Według dostępnych danych statystycznych, w Polsce żyje od 3,8 do nawet 16% dzieci niepełnosprawnych. Ta ostatnia liczba określa dzieci w wieku 0-19 lat z chorobami przewlekłymi, w której większość nie ma orzeczenia o niepełnosprawności, ale ma “całkowicie lub poważnie ograniczone zdolności do wykonywania czynności podstawowych”. Jak pomóc dzieciom z niepełnosprawnością? Niedaleko Płocka znaleźliśmy miejsce, w którym ludzie pełni empatii pomagają nie tylko dzieciom, ale i rodzicom…

Niepełnosprawność u dzieci boli najbardziej, a my, jako rodzice, chcemy zrobić wszystko co w naszej mocy, by tę niepełnosprawność zlikwidować lub przynajmniej zmniejszyć. Skalę problemu pokazują statystyki, ujęte w raporcie, dotyczącym realizacji Karty Praw Osób Niepełnosprawnych w 2014 roku.

Działaniami wczesnego wspomagania rozwoju objęto blisko 30 tys. dzieci. Do placówek wychowania przedszkolnego uczęszczało ponad 20 tys. dzieci z niepełnosprawnościami, a największą grupę tworzyły dzieci z autyzmem, w tym z zespołem Aspergera, z niepełnosprawnością ruchową, w tym z afazją oraz z niepełnosprawnościami sprzężonymi. Naukę w szkołach pobierało ponad 145,5 tys. uczniów posiadających orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, w tym ponad 132,5 tys. uczniów niepełnosprawnych.

Znacząca większość tych dzieci potrzebuje rehabilitacji, i to różnego rodzaju – ruchowej, psychologicznej, pedagogicznej, logopedycznej. Najlepsze efekty można osiągnąć, gdy rehabilitacja jest dostosowana indywidualnie do każdego dziecka i jego potrzeb.

12 dębów Zaździerz (6)

Ośrodek 12 Dębów w Zaździerzu

Właśnie tym zajmują się specjaliści w Ośrodku Rekreacji, Rehabilitacji i Wypoczynku “12 Dębów” w Zaździerzu, który znajduje się na pięknym terenie Gostynińsko-Włocławskiego Parku Krajobrazowego, w środku lasu i nad jeziorem.

Cały teren dostosowany jest do potrzeb osób niepełnosprawnych, dlatego z jego usług korzystają rodzice i dzieci niepełnosprawne z całej Polski. Jak zaczęła się historia tego miejsca?

Edyta Kruszewska

Edyta Kruszewska

– Ośrodek powstał około 6-7 lat temu, pracowałam w nim wówczas jako pielęgniarka – mówi Edyta Kruszewska, zarządzająca ośrodkiem “12 Dębów”. – Kiedy po półtora roku działalności poprzedni właściciele chcieli zamknąć ośrodek, przyszedł mi do głowy pomysł, żeby wydzierżawić obiekt. I tak, małymi kroczkami, zaczęła się zbierać grupka rodziców z dziećmi niepełnosprawnymi, dla których dobraliśmy specjalistyczną kadrę i opracowaliśmy program rehabilitacji – wyjaśnia.

Teraz “12 Dębów” znane jest rodzicom dzieci niepełnosprawnych w całym kraju – to jedyny ośrodek z taką infrastrukturą na Mazowszu i jeden z nielicznych w Polsce z tak szeroką ofertą rehabilitacyjną oraz własnym basenem.

– Główną częścią naszej działalności jest właśnie niepełnosprawność dzieci, na którą nastawieni są wszyscy pracownicy, nie tylko rehabilitanci. Dla naszych podopiecznych jesteśmy “ciociami” i “wujkami”, co jest dla nas najpiękniejszym komplementem – mówi z uśmiechem pani Edyta.

Ośrodek 12 Dębów w Zaździerzu

Ośrodek 12 Dębów w Zaździerzu

Ośrodek „12 Dębów” posiada uprawnienia do organizowania Turnusów Rehabilitacyjnych z dofinansowaniem ze środków PFRON. Najwięcej dzieci, które odwiedzają ośrodek w trakcie dwutygodniowych turnusów rehabilitacyjnych, ma problemy neurologiczne – rdzeniowy zanik mięśni, przepuklina oponowo-rdzeniowa czy dziecięce porażenie mózgowe. – Ale rehabilitują się u nas dzieci z wszystkimi jednostkami chorobowymi, z upośledzeniami umysłowymi, z wielowadziem, z wszelkiego rodzaju wadami genetycznymi, które często zdiagnozowane są dopiero od niedawna. Są oczywiście dzieci z zespołem Downa, zespołem Wiliamsa, autystyczne, niedosłyszące, niedowidzące czy z chorobami wcześniactwa – tłumaczy Edyta Kruszewska.

Gabryś Piesiewicz (16)

Gabryś, fot. 12 Dębów

Dlaczego wybierają akurat ten ośrodek? Kadra dostosowuje grafik zajęć pod potrzeby każdego dziecka indywidualnie. Nie zapisujemy się więc na pakiet dostępnych zajęć, lecz mamy grafik, zaplanowany konkretnie pod potrzeby, wynikające z choroby dziecka, ale i np. z jego rozkładu zajęć, pory karmienia czy czasu snu. – Grafik przygotowuję sama i często zajmuje mi to kilka dni – przyznaje pani Edyta. – Po zadeklarowaniu przyjazdu przez rodziców, proszę o podanie wymagań i potrzeb danego dziecka i na tej podstawie dostosowuję plan zajęć – wyjaśnia.

Krystian

Krystian, fot. 12 Dębów

To ważne, ponieważ np. dzieci z porażeniem mózgowym wymagają więcej zajęć ruchowych niż np. dzieci z zespołem Downa. Dostosowanie rodzaju zajęć pozwala więc bardzo efektywnie wykorzystać czas spędzony na turnusie rehabilitacyjnym.

– Dużym atutem naszego ośrodka jest na pewno basen, który dzieci uwielbiają, ze względu na wysoką temperaturę wody, a jednocześnie spełnia on ważną funkcję rehabilitacyjną. Aquaterapia ma na celu m.in. złagodzenie dolegliwości spowodowanych przez chorobę, poprawę ogólnej kondycji fizycznej dziecka, wzmocnienie bądź też rozluźnienie mięśni, a także wzrost koordynacji nerwowo-mięśniowej – tłumaczy pani Edyta.

fot. H2O Foto

fot. H2O Foto

Jakie zajęcia prowadzone są w trakcie turnusu? – Codziennie mamy 6 do 7 godzin zajęć, dostosowanych do potrzeb dzieci, na co składają się zajęcia z fizjoterapii, zajęcia na basenie, ćwiczenia z pedagogiem, logopedą, jest integracja sensoryczna, terapia ręki czy sala doświadczania świata, w której stoi łóżko wodne, a dzieci mają różnego rodzaju bodźce wzrokowe, dźwiękowe, ruchowe i zapachowe – wymienia Edyta Kruszewska.

Gabryś

Gabryś, fot. 12 Dębów

Sala doświadczania świata jest faktycznie magiczna. Oprócz łóżka wodnego i fototapety z morskiego świata, na suficie wisi dyskotekowa kula, wielką kaskadą spływają światłowody, w rogu pokoju stoi szklane urządzenie, które po włączeniu bulgocze przyjemnie wodnymi bąbelkami, jest też mnóstwo kolorowych przycisków, wydających dźwięki. W trakcie zajęć stosowana jest również aromaterapia, włączana jest terapeutyczna muzyka.

W czasie wolnym od zajęć indywidualnych z terapeutami, odbywają się zajęcia grupowe. Dzieci biorą też udział m.in. w zajęciach sensoplastyki, a także w nietypowych działaniach. – Ostatnio wspólnie z pracownikami kuchni piekliśmy pizzę i robiliśmy desery – opowiada pani Edyta. – Są też wieczory filmowe z popcornem, przejażdżki bryczką czy ogniska. Po całym tygodniu intensywnej pracy rehabilitacyjnej, dzieciom też należy się odpoczynek – tłumaczy.

Krystian

Krystian, fot. 12 Dębów

Oczywiście, wszystkie zajęcia są prowadzone przez wykwalifikowanych terapeutów, są to logopedzi, pedagodzy specjalni, fizjoterapeuci, terapeuci basenowi, a proces rehabilitacji może rozpocząć się już od najwcześniejszych lat. – Rehabilitacja, ze względu na nasz grafik dostosowany do potrzeb dzieci, może być prowadzona już dla 3-miesięcznych maluchów – wyjaśnia Aleksander Puchała, który pomaga w zarządzaniu ośrodkiem pod kątem marketingowym.

Co ciekawe, pan Aleksander przeszedł do ośrodka z dużej, międzynarodowej korporacji i, jak sam mówi, jest zaskoczony kontrastem pomiędzy jego wyobrażeniem o pracy w ośrodku, a rzeczywistością. – Dzieci są wspaniałe, pracują bardzo ciężko, wytrwale, podziwiam ich radość życia, zadowolenie z wykonanej pracy, ich szczerość. Ale tu działa również chęć i pasja wszystkich terapeutów, którzy starają się z całych sił, aby pomóc – wyjaśnia.

Pola, fot. 12 Dębów

Pola, fot. 12 Dębów

– Przyjechałem do Łącka za swoją miłością, która jest córką pani Edyty, i zostałem tu dla niej. Tworzymy tu rodzinną atmosferę, ale myślę, że to miejsce powstało z miłości do ludzi, z wiary w ludzi, z empatii pani Edyty i chęci pomocy, nawet własnym kosztem – podsumowuje.

O tym, jaki jest efekt terapii prowadzonej w ośrodku najlepiej świadczą słowa jednej z mam, która przebywała tam razem z chorą córeczką.

 

“Minęły już prawie 2 tygodnie od naszego turnusu w ośrodku 12 Dębów w Zaździerzu. Dziś Pola zapytała się: Mamo, kiedy będą już wakacje? Bo chcę jechać do Zaździerza!

Jesteśmy ośrodkiem ZACHWYCENI! I bardzo polecamy Wam turnusy, rehabilitację, basen, terapię SI, logopedyczną, pedagogiczną i terapię ręki. Naprawdę rewelacja!

(…) Ośrodek ma managera. I to jest moim zdaniem strzał w dziesiątkę! Nowoczesny, kreatywny, skrupulatny i bardzo oddany ośrodkowi i klientom facet. Słucha, wyciąga wnioski, bardzo szybko załatwia wszelkie sprawy.

W ośrodku widać wielkie zmiany na korzyść. Darmowe zajęcia w czasie wolnym (popołudnia w tygodniu oraz w sobotę od 9 do 13) dla dzieciaków i rodziców. Darmowe sesje zdjęciowe uczestników podczas zajęć. W ośrodku panuje miły klimat, pogodna atmosfera. Wielkim atutem ośrodka jest fakt, że wszystko mieści się w jednym budynku. I część mieszkalna i sale do terapii i ćwiczeń i basen i jadalnia. Miejsca z sofami do spędzania wolnego czasu. Dzieciaki mają mnóstwo przestrzeni do zabaw, szaleństw na wózku, do chodzenia w aparatach itp. Hulaj Dusza!

Uważam też, że wielkim atutem ośrodka jest kuchnia! I dwie wspaniałe kucharki (które świetnie radzą sobie również z kuchnią wegetariańską). Posiłki są przygotowywane POD DZIECI. Dorosły zawsze może sobie posiłek dosolić i przyprawić. SPRAWDZIŁAM: w kuchni nie używa się kostek rosołowych, ulepszaczy smakowych. Smak jest efektem umiejętności kulinarnych Pań Kucharek, oraz samych świeżych i lokalnych składników (część składników pochodzi z okolicznych gospodarstw – np. warzywa, jabłka, owoce na kompoty itp.). Nie jest tajemnicą, że przywiązuję dużą uwagę do posiłków moich dzieci. I ośrodkowe jedzenie spełnia wszystkie moje oczekiwania co do zbilansowanego, różnorodnego i zdrowego menu. Oczywiście, można zamawiać konkretne dania – pod dziecko, siebie, posiłki miksować i nikt w kuchni nie robi żadnego problemu. Naprawdę miałam poczucie, że moje dziecko i ja jesteśmy obsługiwane przez profesjonalne, miłe i życzliwe osoby.

Rehabilitacja i terapia. Moim zdaniem EXTRA! Pola miała wszystko co powinna mieć. Optymalnie dla jej możliwości, wieku i wytrzymałości. Oczywiście, basen wymiata. A Aga z basenu ma naprawdę godne następczynie w Ewie i Gosi. Obie polecam w ciemno! W ciągu dnia jest dużo zajęć. Można też dziecku dokupić zajęcia.

Turnus był tak wspaniały, że nie chciało nam się wracać do domu. Czekamy baaaardzo na wakacje.
I na koniec takie spostrzeżenie. Coraz częściej w Zaździerzu widzę rodziców, którzy aktywnie spędzają wolny czas (kiedy dziecko ma swoje zajęcia). Pływają na basenie, biegają, chodzą na spacery (ośrodek jest położony nad jeziorem, w środku lasu), korzystają z mini siłowni. Ośrodek daje tak wiele możliwości zadbania o własną kondycję i to zupełnie za free – w cenie turnusu.
Pełni zachwytu nad rozwijającym się i tętniącym pozytywną energią ośrodkiem – POLECAMY!!!!! Warto!”.

Więcej informacji o ośrodku zaczerpniecie ze strony internetowej 12debow.com.pl. My również polecamy, bo – chociaż trudno opisać wszystkie wrażenia, jakie towarzyszyły nam pobytowi w tym miejscu – zauważalna i bezsprzeczna jest jedna rzecz. U każdej osoby, pracującej w “12 Dębach” charakterystyczny jest ogrom empatii i pełen profesjonalizm, które to cechy przy niepełnosprawności dzieci są najistotniejsze.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji