– Czy fotoradary, których używa płocka straż miejska mogą pracować w niskich temperaturach? – pyta nasza czytelniczka. – W Lublinie, kiedy temperatura spadnie poniżej -10 st. C strażnicy nie mogą robić zdjęć, bo może dojść do przekłamania wyniku – dodaje. Czy mróz ma wpływ na pracę fotoradarów używanych przez płocką straż miejską? Zapytaliśmy.
Nasza czytelniczka jako przykład przytacza urządzenia pracujące w Lublinie. Homologacja tamtych radarów określa, że urządzenie przystosowane jest do pracy w temperaturze do – 10 st. C. Zdjęcia wykonane w zbyt niskiej temperaturze nie mogą być podstawą do nałożenia mandatu na kierowców przekraczających prędkość. – Jak ta sytuacja wygląda w przypadku fotoradarów użytkowanych przez płocką straż miejską? – pyta.
Jolanta Głowacka, rzeczniczka prasowa municypalnych przyznaje, że choć zapis użytkowania fotoradaru w temperaturze powyżej – 10 st. C widnieje także w instrukcji obsługi płockich fotoradarów, to u nas problem ten nie występuje. – W Lubinie straż miejska używa innego fotoradaru, który wymusza rozstawianie go na trójnogu na zewnątrz – komentuje Głowacka. – Nasz i ich fotoradar to technicznie dwa różne urządzenia, które choć służą do tego samego celu, są inaczej użytkowane – dodaje.
Rzeczniczka strażników zapewnia, że maszyny używane w Płocku zawsze montowane są wewnątrz pojazdu. – Ludzie i laptop obsługujący sprzęt nie wytrzymaliby z zimna, więc nasze samochody są odpowiednio nagrzane i siłą rzeczy w środku nie osiągają tak niskiej temperatury – tłumaczy Jolanta Głowacka. – Przyznaję jednak, instrukcja obsługi zawiera ostrzeżenie, że jeśli urządzenia znajdowały się w temperaturze poniżej – 10 st. C należy wstrzymać się przed ich używaniem przez godzinę, lecz taki przypadek w Płocku nie ma prawa nastąpić – dodaje rzeczniczka płockich strażników.
Kierowcy, którzy chcieliby zanegować wynik fotoradaru straży miejskiej pozostaną więc niezadowoleni – powodu do obniżenia lub odstąpienia od mandatu w mrozie nie znajdziecie.



