Albert Kołodziejski: Orlen powinien brać przykład z Google!

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

– W ubiegłym roku wypłacono 12 milionów złotych dla pięciu członków Zarządu  PKN Orlen. 175 milionów złotych otrzymali kluczowi menadżerowie spółki. Czy te pieniądze są w większości transferowane do Warszawy, czy też powinny pozostawać w Płocku? – zastanawia się Albert Kołodziejski, kandydat na posła z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

Jego ostatnia, dość kontrowersyjna wypowiedź na łamach PetroNews, dotycząca postulatu powrotu zarządu PKN Orlen do Płocka, spotkała się z dużym odzewem naszych czytelników. Rozmawiamy z Albertem Kołodziejskim, kandydatem PiS do Sejmu, w sprawie funkcjonowania koncernu i planu, jaki polityk ma na funkcjonowanie tej ogromnej spółki z korzyścią dla Płocka.

NIECH ORLEN BIERZE PRZYKŁAD Z GOOGLE

albert_kolodziejskiAlbert Kołodziejski nie ukrywa, że odzew po opublikowanym u nas artykule był ogromny. – Otrzymałem ogromną ilość informacji od mieszkańców Płocka i okolicznych powiatów. Już teraz wiem, że powrót Orlenu do Płocka w pełnym tego słowa znaczeniu, to najważniejsza sprawa, jaką trzeba się zająć po wyborach. Sprawa do natychmiastowego wykonania – mówi z przekonaniem kandydat do Sejmu.

Nasz rozmówca nie zgadza się z argumentem, że zarząd powinien być w stolicy Polski, ze względu na konieczność utrzymywania kontaktów zagranicznych czy łatwiejsze kierowanie stamtąd spółką międzynarodową. Jako przykład dobrych praktyk wielu światowych koncernów.

– Siedziba firmy Google to Mountain View, które ma 74 tys. mieszkańców. Siedziba Microsoftu to Redmond – 46 tys. mieszkańców, firmy Apple – Cupertino, 58 tys. mieszkańców, Facebooka – Menlo Park, 32 tys. mieszkańców, Walmart – Bentonville, 34 tys. mieszkańców, a największy koncern świata, firma naftowo-gazowa ExxonMobil, ma siedzibę w Irving, w którym przebywa 213 tys. mieszkańców – wymienia Albert Kołodziejski. – Dlaczego więc Orlen, który siedzibę pierwotną i główną ma w Płocku, wyprowadził siedzibę zarządu do Warszawy? Czy to normalne? – pyta samorządowiec.

MILIONY IDĄ DO WARSZAWY

Nasz rozmówca podkreśla kwoty, jakie przeznaczane są na pracowników, zatrudnionych w Warszawie. – Te pieniądze powinny być przeznaczone dla płocczan – stanowczo twierdzi Albert Kołodziejski. – Według mnie, nowy rząd z nowym ministrem skarbu powinien zmienić natychmiastowo politykę PKN w stosunku do naszego miasta i naszych powiatów.  Politykę środowiskową, informacyjną, kadrową i płacową. Ale przede wszystkim musimy zmienić system wynagradzania zarządu i menadżerów spółki – twierdzi polityk.

Kandydat PiS uważa, że można to osiągnąć, kontynuując obecne procesy, ale w odwrotnym kierunku, czyli z Warszawy do Płocka. – Z mojego rozeznania wynika, że w swoim biurze w Warszawie PKN Orlen może zatrudniać około 400 osób. Jeśli prawdą jest, że znacząca większość z tych osób mieszka w Warszawie i okolicy, a średnia ich płaca w spółce wynosi ok. 9 tys. złotych, to okaże się, że nasz płocki koncern transferuje rocznie do warszawskich kieszeni ok. 43 mln złotych. A to będą kwoty i tak mocno zaniżone, bo w sprawozdaniu spółki można wyczytać, iż roczne zarobki samych tylko kluczowych menadżerów PKN Orlen to w roku 2014 łącznie 175 milionów złotych. Czy większość z tych menadżerów, podobnie jak Zarząd koncernu, pracuje i mieszka w Warszawie? – argumentuje.

Według wyliczeń Alberta Kołodziejskiego, w ubiegłym roku zarząd Orlenu zarobił 12 mln złotych, czyli, uśredniając, wypada po 200 tys. złotych miesięcznie na każdego z pięciu członków Zarządu. – Jeśli dołożyć do tego ponad 20-milionowy czynsz płacony za wynajem biur w Warszawie, to okazuje się, że niewyobrażalnie wysokie kwoty od wielu lat skutecznie drenowane są z regionu płockiego – tłumaczy nasz rozmówca.

