Problemy ze spłatą zobowiązań rzadko pojawiają się z dnia na dzień. Często zaczynają się od utraty części dochodów, choroby, rozpadu związku, nieudanej działalności gospodarczej albo kilku niespodziewanych wydatków. Początkowo brakującą kwotę udaje się uzupełnić oszczędnościami, pomocą rodziny lub kolejną pożyczką. Z czasem raty pochłaniają coraz większą część domowego budżetu, a spłata jednego zobowiązania wymaga zaciągnięcia następnego.
W takiej sytuacji znajduje się wiele osób, również mieszkańcy Płocka i okolic, którzy nie zawsze wiedzą, kiedy przejściowe trudności finansowe stają się niewypłacalnością i w którym momencie można zacząć rozważać upadłość konsumencką.
Zasady tego postępowania wyjaśnia adwokat Maciej Witkowski, prowadzący kancelarię adwokacką w Gostyninie, wpisany na listę adwokatów Okręgowej Rady Adwokackiej w Płocku i specjalizujący się w prawie upadłościowym oraz restrukturyzacyjnym.
Problemy finansowe zwykle narastają stopniowo
Jedna niezapłacona rata nie oznacza jeszcze, że dana osoba utraciła możliwość regulowania zobowiązań. Powodem opóźnienia może być nagły wydatek, czasowa choroba albo późniejsza wypłata wynagrodzenia. Sytuacja staje się poważniejsza, gdy zaległości powtarzają się, wierzyciele naliczają dodatkowe koszty, a miesięczny dochód nie wystarcza jednocześnie na podstawowe potrzeby i spłatę rat.
Szczególnie niebezpieczny jest moment, w którym wcześniejsze kredyty i pożyczki są spłacane pieniędzmi pochodzącymi z kolejnych zobowiązań. Przez pewien czas może to dawać poczucie, że sytuacja pozostaje pod kontrolą. W rzeczywistości rośnie jednak liczba wierzycieli, wysokość odsetek oraz suma miesięcznych płatności.
Maciej Witkowski wyjaśnia: „Osoby zadłużone często koncentrują się na racie, którą trzeba zapłacić jako pierwszą. Zaciągnięcie kolejnej pożyczki może odsunąć problem o kilka tygodni, ale zwykle nie rozwiązuje jego przyczyny. W pewnym momencie warto przestać analizować każdy dług osobno i spojrzeć na całą sytuację finansową”.
Sygnałem ostrzegawczym jest także konieczność wyboru pomiędzy zapłatą raty a czynszem, zakupem żywności, leków czy pokryciem kosztów utrzymania dzieci. Jeżeli taka sytuacja powtarza się co miesiąc, trudno mówić już wyłącznie o chwilowym braku pieniędzy.
Kiedy zadłużenie oznacza niewypłacalność?
Prawo upadłościowe określa niewypłacalność jako utratę zdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych. W praktyce chodzi o sytuację, w której termin płatności już minął, a dłużnik nie ma rzeczywistej możliwości zapłaty.
Ocena niewypłacalności wymaga uwzględnienia dochodów, koniecznych kosztów życia, wymagalnych długów oraz realnych perspektyw poprawy sytuacji finansowej.
Ustawa nie wskazuje minimalnej kwoty zadłużenia, od której można wystąpić z wnioskiem o ogłoszenie upadłości. Dla osoby posiadającej stałe i wysokie dochody nawet większy dług może być możliwy do stopniowej spłaty. Dla kogoś, kto utrzymuje rodzinę z niewielkiego wynagrodzenia, znacznie niższa suma może przekraczać jego możliwości.
Maciej Witkowski zwraca uwagę:
„Nie można oceniać sytuacji wyłącznie na podstawie łącznej kwoty długu. Trzeba sprawdzić, ile środków pozostaje po pokryciu uzasadnionych kosztów utrzymania i czy pozwalają one na regularną spłatę zobowiązań. Dwie osoby z takim samym zadłużeniem mogą znajdować się w zupełnie innej sytuacji”.
Dopiero po zestawieniu długów, dochodów, kosztów życia i perspektyw na najbliższe miesiące można ocenić, czy problem jest przejściowy, czy trzeba rozważyć porozumienie z wierzycielami, układ konsumencki lub upadłość konsumencką.
Czym właściwie jest upadłość konsumencka?
Upadłość konsumencka jest postępowaniem sądowym, dotyczącym niewypłacalnych osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Ma uporządkować sytuację dłużnika, umożliwić zaspokojenie wierzycieli w możliwym zakresie, a następnie doprowadzić do oddłużenia na zasadach określonych w przepisach.
Dopiero po ogłoszeniu upadłości rozpoczyna się właściwe postępowanie. Syndyk ustala sytuację majątkową dłużnika, gromadzi informacje o wierzycielach i sprawdza, jakie składniki majątku mogą zostać przeznaczone na spłatę zobowiązań. W dalszej kolejności sąd może ustalić plan spłaty wierzycieli. W określonych sytuacjach możliwe jest także umorzenie zobowiązań bez ustalania planu spłaty albo ich warunkowe umorzenie.
Maciej Witkowski podkreśla:
„Trzeba odróżnić złożenie wniosku, ogłoszenie upadłości i późniejsze oddłużenie. To trzy różne etapy. Samo postanowienie o ogłoszeniu upadłości nie oznacza jeszcze, że wszystkie zobowiązania zniknęły. Ostateczny sposób zakończenia sprawy zależy od sytuacji dłużnika i decyzji podejmowanych w toku postępowania”.
Co po ogłoszeniu upadłości dzieje się z majątkiem i komornikiem?
Ogłoszenie upadłości zmienia sposób, w jaki wierzyciele mogą dochodzić zapłaty. Majątek należący do dłużnika co do zasady wchodzi do masy upadłości, którą zarządza syndyk. Do masy mogą wejść między innymi nieruchomości, wartościowy samochód, oszczędności oraz inne przedmioty mające wartość sprzedażową.
Nie oznacza to, że osoba ogłaszająca upadłość zostaje pozbawiona wszystkiego. Do masy nie wchodzi mienie wyłączone spod egzekucji, a także część dochodu objęta ochroną. Jeżeli dłużnik pracuje, część wynagrodzenia może trafiać do masy upadłości. Sąd może jednak na wniosek inaczej określić kwotę pozostawioną dłużnikowi, uwzględniając szczególne potrzeby jego i osób pozostających na jego utrzymaniu.
Wiele obaw dotyczy mieszkania lub domu. Jeżeli nieruchomość należy do dłużnika i wchodzi do masy upadłości, może zostać sprzedana. Gdy upadły w niej mieszka i konieczne jest zabezpieczenie potrzeb mieszkaniowych jego oraz osób pozostających na jego utrzymaniu, z ceny sprzedaży wydziela się kwotę odpowiadającą przeciętnemu czynszowi najmu za okres od 12 do 24 miesięcy. Jej wysokość ustala Sąd.
Maciej Witkowski wyjaśnia:
„Przed złożeniem wniosku trzeba sprawdzić nie tylko, jakie długi mogą zostać objęte postępowaniem, lecz także co stanie się z posiadanym majątkiem i częścią dochodów. Upadłość może prowadzić do oddłużenia, ale wiąże się z konkretnymi konsekwencjami, które powinny być znane jeszcze przed rozpoczęciem postępowania”.
Postępowania egzekucyjne skierowane do majątku wchodzącego do masy upadłości zostają z mocy prawa zawieszone. Po uprawomocnieniu się postanowienia o ogłoszeniu upadłości są umarzane. Wierzyciele nie mogą już prowadzić osobnych egzekucji z tego majątku, ponieważ ich roszczenia są rozpatrywane w ramach postępowania upadłościowego.
Samo złożenie wniosku nie zatrzymuje jednak komornika. Skutki dla egzekucji pojawiają się dopiero po wydaniu postanowienia o ogłoszeniu upadłości.
Czy wszystkie długi mogą zostać umorzone?
Upadłość konsumencka może dotyczyć wielu rodzajów zadłużenia, w tym kredytów, pożyczek, chwilówek, zaległych rachunków czy zobowiązań powstałych w związku z wcześniej prowadzoną działalnością gospodarczą. Nie oznacza to jednak, że każdy dług zostanie umorzony.
Umorzeniu nie podlegają między innymi alimenty, określone renty odszkodowawcze, grzywny orzeczone przez sąd, obowiązki naprawienia szkody i zadośćuczynienia za krzywdę, a także niektóre inne zobowiązania wynikające z orzeczeń karnych. Nie zostanie umorzony także dług, którego upadły umyślnie nie ujawnił, jeżeli wierzyciel nie brał udziału w postępowaniu.
Maciej Witkowski zwraca uwagę:
„Osoba składająca wniosek powinna ujawnić wszystkich znanych wierzycieli i przedstawić pełne informacje o swoich zobowiązaniach. Świadome pominięcie długu może mieć poważne skutki i sprawić, że nie zostanie on umorzony”.
Co do zasady, oddłużenie dotyczy zobowiązań powstałych przed dniem ogłoszenia upadłości. Nowe długi powstałe już w trakcie postępowania trzeba regulować na bieżąco. Przed złożeniem wniosku warto więc ustalić, z jakiego tytułu powstały poszczególne należności i czy mogą zostać objęte przyszłym oddłużeniem.
Upadłość wymaga świadomej decyzji
Upadłość konsumencka może pomóc uporządkować sytuację osoby, która trwale utraciła możliwość spłacania zobowiązań. Nie jest jednak rozwiązaniem automatycznym ani pozbawionym konsekwencji. Może wpływać na majątek i dochody dłużnika, a nie każdy rodzaj zobowiązania będzie podlegał umorzeniu.
Przed złożeniem wniosku warto zebrać informacje o wszystkich wierzycielach, wysokości zadłużenia, dochodach, wydatkach i posiadanym majątku. Dopiero pełny obraz sytuacji pozwala ocenić, czy upadłość konsumencka jest właściwym rozwiązaniem, czy możliwe jest jeszcze porozumienie z wierzycielami albo skorzystanie z innej formy oddłużenia.
Maciej Witkowski podsumowuje:
„Decyzji nie należy podejmować wyłącznie pod wpływem kolejnego wezwania do zapłaty lub zajęcia komorniczego. Trzeba wcześniej sprawdzić, jakie skutki postępowanie wywoła w konkretnej sytuacji i czy rzeczywiście może doprowadzić do trwałego uporządkowania finansów”.
Każda sprawa ma inny przebieg, dlatego ogólne informacje nie zastąpią analizy konkretnej sytuacji prawnej i finansowej.
O autorze
Maciej Witkowski jest adwokatem wpisanym na listę adwokatów Okręgowej Rady Adwokackiej w Płocku oraz absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Prowadzi Kancelarię Adwokacką Maciej Witkowski w Gostyninie. Posiada kilkunastoletnie doświadczenie zawodowe, a jednym z głównych obszarów jego praktyki jest prawo upadłościowe i restrukturyzacyjne.
Więcej informacji na temat tego, jak przebiega upadłość konsumencka dla mieszkańców Płocka, można znaleźć na stronie kancelarii.

Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.


















![Kolejna edycja Urbexomanii. Co przygotowano i czym jest prawdziwy urbex? [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/08/urbex-360x180.jpeg)













![Najlepsi żeglarze rywalizowali w Płocku na Mistrzostwach Polski klasy Micro – ORLEN Cup [ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2025/09/Regaty-ORLEN-Cup-Mistrzostwa-Polski-Micro-2025-15-360x180.jpg)










