REKLAMA

Nowe informacje ws. katastrofy na Pikniku Lotniczym. Pilot był przytomny?

REKLAMA

Podano nowe informacje w sprawie tragicznego wypadku, do którego doszło podczas Pikniku Lotniczego. Jak informuje Wirtualna Polska, wszystko wskazuje na to, że w momencie zderzenia samolotu z wodą pilot był przytomny.

Portal powołuje się na relację ekspertów, którym udało się odtworzyć nagranie z kokpitu Jaka-52, który wpadł do wody podczas Pikniku Lotniczego. Nagranie ma ujawnić, że pilot, 58-letni Ralf Buresch, w momencie uderzenia w wodę był przytomny i sterował samolotem.

Słowa te potwierdza Prokuratura Okręgowa w Płocku, która na tym etapie śledztwa wyklucza zasłabnięcie i omdlenie pilota. Jak ujawnia płocka prokuratura, zarejestrowane nagranie pokazuje, że pilot był w pełni świadomy. Co więcej, jego zachowanie ponoć nie wskazywało na to, że zdawał on sobie sprawę z zagrożenia w jakim się znajdował. Fakt ten potwierdza zatem jedną z hipotez, którą snuto tuż po wypadku- że lustro Wisły mogło zaburzyć poczucie wysokości u pilota.

PowiązaneTematy

Samolot wpadł do rzeki podczas Pikniku Lotniczego. Trwa akcja ratunkowa [FILM]



Śledztwo wskazało również, że pilot zginął w momencie uderzenia maszyny w Wisłę. Szybsza interwencja służb nie uratowałaby zatem życia 58-letniego Ralfa Burescha. Zdaniem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, nie było także mowy o niesprawności maszyny, która mogłaby doprowadzić do tego tragicznego zdarzenia.

W tej chwili prokuratura bada ostatnią hipotezę – a więc złe paliwo. Wszystko wskazuje jednak na to, że za katastrofalnym w skutkach wypadkiem stał błąd pilota.