– W mojej ocenie, tak wysokie wynagrodzenia w spółkach  skarbu państwa są złe. Nie może być tak, że Prezydent Polski  zarabia 14 tysięcy, a pięciu członków zarządu Orlenu zarabia 12 mln rocznie – przedstawia swój pogląd polityk.

KUPUJMY POLSKIE PRODUKTY

Z jakiego powodu polityk PiS postuluje o powrót zarządu koncernu do naszego miasta? – Chciałbym, abyśmy jako Polacy wspólnie budowali naszą zamożność – wyjaśnia samorządowiec. – Nie możemy być społeczeństwem, pracującym w większości na rachunek zagranicznych koncernów. Troszczmy się o siebie nawzajem, jako Polacy w skali makro, a jako Mazowszanie w skali regionalnej. Jeśli nie będziemy się wspierać, możemy być pewni, że nasze pieniądze nie będą zasilały kont mieszkańców Płocka, Sochaczewa, Wyszogrodu, Sierpca, Bodzanowa i wszystkich Polaków. Zmiana mentalności i patriotyzm lokalny, a także zakupowy  to jeden ze sposobów na pracę i dobrobyt – argumentuje.

Albert Kołodziejski twierdzi, że łatwo na co dzień możemy wspierać nasz kraj. – Kupujmy polskie, lokalne produkty, warzywa, owoce. Kreujmy i bądźmy częścią mody na to co polskie. W ten sposób będziemy dawali sobie pracę i szansę na wyższy standard życia. Pamiętajmy, że jedno miejsce w rolnictwie czy sadownictwie generuje statystycznie 3 nowe miejsca pracy w innych sektorach kooperujących. Apeluję i wołam zatem: poświęćmy dziennie dwie minuty naszego czasu na to, aby podczas zakupów choć jedna rzecz była polskiego pochodzenia lub wyprodukowana w Polsce. Przestańmy być niewolnikami centrów handlowych, tak sprytnie nazywanych galeriami. W miarę możliwości, kupujmy w osiedlowych sklepach, na bazarach warzywnych czy rynkach – apeluje.

Mówi się o tym już od jakiegoś czasu, a nie bardzo się sprawdza. Czy to nie są zbyt abstrakcyjne cele? – Absolutnie się z tym nie zgadzam. Nowoczesny patriotyzm zakupowy możemy wdrożyć w każdej chwili, każdy czytelnik może zacząć działać chociażby po przeczytaniu tego wywiadu. Niech zacznie od najbliższych zakupów i swoimi mądrymi decyzjami da pracę innym Polakom. A jeśli zaufa moim słowom, zyskamy w Płocku 400 miejsc pracy. To zmiana, która wymaga zaledwie roku by ją skutecznie przeprowadzić – stanowczo mówi Albert Kołodziejski.

Nasz rozmówca przypomina, że każde stanowisko pracy generuje kolejne. – W branży chemicznej, posługując się danymi podawanymi przez Polską Izbę Przemysłu Chemicznego, jedno miejsce pracy daje realne szanse na powstanie od 2 do 8 kolejnych miejsc pracy w sektorach kooperujących. Przyjmując nawet wartości pośrednie, może się okazać, że przywracając PKN Orlen do Płocka, na lokalnym rynku pojawi się nie 400, a ponad 1000 miejsc pracy. Ile to może być pieniędzy, niech sobie każdy przeliczy… – wylicza kandydat do Sejmu.

Albert Kołodziejski uważa, że wszyscy nowo wybrani  parlamentarzyści z okręgu 16 – co podkreśla – bez względu na przynależność polityczną, powinni  pracować nad tym, aby Orlen jak najszybciej wrócił do Płocka – w pełnym tego słowa znaczeniu.

– Płock i okoliczne powiaty potrzebują wizji i planu na najbliższe 20, 30 lat. Nie możemy  tracić czujności tylko dlatego, że mamy w mieście siedzibę kilku dużych, znaczących firm. Otwórzmy się na nowe, żeby nie skończyć jak onegdaj wiodący amerykański producent aparatów fotograficznych czy największy wytwórca telefonów komórkowych. Niech Płock będzie miastem gościnnym nie tylko dla turystów, ale także dla ludzi z pomysłami – apeluje kandydat do Sejmu.

– PKN Orlen musi wrócić do Płocka dla dobra całego regionu. Najbogatsza firma na świecie, amerykański Apple, swojej siedziby nie przenosi do Nowego Jorku czy Waszyngtonu, ale konsekwentnie rozbudowuje ją w zaledwie 60-tysięcznym Cupertino w Kaliforni. Oznacza to nie tylko 15.000 miejsc pracy w siedzibie elektronicznego giganta, ale rozwój całego miasta. Można? Można – podsumowuje Albert Kołodziejski.

Podziel się:

8 komentarzy

  1. Dobrze drogi Panie… Już tłumaczę.
    Jak zapewne Pan zauważył – pojawił się nowy system komentarzy. Od wczoraj komentarze są w światowym standardzie dyskusji Disqus. Plusów jest wiele – minusem jest to że import 130 tyś komentarzy dokonywany jest etapami. Ten artykuł jest w miarę młody więc prędzej czy później i tutaj zostaną przywrócone komentarze z bazy.

  2. a gdzie jest napisane materiał sponsorowany? albo finansowany ze środków komitetu wyborczego? Powinno być napisane…. bo tego wymaga rzetelność. A nie piszcie tego?
    Wydaje się, że tan pan się promuje politycznie już kolejny raz na waszej stronie… A czytelnikom należy się rzetelna informacja. Zresztą, czytający pewnie wiedzą jak jest :-) głupi nie są. A te informacje wczorajsze o tym jak powstała firma z Płocka i gdzie jest jej siedziba nie naruszały niczyich dób osobistych czy też nie łamały prawa. Były wskazówką dla udzielającego wywiadu, aby sobie poczytał w statucie gdzie jest siedziba, dlaczego ludzie pracują w Płocku i w W-wie, więc czemu robicie cenzurę? Aaaaa już wiem no tak…wybory, spoty, reklama, misiu kasa, kasa, kasa …

    • Panie “kloss”. Artykuł nie jest sponsorowany ani finansowany ze środków komitetu wyborczego. Jak pan zauważył zapewne, na portalu są banery pana Kołodziejskiego, które owszem, sponsorowane są. Jako redaktor naczelna, mam prawo do wybierania osób, z którymi chcę przeprowadzać wywiady. Czy może to prawo również chce mi pan odebrać?
      A co do “mądrości” zostawionych przez pana komentarzy – szkalowanie mojej pracy nie uważam za “mądrość”, nie uważam również za słuszne opłacanie mojego portalu ciężką pracą i finansami po to, żeby osoby pana pokroju mogły mnie na nim kłamliwie dyskredytować.
      Jeśli chce pan ze mną podyskutować, zapraszam do RZETELNEJ wymiany poglądów, bez ukrywania się za “wojowniczymi” nickami.

  3. Chroń nas Panie przed takim stekiem BZDUR ! Gdybyś człowieku znał historię , nawet nie całą, ale jej fragment to wiedziałbyś jak i dlaczego powstał orlen. Jakie firmy się połączyły i gdzie były ich siedziby. Więc przestań siać zamęt, bo to nic dobrego dla ludzi którzy tam pracują. PiS to jak zawsze podziały Wy i My – My tu a Wy tam. My lepsi Wy gorsi. Ludzie tu trzeba współpracy a nie podziałów ! A siedziba tej firmy jest…w Płocku! poczytaj statut spółki to się dowiesz człowieku, a w W-wie pracują ludzie, którzy pracowali w jednej z firm jaka została połączona z nasza Petrochemią. Pamiętasz? Jak nie to sobie poczytaj…. Wiedza nie szkodzi, ale ta mądra wiedza… a nie Wasza czy nasza… Więc do roboty, czyli kształcenia umysłu – polecam !

  4. Tego typu teksty powinny być rzetelnie opatrzone jako Materiał Promocyjny lub reklamowy komitetu wyborczego! Gdzie rzetelność dziennikarska? no gdzie? Widać, że koleś się lansuje, sorry WY go lansujecie, a pozostałych kandydatów pomijacie. Czyżby ktoś, coś obiecał? Stawiacie nie na tego konia… :-)
    A co do tego co powiedział to pytanie – Czy facet KOMPLETNIE zna się na polityce, a tym bardziej finansach? Nie? Czemu? Niebawem odpowiedź bo… wyjdzie szydło z worka :-)
    Ciekawe czy ten komentarz zostawicie widoczny?

    • Pomijamy pozostałych kandydatów? ;) Dawno TYLU kandydatów nie miało TYLE do powiedzenia z TYLU ugrupowań. Komentarz nie zostanie długo bo nie podobają nam się oskarżenia pod naszym adresem. Proszę popierać je faktami – np. “pojawiłem się w waszej redakcji a wy odmówiliście mi prawa głosu” – takie rzeczy nie mają miejsca. Za to trollowanie w komentarzach to domena oponentów politycznych dlatego też komentarz zniknie.

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji