć. – Helikopter, którym latałem w celu zrobienia reportażu, w następnym locie miał awarię – opowiada. – Rozbił się i zginęło dużo ludzi – krótko kończy historię.

Diaporama – międzynarodowe uznanie

Trudno pytać tak doświadczonego fotografa o to, czego w fotografii chciałby jeszcze spróbować. Okazuje się jednak, że Jan Drzewiecki szuka ostatnio weny w diaporamie. Według definicji, jest to „spektakl audiowizualny, którego tworzywem są nieruchome obrazy w postaci przezroczy rzutowanych na ekran i zsynchronizowany z nimi dźwięk”. Dlaczego właśnie ta dziedzina fotografii zainspirowała płockiego artystę?

– Co jest wyjątkowego w diaporamie? – zamyśla się przez chwilę nasz rozmówca. – To spektakl, w którym duet, obraz i dźwięk, tak oczywisty w filmie, w diaporamie nabiera innego znaczenia. Tego rodzaju prezentacja fotografii jest reportażem, w którym katalizatorem jest dźwięk. Można łatwo stworzyć prezentację z muzyką w tle, czyli slideshow, i po kilku kadrach zacząć słuchać muzyki ignorując obrazy, lub odwrotnie – oglądać obrazy przy rozpraszającej muzyce lub narracji. Musi zaistnieć delikatna symbioza (nie równowaga), obrazu i dźwięku. Dlaczego fotograf podejmuje takie ryzyko? Może to podświadoma tęsknota za dźwiękiem, który był obecny podczas naciskania spustu aparatu fotograficznego, a po trzaśnięciu migawki nastaje w kadrze cisza? Chyba tak…, na pewno tak. To chęć rekonstrukcji dźwięku uwięzionego w kadrze, jego nastroju i dramaturgii. Na pewno jest to próba uzupełnienia obrazu o element który był jego składową. Często naciskamy spust migawki nie pod wpływem tego co widzimy we wizjerze, ale co słyszymy dokoła siebie. Fotografujemy twarz kogoś, kto mówi do nas: „kocham cię i uwielbiam”. Patrząc potem na tę fotografię możemy sobie odtworzyć w pamięci te słowa – jednak nie potrafi tego zrobić inny oglądający. Obserwując obraz w sali kinowej, gdzie z głośników słychać nastrojową muzykę i słowa: „kocham cię i uwielbiam”, obraz staje się czytelny i uzasadniony. Idąc na spotkanie z ukochaną, wybieramy kawiarnię z dobrą muzyką, siadamy naprzeciwko siebie, patrzymy na swoje twarze. Dlaczego wybieramy miejsce z dobrą muzyką, przecież chcieliśmy na siebie popatrzeć? Czy nie jest to diaporama? – retorycznie pyta nasz rozmówca.

A warto wspomnieć, że za swoją diaporamę „Dwie doby z Podlasia” płocki fotograf został nagrodzony błękitną wstęgą FIAP (Federation Internationale De L’Art Photographique) w trakcie XXXV Pomeranian Meetings with Diaporama, czyli międzynarodowego konkursu diaporam, który odbył się w Szczecinie w listopadzie ubiegłego roku. Jury wyróżniło Jana Drzewieckiego spośród 64 zgłoszonych prac z całego świata.

Porady dla fotografów

Czysto technicznie – przyjaciel ma 5000 zł i musi w tym budżecie kupić sprzęt, który pozwoli mu zacząć zgłębiać tajniki fotografii – co by mu Pan polecił i dlaczego?
– Canon G1x Mark II lub Fujifilm X-100. Duża matryca, jasny obiektyw, małe rozmiary.

Canon G1x Mark II, fot. materiały producenta
Canon G1x Mark II, fot. materiały producenta

Jeśli miałby Pan zabrać ze sobą w daleką podróż, pełną niespodziewanych sytuacji, jeden uniwersalny aparat z maksymalnie jednym obiektywem – jaki to byłby aparat i dlaczego?
– Sony Alpha 7s z jasną dwudziestką. Jest mały, pełna klatka, szybki AF, pokrętła.

Sony Alpha 7s, fot. materiały producenta
Sony Alpha 7s, fot. materiały producenta

Share17Tweet11




Aktualności

Płocka Barbórka [ZDJĘCIA]

Świąteczna magia wraca do Płocka. Już jutro rozbłysną Ogrody Światła

Muzyczna Magia Świąt w Orlen Arenie [FILM, ZDJĘCIA]

Rewolucyjne zmiany na skrzyżowaniu. Trzeba uważać

Kiermasz Bożonarodzeniowy w płockim muzeum

Niebezpieczna gorączka przedświąteczna

Polityka

Adrian Brudnicki: Nie możemy być pokoleniem, które zlikwiduje płocką stocznię

Płocczanie w nowych władzach Mazowieckiej Nowej Lewicy

Szymon Stachowiak: „Mamy patologię na rynku mieszkaniowym” [PODCAST]

Marek Tucholski: Płock wyludnia się najszybciej! [PODCAST]

Płocki polityk przewodniczącym Rady Naczelnej PSL

Debata o konstytucji i prerogatywach prezydenta. Czy potrzebne są zmiany w Konstytucji RP?

Bezpieczeństwo

Niebezpieczna gorączka przedświąteczna

Senior potrącił kobietę na pasach

Dwa pożary jednej doby. Strażacy mają apel!

Opał w dobrej cenie? Na to trzeba uważać

Zatrzymano dwóch poszukiwanych przestępców

Odnaleziono płockiego goryla

Sport

Jutrzenka Płock pokazała charakter. Mocna końcówka i kolejne zwycięstwo

Płockie przedszkolaki zmierzyły się w warcabach

Płocka Sztafeta Olimpijska [FILM, ZDJĘCIA]

Aikido to również umysł. Artur Brzeziński o pracy z osobami w spektrum [PODCAST]

Jutrzenka Płock nie do zatrzymania. Siódme zwycięstwo w lidze

Płoccy siatkarze zawalczą o cenne punkty

  • Start
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka
  • Sport
  • Wydarzenia
  • Informacje
  • Tylko u Nas

© 2025 Sentra Media - Nasza Polityka Prywatności.

Nasza strona używa plików cookies. Zaakceptuj przez kliknięcie lub przewiń stronę. Akceptuje
Polityka plików Cookie

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Brak rezultatów
Zobacz wszystkie wyniki
  • Strona Główna
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka i Politycy
  • Rozrywka i Wydarzenia
  • Sport
  • Tylko u Nas
  • Warto przeczytać!
  • Reklama w mediach
  • Kontakt

© 2025 Sentra Media - Nasza Polityka Prywatności.