REKLAMA

Dziewczyny „lecą” na DJ-ów

REKLAMA

Młodzieżowy Dom Kultury w Płocku zorganizował warsztaty dla DJ-ów, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Rozmawiamy z DJ Yoshim – o warsztatach, płockiej scenie klubowej i dziewczynach.

Warsztaty DJ-skie rozpoczęły się dziś i potrwają przez cztery dni w godzinach od 10 do 14. Znani i cenieni muzycy pokażą młodym adeptom techniki gry oraz przedstawią niezbędną z ich perspektywy wiedzę. Organizatorzy chcą pokazać wewnętrzną stronę świata muzyki, jej produkcji oraz specyficznej kultury klubowej.
Rozmawiamy z DJ-em Yoshim, jednym z pomysłodawców projektu.

PowiązaneTematy

Skąd pomysł na warsztaty?

Wpadliśmy na niego wraz z Marcinem Siwkiem z MDK-u. Warsztaty to efekt obserwacji tego, co dzieje się na płockiej scenie DJ-skiej. Brakuje zgrania między młodymi. Chciałem im pokazać ten fach od strony praktycznej – od strony człowieka, który działa w tym fachu przez kilka lat. Celem było także zachęcenie młodzieży do rozwijania swojej pasji i by spojrzeli na nią trochę inaczej.

A więc to pomysł skierowany do ludzi młodych?

Chcemy, aby przychodzili tu wszyscy ci, którzy chcą się czegoś nauczyć i „wyjąć” coś dla siebie. Ja siedzę w branży przez 10 lat i mogę przekazać wiedzę, jakiej mogą nie zauważyć gdzieś indziej, nauczyć czegoś, czego nikt inny być może nie będzie chciał nauczyć. Młodzi, doświadczeni – to nie jest ważne. Zresztą, widać to po sali: są u nas osoby, które już grają, ale nie brakuje też małolatów, chcących swą przygodę dopiero zacząć.

Warsztaty cieszą się dużym zainteresowaniem?

Tak – ku naszemu zaskoczeniu. Mieliśmy ograniczoną liczbę miejsc, a chętnych było tylu, że musielibyśmy wykreślać niektóre osoby.  Właśnie dlatego zmieniliśmy założenia: może wpadać każdy – jest to bowiem szkolenie bezpłatne. I choć techniczna strona nie jest najmocniejsza, mamy tylko trzy konsole, to zapraszamy każdego.

Jak wyglądają zajęcia?

Zaczynamy od wykładu, podczas którego staram się przedstawić dane zagadnienie ze swojej strony. Następnie ludzie dostają do dyspozycji sprzęt. Ja obserwuję, czy stosują się oni do moich wskazówek. Pozwalam trochę się pobawić, doradzam i odpowiadam na pytania. Chcemy, by każdego dnia było coś innego. Dziś to część techniczna grania na konsoli – zapoznanie ze sprzętem, przedstawiamy techniki miksowania, produkcji. Jutro przyjdzie czas na wykład z Digital DJ (a więc na granie na kontrolerach). W kolejnych dniach pokażemy produkcję od kuchni i pracę na FL Studio. Zwieńczeniem będzie wykład DJ Omena.

Co powiesz o płockiej scenie klubowej?

Wygląda ona coraz słabiej – co stwierdzam z wielkim bólem. Dziś muzyka, którą słyszymy w klubach to muzyka komercyjna. Ludzie nie mają się gdzie wybić. Kiedyś takim miejscem było „Blue”. To tam grano muzykę undergroundową. Teraz parkietami władają „Ona tańczy dla mnie” i „Gangnam Style”. Pojawia się zniechęcenie. Ja, zaczynając grać powiedziałem sobie, że nie będę grał muzyki komercyjnej. Nie chcę tego, bo nie występuję dla pieniędzy, a z miłości. I właśnie te założenia chcę przekazać na warsztatach. Nie zawsze trzeba robić coś, co jest trendy. Grać dla zasady: teraz będę miał branie i panie. Trzeba się trzymać swojej drogi – a dziewczyny tak czy inaczej „lecą” na DJ-ów [śmiech].