Najpierw spadł sufit, teraz wybuchł pożar, jeden uczeń w szpitalu. Co dalej z internatem przy Norbertańskiej?

0

Tydzień temu pisaliśmy o interwencji radnego Leszka Brzeskiego w sprawie fatalnych warunków, jakie panują w internacie przy ul. Norbertańskiej w Płocku. Kawał sufitu spadł wówczas w miejscu, w którym zazwyczaj stało łóżko jednego z uczniów Zespołu Szkół Technicznych. 2 listopada sytuacja w internacie zagroziła uczniom bezpośrednio – wybuchł pożar, nieoficjalnie mówi się o zapłonie instalacji elektrycznej.

Do wybuchu pożaru doszło 2 listopada przed godz. 20 na pierwszym piętrze internatu przy ul. Norbertańskiej.

– Usłyszałyśmy huk, ale nie wiedziałyśmy co się stało, myślałyśmy, że coś upadło. Później huk się powtórzył, przybiegł kierownik, wszyscy krzyczeli, że się pali – opowiadają nam mieszkanki internatu. – Chłopcy wyskoczyli przez okno, my poszłyśmy za internat i widać było płomienie przez okno. Zabrałyśmy z pokoju najpotrzebniejsze rzeczy, teraz siedzimy na świetlicy i korytarzach – tłumaczą.

Przypomnijmy, że jest to ten sam budynek, w którym niedawno oberwał się spory kawał sufitu i spadł na rzeczy jednego z uczniów. – A prezydentowi było szkoda kasy na remont internatu – powiedział z przekąsem jeden z mieszkańców budynku. – To jest masakra, co tu się dzieje. To nie są warunki do nauki – twierdzą uczniowie. – Jutro mamy iść do szkoły, a nie wiemy nawet czy będziemy mieli gdzie spać. Całe szczęście, że nie stało się to w nocy, gdy wszyscy spali – patrzą na siebie z przerażeniem, przyznając, że nie wiedzą czy drżą z zimna czy z nerwów.

Na korytarzu widać było chłopców, stojących w ręcznikach. – Jednego z kolegów zabrano do szpitala, chyba się zatruł dymem – usłyszeliśmy.

Tę informację potwierdził dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Płocku. – Jedna osoba jest poszkodowana, doznała zatrucia wziewnego. To 18-letni mieszkaniec internatu – powiedział. A jaka była przyczyna pożaru? – Będzie to ustalane, w tej chwili nie chciałbym jeszcze o tym mówić. Jutro powinniśmy wiedzieć więcej – usłyszeliśmy.

– Co roku słyszymy, że będzie w internacie remont. Wiemy, że nie jest to wina kierownika, bo jemu też coś obiecują i nie dotrzymują słowa. Ale tak mieszkać się nie da. Kilka osób już się pakuje i jedzie do domu – mówią przejęte dziewczęta. – Wyłączyli nam prąd, przecieka sufit w pokojach, jest ciemno. Jak mamy przygotować się na jutro do szkoły – pytają nieco bezradnie młodzi mieszkańcy internatu.

Przypomnijmy, że podczas październikowej sesji Rady Miasta Płocka prezydent Płocka stwierdził, iż właśnie miasto wyremontowało bursę, w której jest 140 miejsc do dyspozycji  uczniów wszystkich szkół średnich w Płocku. – W tej bursie mogą zatrzymać się osoby z internatu „Siedemdziesiątki” – odpowiedział radnemu Brzeskiemu. Poinformował, że remont internatu oszacowano na 2 mln i jest to bardzo duży wydatek z budżetu, przy innych potrzebach oświaty w mieście.

Czy po środowym pożarze zmieni zdanie?

Skok cywilizacyjny, a uczniom sufit leci na głowę

 

Podziel się.

Patronat i artykuły sponsorowane w PetroNews.pl


Warto Przeczytać

Płocki Styl Plocki Styl
0

Nasza stylistka Sandra Panuś ponownie wyruszyła na ulice Płocka, aby wybrać osoby, którym jesienne słońce…


Ostatnie Informacje