REKLAMA

Kulpa: Plaża przed starówką to objaw braku wyobraźni prezydenta

REKLAMA

Wioletta Kulpa oskarżyła prezydenta Płocka o brak wyobraźni, który w konsekwencji prowadzi do zniszczenia starówki. Zdaniem przewodniczącej Prawa i Sprawiedliwości, rozsypywanie piachu przed ratuszem jest karygodne. – Spowodowało to zniszczenie kolejnych płyt na terenie przed urzędem – czytamy w interpelacji radnej. – Czy widział pan, panie prezydencie, podobne sytuacje na starówkach w Krakowie, Wrocławiu i Toruniu? – pyta radna. Ratusz odpowiada.

Zdaniem Wioletty Kulpy impreza, która odbyła się w Płocku kilka tygodni temu, powinna zostać zorganizowana w zupełnie innym miejscu. – Dlaczego nie podjęto decyzji o organizacji imprez typowo plenerowych nad zalewem Sobótka, gdzie przy sobotniej, sprzyjającej pogodzie zapewne byłoby więcej uczestników, a przede wszystkim kibiców – wytyka przewodnicząca PiS. – Płock ma przepiękne położenie, z którego nie potrafimy we właściwy sposób skorzystać – dodaje Kulpa.

PowiązaneTematy

Według radnej PiS, rozsypanie piachu przed ratuszem spowodowało więcej strat, niż wymiernych korzyści dla miasta. Przewodnicząca Prawa i Sprawiedliwości wytyka zniszczone płyty przed urzędem, które zostały połamane m.in. przez ciężki sprzęt dowożący piach. Radna przytoczyła przykłady starówek w Krakowie, Wrocławiu i Toruniu, gdzie dba się o tereny zabytkowe. – Tam nie niszczy się starówki poprzez zasypywanie ich tonami piasku – wytyka oburzona rada PiS. – Proszę podać koszty przygotowania imprezy, liczbę uczestników i kibiców – zażądała Kulpa w interpelacji.

Według wyliczeń urzędu miasta, całkowity koszty imprezy wyniósł 105 tysięcy brutto. Pieniądze te przeznaczono na organizację dwóch imprez: Artur Siódmiak Summer Tour, a także na międzynarodowy turniej piłki plażowej. – Imprezy odbyły się przed ratuszem ze względu na fakt, iż pojawiła się tam wspaniała infrastruktura, umożliwiająca jej realizację na wysokim poziomie – tłumaczy Roman Siemiątkowski, zastępca prezydenta Płocka. – Turniej miał też na celu ożywienie Starego Rynku, co bez wątpienia przełożyło się korzystnie dla lokalnych przedsiębiorców, właścicieli lokali gastronomicznych czy kawiarni – dodaje wiceprezydent.

Zdaniem Siemiątkowskiego, taka lokalizacja przyciągnęła też kibiców, którzy w przerwach w rozgrywkach mogli skorzystać ze wszystkich dobrodziejstw płockiej starówki. Impreza, choć z pozoru kosztowna, według ratusza przyniosła więc wiele dobrego dla mieszkańców.

Szacunkowa liczba kibiców sięgała średnio pół tysiąca osób podczas jednego dnia imprezy. Zdaniem wiceprezydenta, taki sukces frekwencyjny udało się osiągnąć właśnie dzięki lokalizacji. – Rynek w naturalny sposób ściąga w weekend mieszkańców miasta oraz przyjezdnych, a wydarzenie tego typu znacząco urozmaiciło spędzony przez nich czas – odpowiada Siemiątkowski. – Sama impreza zrealizowana została poprawnie i odbiła się dużym echem w mediach oraz pozytywnym oddźwiękiem wśród mieszkańców – kontynuuje wiceprezydent.

Ratusz odniósł się także do zarzutów, dotyczących uszkodzeń. Jak podaje zastępca prezydenta Płocka, w protokole przekazania placu przed urzędem miasta stwierdzono pęknięcia płyt jeszcze przed rozpoczęciem prac. – Stan placu Starego Rynku w momencie wykonania zadania pozostał niezmieniony, a piasek z jednego boiska turniejowego, w porozumieniu z miastem, zostanie wykorzystany na potrzeby mieszkańców – zapewnia wiceprezydent. Urząd zapewnia także, że zagrożenia dla płyt nie przynosi również sam piach. Został on rozsypany na dużej powierzchni, przez co nie sprawi żadnych uszkodzeń swoim ciężarem.

Zastępca prezydenta Płocka przytoczył też przykłady innych miast, w których turnieje plażowe organizowane w mieście nie są niczym nadzwyczajnym. – Między innymi we wspomnianym przez panią radną Toruniu odbywa się impreza siatkarska o nazwie „Plaża Gotyku” na Rynku Staromiejskim – odpowiedział radnej PiS Roman Siemiątkowski. – Wysypywane są dwa pełnowymiarowe boiska, na które zużywa się 600 ton piasku. Również w tym samym mieście organizowane są obchody Światowego Dnia Ochrony Środowiska, gdzie na rynku zostaje stworzona zielona przestrzeń z prawdziwej trawy – dodał.

Siemiątkowski podał też przykłady Bydgoszczy i strefy kibica, w której odbywały się mecze piłki nożnej na tamtejszej starówce, a także Łodzi i Manufaktury, która była areną eliminacji do Mistrzostw Polski w siatkówce plażowej.