„Dlaczego władze dyskryminują płocczan?” – list czytelnika

REKLAMA

Do naszej redakcji napisał czytelnik, który jest zaniepokojony polityką parkingową prowadzoną przez prezydenta Andrzeja Nowakowskiego. Oto pełna treść listu.

[tabs]
[tab title=”Szanowna Redakcjo,”]

PowiązaneTematy

od jakiegoś czasu natrafiam w mediach na informacje, dotyczące polityki parkingowej w naszym mieście i zastanawiam się dlaczego Władze Płocka dyskryminują płocczan? Ja, jako mieszkaniec Płocka od kilkudziesięciu lat (emeryt) chciałbym się podzielić swoimi spostrzeżeniami w tym kontrowersyjnym ostatnio temacie i przedstawić Państwu własne uwagi, ponieważ nie potrafię przejść obojętnie obok niesprawiedliwości społecznej.

Chciałbym zacząć od pytania: dlaczego i skąd wziął się pomysł płatnych stref parkowania w naszym mieście? Czy miasto Płock jest metropolią, kolebką polskiej kultury i sztuki, którą codziennie zwiedzają tysiące turystów z kraju i ze świata (jak Praga czy Paryż, również Warszawa)? Czy rzeczywiście w naszym mieście potrzebne są płatne strefy?

Przedstawiciele Urzędu Miasta przytaczali argumenty na konsultacjach, z którymi nie do końca mogę się zgodzić, np. samochodów przybywa i nie ma miejsc parkingowych na Starówce, centrum jest zakorkowane. Ja jestem osobą zmotoryzowaną i często jeżdżę po Płocku samochodem i nigdy, podkreślam nigdy, nie miałem problemu z zaparkowaniem w centrum miasta. Pragnę dodać, iż nasze miasto już nie tętni życiem w centrum, wszystko przeniosło się w okolice Podolszyc i właśnie tam jest największy ruch samochodowy.

Wracając do meritum. Dlaczego ludzie mieszkający i pracujący w centrum są przez Władze Płocka dyskryminowani? Czy powinni zacząć szukać nowego lokum lub szukać innej pracy, bo ktoś ich zmusza do pokrywania dodatkowych kosztów?

Chciałbym jeszcze przypomnieć, iż propozycje przedstawiane na konsultacjach dotyczące abonamentów dla miejsc parkingowych dzielą ludzi na grupy uprzywilejowane i nie. Dla mieszkańców abonament niższy, dla pracujących już nie, dla najemców lokali gastronomicznych niższy, dla ich pracowników już nie. Czy takie rozwiązania nie uderzają znów w zwykłych szarych obywateli, których po prostu nie stać na takie dodatkowe obciążenia? Zastanawiam się, jak zareagowaliby pracownicy np. Orlenu, gdyby zrobić  im płatne strefy koło PKN-u. Dlaczego więc pracownicy Sądu czy Urzędu Miasta, którzy przebywają na starówce po 8 godzin dziennie będą ponosić takie koszty, a pracownicy Orlenu nie? Żyjemy w trudnych czasach i musimy żyć bardzo aktywnie, po drodze do pracy załatwić mnóstwo spraw. Nie uda się to na rowerze ani jadąc autobusem miejskim (np. matki zostawiające dzieci w przedszkolach czy szkołach).

Mnie jako emeryta, który nie mieszka w centrum ten problem nie dotknie, ale obserwując z boku tę sytuację czuję się zdegustowany, że chce się nałożyć kolejny „podatek” na mieszkańców. Mam jednak cichą nadzieję, że nasze władze znajdą inne rozwiązanie na zaistniały w ich mniemaniu problem parkingowy. Z każdej sytuacji jest zawsze więcej niż jedno wyjście!

Choć to tylko moje subiektywne zdanie, to myślę, iż wielu płocczan również się pod nim podpisze.

Zaniepokojony płocczanin – emeryt[/tab]
[/tabs]

Jakie macie zdanie na ten temat? Czy przekonują Was argumenty naszego czytelnika? Czekamy na Wasze komentarze.