Litosława Koper: Nikt nie ma obowiązku wrzucać pieniędzy do puszki

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

W niedzielę odbył się finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Była aukcja ogromnego tortu, wyjątkowej płyty i, oczywiście, światełko do nieba. Jak tegoroczną edycję podsumowuje szefowa płockiego sztabu, Litosława Koper? Co sądzi o atakach na pomysłodawcę akcji i negowaniu samej idei WOŚP?

Finał WOŚP w Płocku zakończył się koncertem zespołu Golden Life, licytacją 20-kilogramowego tortu, ufundowanego przez cukiernię Bombonierka (kupił go Mariusz Patrowicz za tysiąc złotych i przekazał wolontariuszom), wylicytowaniem srebrnej płyty winylowej z podpisem Jurka Owsiaka (poszła za 650 zł), a także tradycyjnym “światełkiem do nieba”, czyli kaskadą fajerwerków.

O podsumowanie wczorajszej akcji poprosiliśmy szefową sztabu, Litosławę Koper. – Jak na razie podliczona kwota to 167.080,85 zł – potwierdziła dyrektor MDK. – Trwają jeszcze aukcje, szkoły przynoszą puszki, więc jest to porównywalna kwota z tą z ubiegłego roku. Liczymy na to, że jednak przekroczymy tę magiczną dwójkę z przodu – powiedziała z uśmiechem. Szefowa sztabu cieszy się, że pomimo wietrznej pogody, która próbowała popsuć szyki organizatorom i wolontariuszom, nikomu nic się nie stało. Jedynym niemiłym incydentem była próba kradzieży przez 14-letniego wolontariusza, który wyjął pieniądze z puszki. Zostało to jednak zauważone przez innych wolontariuszy i niedoszły małoletni złodziej będzie miał teraz sprawę w sądzie dla nieletnich. – Co najważniejsze jednak, ten wolontariusz nie należał do naszego sztabu – podkreśla Litosława Koper. – Przyjechał do Płocka z innej miejscowości, być może właśnie w tym celu – dodała.

Jeśli chodzi o kwotę, to zebrane wczoraj pieniądze nie są jedynymi i ostatecznymi wpływami do płockiego sztabu. – Jeszcze dzisiaj rano przyjechał do nas pan, który na aukcję przeznaczył piękną chińską wazę. Przychodzą też ludzie, którzy chcą wpłacić pieniądze, a nie mieli okazji wczoraj tego zrobić. To bardzo fajne i optymistyczne, podobnie jak to, że zawsze mamy pełen komplet wolontariuszy, nie musimy ich szukać, a nawet musimy odmawiać, bo liczba wolontariuszy jest z góry ustalona – wyjaśnia dyrektor MDK.

Przy okazji spytaliśmy szefową sztabu płockiego WOŚP o poglądy, szerzone przez niektóre osoby, dotyczące nie przekazywania pieniędzy na orkiestrę oraz wątpliwości wobec pomysłodawcy akcji, Jurka Owsiaka. – Tak to jest w tym kraju, że jak ktoś chce zrobić coś pozytywnego, to znajdzie się ktoś, kto będzie chciał to zniszczyć – z niesmakiem mówi Litosława Koper. – Przecież nikt nie ma obowiązku wrzucania pieniędzy do puszki. Cokolwiek ludzie mówią o Jurku Owsiaku, jaki ma styl bycia, to jest mało istotne. Ważne jest, że robi rzeczy dobre – dodaje.

Szefowa MDK wyjaśnia, że przy organizacji imprezy większość środków pochodzi od sponsorów, ludzie pracują za darmo, firmy przekazują różne rzeczy także charytatywnie. Z głównego sztabu przekazywane są gadżety, puszki i identyfikatory. – Oczywiście fajnie byłoby, gdyby dało się organizować to całkiem bezkosztowo, ale pewnie tak się nie da – mówi organizatorka płockiej edycji WOŚP. – Na szczęście oprócz paru e-maili, nie zdarzyło się, żeby ktoś był przeciwko temu, co robimy. Wręcz przeciwnie, byłam wczoraj w wielu miejscach, w galeriach, i wszędzie widziałam płocczan z przylepionymi serduszkami – podsumowuje Litosława Koper.

Zobaczcie, jak wyglądała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w trakcie finału.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji