REKLAMA

Jak oceniła Magda Gessler płocki lokal po „Kuchennych rewolucjach”?

REKLAMA

Odpowiedzi na tytułowe pytanie nie damy – premiera telewizyjna dopiero za tydzień, więc zachowamy niespodziankę. Zdradzimy natomiast, czego dowiecie się z odcinka „Kuchennych rewolucji” realizowanego w Płocku.

Magda Gessler przyjechała do Płocka w lipcu, aby pomóc właścicielowi restauracji „U Mariusza”. Na pomoc wezwała ją zdesperowana żona Mariusza – Justyna. Po obejrzeniu prapremiery odcinka, która jest dostępna na Player.pl, dowiecie się dlaczego.

Zrzut programu „Kuchenne rewolucje”, Player.pl

Przyznać trzeba, że wkroczenie Magdy Gessler w życie właścicieli i pracowników restauracji „U Mariusza” było sporym przeżyciem. Fruwały patelnie, restauratorka krzyczała, były łzy i całonocna praca. Nie zabrakło pouczającego doświadczenia dla całej załogi, ale właściciel Mariusz usłyszał też sporo inwektyw rzuconych w jego stronę. „To jest największe dno!”, „Nie muszę mieć okularów, żeby widzieć jaki jest tam syf!”, „Czy wyście oszaleli?”, „Panie Mariuszu, pan jest wariatem” – to tylko niektóre z nich.



Zrzut programu „Kuchenne rewolucje”, Player.pl

Ostatecznie jednak kolacja odbyła się, wnętrze zmieniło nie tylko wizerunek, ale i menu. Czy zmienił się właściciel? To zobaczycie już 31 października o godz. 21.30 w 9. odcinku „Kuchennych rewolucji” na kanale TVN, a abonenci Player.pl mogą oglądać od wczoraj. My zdradzimy jedynie, że odcinek będzie ciekawy, a i Płocka w nim nie zabraknie…

Zrzut programu „Kuchenne rewolucje”, Player.pl

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Komentarze 25

  1. Anna256256 says:

    Krem z pomidorów jest dobry, jednak…trochę skąpo na talerzu, więc atmosfera siada. Gołąbki są oryginalne, jednak czasem sosu trochę mało. Gołąbki – w jednej porcji mniejszy w drugiej dużo większy. To może porcja powinna być złożona z jednego dużego gołąbka lub dwóch małych gołąbków? Ciężko najeść się do syta. A ceny słuszne.

  2. Anonim says:

    Byłem, widziałem i zrezygnowałem z obiadu😂

  3. Aśka says:

    Miejscowi celebryci też wystąpili….

  4. Piotr says:

    Beznadzieja właściciel cham i prostak że Sierpc wielki Pan biznesmen mówi że słabo przedzie A marca se kupil po 2 na otwarciu lokalu byli jego znajomi zal i jeszcze raz zal

  5. Klient says:

    Jedzenie to jakaś tragedia.. Takiego obrzydlistwa dawno nie jadłam( w sumie to próbowałam bo zjesc się tego nie dało). Gołąbki ochydne, porcje małe. Bigos chłodny.. Dla mnie to jedna wielka porażka.

  6. Gość says:

    Syf Syf i jeszcze raz Syf, był przedtem to i teraz, a co może teraz nagle się obudzili i sprzataja… Śmiechy warte… W dodatku właściciel to taki cham!!! Jak tak można ludzi traktować. .. Mariusz jesteś zerem i dlatego nikt nie przyjdzie do tej restauracji.

  7. Łysy says:

    Kobita zobaczyła tyle głąbow za jednym razem więc nazwa nie jest przypadkiem Płocczokow znaleźli w kapuście, Płocczoki mówią żeby szukać w kapuście to bardzo prosze nazryjta się w kapuście kapuściane głowy

  8. Nauczyciel says:

    Przed zjedzeniem czegoś proponuję najpierw wejść na kuchnię i sprawdzić czy utrzymują czystość bo przed kuchennymi rewolucjami był tam taki syf że lokal nadawał się do zamknięcia przez Sanepid.

  9. Plocczanin says:

    U Nariusza to byla swojska nazwa, a Bistro w kapuscie to co to jest? Jakas beznadzieja.

  10. Ja says:

    Tak …. Im więcej komentarzy i zadymy wokół programu tym większe wpływy na konto Pani Rozczochranej. Jakie to wszystko płaskie jest i denne to już historia. Ja to się nieraz zastanawiałem kto ogląda takie telewizyjne wypociny. Wszędzie to samo, jak nie rolnik szuka żony to rewolucja w kuchni. No i ambicje programów telewizyjnych rosną. A i jeszcze taneczne wieczory z gwiazdami z przed 30-tu lat, co prawda ledwo ciągną ale program wymiata w rankingach. I tak to wszystko wygląda. Jeżeli takie kryteria wyznaczają poziom naszego społeczeństwa to już czas na trwałą emigrację, najlepiej na Antarktydę. Przynajmniej nikt nie zakłóci natury.

  11. Gosc says:

    Jedzenie takie sobie, „4 liter” nie urywa. Lepiej i smaczniej zje sie w domu

  12. Anonim says:

    Knajpy, to dobre okreslenie. W knajpie na Grodzkiej zamawiamy flaczki i pizzę. Na flaczki czekamy wieczność. Cena za talerz 13 zł. Pani kelnerka przynosi flaczki po długim czasie, a właściwie rozwodnione pomyje, a nie znana Polska potrawa. Największy hit to ten, że kelnerka przynosi chleb po czasie, kiedy te niby flaczki, a tak naprawdę woda jest już zimna i niejadalna. Po tej wizycie nasza noga w tej knajpie nie powstanie, przestrzegamy też znajomych. Dość oszukiwanie nas za nasze pieniadze

  13. Płock says:

    Byłem i się zawiodłem. Lipa.

  14. Ludzie obejrzą says:

    I zapamietają ten zapowiadany syf…
    Taka niestety prawda.
    Bo czego.oczy nie widzą, tego.sercu nie żal…

  15. NN says:

    Jaki ciekawy odcinek? Jest dokładnie to samo, co w pozostałych ” dziełach” z udziałem tej Pani.
    A teraz pytanie, czy bywając w tej restauracji, po pokazaniu takiego zaplecza, pójdziecie tam jeszcze? Wiadomo, że to pod scenariusz, ale inne restauracje się praktycznie nie podniosły.
    Knajpa żyje dzięki reputacji, a ten program jej pozbawia.
    Obym się mylił.

    • Luna says:

      Wypisujac brednie ze program pani Magdy nic nie wnosi to mysle ze ktos ma tu siano w glowie Ta kobieta robi bardzo duzo dobrego Te pseudo restauracje truja spoleczenstwo nie maja na ogol pojecia o dobrym jedzeniu Tak naprawde mozna na palcach policzyc miejsca z dobrym jedzeniem

      • Cynik says:

        Ten program do pseudorestauracji nie trafi, bo nikt nie zaprosi. A dobre się same bronią, np rybka za Soczewką.
        Problem jest w tym, że ten program podkopuje i tak już często słabą opinię o restauracjach. Po co ryzykować, skoro w KAŻDEJ knajpie syf?
        I tyl

      • Koyte says:

        Oj nie wiesz co jest u niej w restauracjach ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Popularne Dyskusje

Reklama

Przeczytaj

REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU