REKLAMA

Uczniowie pójdą do szkół w soboty? MEN wyjaśnia

REKLAMA

Od kilku dni rodzice i uczniowie z niepokojem powtarzają informację o zmianach wprowadzonych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, które miałyby wprowadzić 6-dniowy tydzień nauki. MEN wydał w tej sprawie komunikat.

Zaniepokojenie wywołał projekt rozporządzenia MEN w sprawie szczegółowej organizacji publicznych szkół i publicznych przedszkoli, do którego nadal trwają konsultacje. 21 grudnia resort edukacji przekazał go do opiniowania. Jeden z jego zapisów odnosi się do organizacji tygodnia pracy szkoły. Zgodnie z nim w zależności od warunków pracy szkoły, dyrektor decyduje czy zajęcia będą trwały 5 czy 6 dni w tygodniu.

Po publikacji dokumentów na stronie Rządowego Centrum Legislacji, zareagowało m.in. Ogólnopolskie Porozumienie Rad Rodziców, a internecie zaczęły pojawiać się informacje, że wprowadzenie 6-dniowego tygodnia nauki jest przesądzone oraz że jest to sposób na poradzenie sobie z podwójnym rocznikiem w szkołach średnich czy mocno obciążoną podstawą programową.

PowiązaneTematy

MEN w uzasadnieniu do projektu tłumaczy, że zmiana dotyczy art. 111 pkt 14 Ustawy Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw. Po zmianie brzmi on: „14) organizację tygodnia pracy szkoły, z uwzględnieniem kształcenia w formie dziennej, stacjonarnej lub zaocznej, w tym, przypadki, w których kształcenie w formie dziennej może odbywać się przez 6 dni w tygodniu”.

Wbrew pozorom, nie jest to jednak tożsame z wprowadzeniem 6-dniowego tygodnia nauki.

– Przepis mówiący o tym, że można prowadzić obowiązkowe zajęcia w szkołach także w sobotę, istnieje od 16 lat. To nic nowego – tłumaczy Anna Ostrowska, Rzecznik Prasowy MEN. – Można prowadzić lekcje np. w sobotę, ale pod pewnymi warunkami – dodaje rzecznik.

Jak precyzuje, może o tym decydować np. tzw. współczynnik zmianowości, oznaczający stosunek liczby oddziałów do liczby pomieszczeń, w których odbywają się zajęcia dydaktyczno-wychowawcze. W przypadku, gdy współczynnik zmianowości wynosi co najmniej 2, zajęcia mogą być prowadzone przez pięć lub sześć dni w tygodniu przez cały rok szkolny. Takie sytuacje zdarzają się sporadycznie i wynikają przede wszystkim z sytuacji losowych, np. przerwy w pracy szkoły spowodowanej awarią, epidemią, warunkami atmosferycznymi, itp.

– Informujemy, że nie ma i nie będzie konieczności organizowania obowiązkowych lekcji w soboty. Informacja o takim rozwiązaniu jest celowym wprowadzaniem rodziców w błąd i nieuzasadnioną próbą wywołania niepokoju – podkreśla Anna Ostrowska.

Po co więc zmiany w rozporządzeniu? – Porządkujemy prawo – tłumaczy rzecznik MEN. – Proponujemy, by ten przepis znalazł się w innym rozporządzeniu, dotyczącym organizacji pracy szkoły, a nie jak dotychczas był w rozporządzeniu, dotyczącym organizacji roku szkolnego. Najpierw musieliśmy rozszerzyć delegację ustawową, a teraz zmieniamy rozporządzenia – wyjaśnia.

Przypomina też, że decyzję w sprawach czasu prowadzenia zajęć podejmują dyrektorzy szkół po zasięgnięciu opinii rady szkoły i rady pedagogicznej. W szkołach prowadzących kształcenie zawodowe, organizujących praktyczną naukę zawodu na podstawie umowy z innymi podmiotami – także w porozumieniu z tymi podmiotami. Dyrektorzy szkół są zobowiązani do powiadamiania, przed wakacjami, organ prowadzący szkołę, uczniów i ich rodziców o organizacji tygodnia pracy.

Być może nie wszyscy wiedzą, że 6-dniowy tydzień nauki obowiązywał ostatnio w czasach PRL-u. Pierwszą wolną sobotą był 21 lipca 1973 roku, ale w całym tym roku wolne były tylko dwie soboty (z obowiązkiem ich odpracowania). Zgodnie z dekretem z 1973 r. to Rada Ministrów miała prawo do wyznaczenia dni wolnych w poszczególnych latach. Wolna sobota przysługiwać miała pod pewnym warunkiem: „wykonanie zadań planowych lub usługowych, osiągnięcie ustalonych wskaźników ekonomicznych oraz nieprzekraczanie planowanego funduszu płac”. Władze stopniowo zwiększały ilość wolnych sobót – w 1974 było ich 6, a w 1976 roku – 12. Zniesienie 6-dniowego tygodnia nauki było jednym z punktów porozumienia sierpniowego podpisanego w Gdańsku, a następnie porozumienia jastrzębskiego. To właśnie w tym drugim dokumencie zapisano, iż wszystkie soboty mają być wolne od 1 stycznia 1981 roku.