
Podczas konferencji prasowej w Płocku, poseł Konfederacji Krzysztof Bosak oraz lokalni działacze partii wyrazili sprzeciw wobec zakazów proponowanych w Europejskim Zielonym Ładzie dla posiadaczy samochodów spalinowych.
Poseł Krzysztof Bosak i członek zarządu Ruchu Narodowego Paweł Usiądek wraz z działaczami lokalnymi Konfederacji, 9 listopada na Starym Rynku w Płocku wyrazili swój sprzeciw wobec ograniczeń skierowanych wobec użytkowników aut spalinowych. Politycy potępiają prounijną politykę Prawa i Sprawiedliwości.
Polityka realizowana przez partię rządzącą, zdaniem działaczy Konfederacji, stoi w jednej linii z tą prowadzoną przez Unię Europejską i w sprzeczności z interesami Polski, a także Płocka jako miejsca, gdzie znajduje się Zakład Produkcyjny PKN ORLEN.
– My nie jesteśmy przeciwnikami elektromobilności, natomiast pomiędzy byciem zwolennikiem nowoczesnych technologii a byciem politykiem zakazujących korzystania z tego, co mamy i co ułatwia nam funkcjonować, szczególnie ludziom średnio i mniej zarabiającym, mieć jakąkolwiek mobilność w kraju, w którym jednak system transportu publicznego w dużej mierze upadł, większość PKS-ów została zlikwidowana, jak i tysiące kilometrów linii kolejowych. I okazuje się, że ci, którzy zaopatrują całe nasze państwo w benzynę, mam na myśli firmę Orlen, popierają trend likwidacji komunikacji spalinowej – mówił poseł Krzysztof Bosak z Konfederacji.
Jak powiedział Krzysztof Bosak, koncepcje przedstawiane przez ekspertów PiS pokrywają się z agendą Unii Europejskiej i zaznaczył, że w czerwcu Parlament Europejski przegłosował obowiązujący od 2035 r. zakaz produkcji samochodów spalinowych.
Zdaniem Konfederacji, Unia Europejska ma planować również narzucić Polsce:
- dodatkową opłatę rejestracyjną za samochody spalinowe (od 2024),
- wprowadzenie tzw. stref niskoemisyjnych (zakaz ruchu) w największych miastach (od 2025),
- dodatkowe opłaty za drogi ekspresowe.
– To wszystko, o czym ja mówię, to są zobowiązania, które rząd wziął na siebie. W tej chwili dyspozycje w ramach rządu są takie, żeby dopchnąć za cenę następnych ustępstw sprawę Krajowego Planu Odbudowy (KPO), natomiast to wszystko nie ma żadnej podstawy traktatowej. Ktoś powie „bo wy jesteście antyunijni, wam się nie podoba polityka tego rządu, który jest prounijny”. Tu nie o to chodzi. Czy to ma podstawy traktatowe, żeby Unia rozliczała Polskę w zakresie tego, czy my mamy opłaty za rejestrację aut, czy nie mamy, czy mamy drogi ekspresowe płatne, czy bezpłatne? To jest zgodnie z traktatami, które były negocjowane, gdy wchodziliśmy do Unii Europejskiej, sfera działań polskiego rządu. Polski rząd nie powinien w ogóle podjąć żadnych negocjacji w tej sprawie, stojąc na gruncie polskiego prawa konstytucyjnego i traktatów – zaznaczał poseł Krzysztof Bosak.
Zdaniem Krzysztofa Bosaka doprowadzi to do sytuacji, że Polacy nie będą mogli rejestrować aut, na które ich stać i nie będzie ich stać na auta, które będą mogli zarejestrować.
Politycy podczas konferencji odnieśli się również do wypowiedzi głównego ekonomisty PKN ORLEN Adama Czyżewskiego z panelu dyskusyjnego na Giełdzie Papierów Wartościowych.
Ekspert zasugerował, że zgodnie z ideą „Europejskiego Zielonego Ładu” dojdzie do przejścia na transport elektryczny a w dalszej przyszłości również do eliminowania posiadania prywatnych aut osobowych, jako nieefektywnych z punktu widzenia zrównoważonej konsumpcji. Prywatne auta miałyby zastąpić pojazdy współdzielone.
Paweł Usiądek, lider Konfederacji w okręgu płocko-ciechanowskim stwierdził, że wszystkie te rozwiązania prowadzą do ograniczenia prawa własności prywatnej, ograniczenia mobilności, wolności i niezależności.
– Idee głoszone przez nominatów PiS wpisują się w scenariusze pisane przez globalistów. Polska powinna wyraźnie i stanowczo opowiadać się przeciwko takiej agendzie na arenie międzynarodowej. Tymczasem rząd PiS nie pozostawia złudzeń: w walce o polski przemysł, gospodarkę, czy nawet mobilność staje przeciwko Polakom – mówił Paweł Usiądek.
Lokalny lider Konfederacji podał w wątpliwość dobrobyt Płocka w kontekście przejścia z produkcji paliwa, na którym miasto zarabia dzięki PKN ORLEN, na środki transportu zasilane elektrycznie.
Od Redakcji: Warto zaznaczyć, że PKN ORLEN już od lat inwestuje w nowe dziedziny przemysłu petrochemicznego i zakład w Płocku nie zajmuje się wyłącznie produkcją paliwa. Dzięki powstaniu Centrum Badawczo-Rozwojowego w Płocku, koncern rozwija kolejne technologie, które mają pozwolić na wykorzystanie zakładu do innych celów wraz z odchodzeniem od napędzania pojazdów benzyną i olejem napędowym.
Jacek Piórkowski, szef Ruchu Narodowego w Płocku podkreślił, że mieszkańcy Płocka niejednokrotnie dawali wyraz swemu niezadowoleniu z faktu, że gazy z rafinerii opadające na miasto prowadzą do ich złego samopoczucia.
– Intensywny smród, zawroty głowy, a nawet omdlenia to dla wielu płocczan codzienność. Tymczasem słyszymy, że za to nie odpowiada rafineria, że raporty, które są cały czas robione, pokazują, że jakość powietrza w Płocku jest dobra i tych przyczyn należy szukać gdzie indziej. W takim razie chcemy poznać te przyczyny i żądamy rozwiązania problemu – powiedział Jacek Piórkowski.





