Beata Ambroziak od kuchni: Lubię kuchnię tradycyjną, choć eksperymentuję

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Jakie smaki z dzieciństwa wspomina Beata Ambroziak? Kto jest mentorką w kuchni płockiej nauczycielki pływania? Dlaczego musi dużo gotować, choć wcale nie ma na to czasu? Zapraszamy na rozmowę z kolejnym gościem “Płockiej kuchni”.

Beata Ambroziak szerszej rzeszy płocczan dała się poznać w ubiegłym roku. To właśnie wówczas chciała zostać płocką radną (zabrakło jej kilku głosów), wzięła też udział w teatralnej “Szopce noworocznej”. Zawodowo prowadzi własną szkółkę pływacką “Złota Rybka”. – To moja pasja, miłość i spełnienie marzeń – przyznaje Beata. – Uczę dzieci i nie tylko pływać, ale również zarażam pozytywną energią – śmieje się. Z rozmowy dowiedzieliśmy się, że będzie kandydować do Sejmu w najbliższych wyborach. Czy polityka tak bardzo jej się spodobała? – Lubię wyzwania – przyznaje.

Prywatnie Beata Ambroziak jest żoną oraz mamą 4-letniego Olka, który – choć ma problemy zdrowotne i wymaga ogromnej ilości pracy, terapii, zainteresowania, to dla rodziców jest całym światem.

Ziemniaki, zsiadłe mleko i… konserwa

Jakie potrawy z dzieciństwa nasza rozmówczyni pamięta najwyraźniej? Co wpłynęło na jej aktualne smaki? – Z dzieciństwa najbardziej zapadł mi w pamięć obiad taty przy budowie domu moich rodziców na wsi – wspomina Beata. – Była to popularna w tamtych czasach potrawa: ziemniaki z koperkiem, zsiadłe mleko i konserwa pokrojona w kostkę. I żeby nie było, na ciepło! – śmieje się nasza rozmówczyni.

A która potrawa była dla niej pieszczotą podniebienia? – Moim numerem jeden były i są kluski gniecione… Pycha! – widać, że to nie jest udawany zachwyt. Tradycyjnie pytamy o osobę, która najbardziej wpłynęła na umiejętności i preferencje smakowe naszej rozmówczyni. – Pewnie jak w większości domów, oczywiście mama – przyznaje Beata. – To ona nauczyła mnie kuchni. I do dziś dnia podpowiada, mówi co z czym łączyć, a czego absolutnie nie wolno – uśmiecha się nauczycielka pływania.

Chińska, włoska, polska – jestem otwarta na nowe smaki

Jaką kuchnię preferuje płocczanka? Polską czy może raczej zagraniczną? – Lubię tradycyjna kuchnię polską, choć przyznam szczerze, że troszkę eksperymentuję – zdradza Beata Ambroziak. – Lubię również kuchnię chińską, a także włoską, ale jestem otwarta też na nowe smaki – przyznaje.

A jak to jest z gotowaniem? Wiemy, że nasza rozmówczyni jest bardzo zajętą osobą, bo oprócz prowadzenia szkółki pływackiej, pracuje również jako nauczyciel wychowania fizycznego. – Generalnie, choć faktycznie brakuje mi czasu, gotuję dużo, często po nocach – mówi z naturalną żywiołowością Beata. – Dzieje się tak ze względu na bardzo specyficzną dietę mojego syna, która jest bezglutenowa, bezmleczna, bezjajeczna i bezcukrowa… Przekłada się to oczywiście również na nasze posiłki domowe, choć przyznam, że chętnie wychodzę z mężem na kolację do restauracji czy pizzę – uśmiecha się.

Z rozmowy domyślamy się już, kto dzierży stery w kuchni państwa Ambroziaków i nie mylimy się. – Kucharką w naszym domu jestem zdecydowanie ja – potwierdza Beata. – Choć jeśli chodzi o męża, to chętnie uczestniczy w domowym gotowaniu i wiedzie prym w… podgrzaniu i podaniu dziecku obiadu – śmieje się.

Z całego pakietu potraw naszej rozmówczyni, którą może nazwać swoim popisowym daniem? – Takich potraw jest wiele… – zastanawia się przez chwilę Beata. – Ostatnio zarówno moim gościom, jak i mnie, bardzo spodobał się przepis na cukinię lub bakłażana zapiekanego z mięsem i mozzarelą – uśmiecha się, wybierając ten właśnie przepis dla czytelników PetroNews.

  • Składniki:
    – 1 cukinia lub bakłażan
    – 250 g mięsa mielonego, może być wołowe, wieprzowe lub z indyka
    – 1 cebula
    – 2 pomidory
    – mozzarella.

    Wykonanie:
    Kroimy w plastry cukinię lub bakłażana, grillujemy dosłownie 2-3 minuty z obu stron. Wcześniej mięso (ja najbardziej lubię do tej potrawy z indyka) dusimy na podsmażonej cebulce aż do miękkości. Kładziemy łyżkę mięsa na bakłażana, na to gruby plaster pomidora, a pomidorka przykrywamy plastrem mozzarelli.

    Wszystko zapiekamy około 15 min w 170 stopniach. Można podać do tego dip jogurtowo-czosnkowy.
    Smacznego!

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji