Portrety płocczan w wyjątkowym projekcie artysty

REKLAMA

Na jego portrety natrafiłam przypadkiem, na portalu społecznościowym. Ze zdziwieniem rozpoznałam osoby, które znam osobiście – płocczan, pojawiających się na łamach prasy i nie tylko. Okazało się, że to część większego projektu artysty plastyka…

Marek Zalewski to mieszkający w Ciechanowie artysta plastyk, który ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie. Od jak dawna zajmuje się tworzeniem portretów? Od czego się zaczęło?

– Z racji zawodu, praktycznie od zawsze zajmuję się rysowaniem i pewnie od tego zaczęła się moja przygoda ze sztuką – mówi pan Marek.

Skąd wziął się pomysł na tworzenie portretów mieszkańców wybranych miast?

PowiązaneTematy

– Około 3 lat temu wpadłem na pomysł, żeby nie tracić czasu przy porannej kawie, czy wieczornym drinku. Zacząłem szkicować. Najpierw przyjaciół, potem znajomych i tak powstał Projekt artystyczny „Ciechanowianie… cdn”, „Płońszczanie… cdn”, „Ostrołęczanie… cdn”. Postanowiłem sobie, że skoro „trenuję” rękę przy szkicowaniu, to będę to robił do końca moich dni… – wyjaśnia artysta. – Póki co, trwam w przekonaniu, że to ma sens… A że przyjaciołom i znajomym się to jakoś podoba i ta „zabawa” sprawia mnie i innym przyjemność, to robię, trenuję dalej – śmieje się pan Marek.

Marek Zalewski, autoportret

W jaki sposób dobiera i wykonuje portrety? – Te szkice powstają bardzo szybko. To nawet widać, że są chaotyczne, nieskończone. Zdaję sobie z tego sprawę i dlatego nazywam je szkicami, czyli notatkami – tłumaczy nasz rozmówca.

Jak się okazuje, w Płocku pan Marek tworzy nie tylko portrety, ale i rzeźby. – W Płocku mam wielu przyjaciół i pewnie dlatego udało mi się wykonać parę rzeźb, które stoją w przestrzeni publicznej tego waszego fajnego miasta – wyjaśnia pan Marek. – „Ławeczka Chojnackiego”, rzeźba Miry Zimińskiej Sygietyńskiej, czy np. ryby w fontannie przy Wieży Ciśnień… Myślę, że się te moje rzeźby spodobały, bo docierają do mnie sympatyczne głosy – przyznaje artysta.

Jakie ma plany w związku z projektem „Mieszkańcy”? Czy powstanie wystawa? A może książka – album?

– Póki co, szkicuję i Projekt „Płocczanie… cdn” trwa, a czy będzie wystawa? Jeszcze takiej propozycji nie otrzymałem, ale docierają do mnie takie zapytania. Czy powstanie album… to chyba jakaś nieokreślona przyszłość, ale mam pewien pomysł połączenia tych szkiców portretowych płocczan z grafikami o tematyce płockiej, które przed laty wykonałem. Myślę, że takie zestawienie grafik różnych obiektów z Płocka… a zrobiłem chyba 16 czy 17 sztuk… miało by sens – mówi Marek Zalewski.

Gdzie można obejrzeć jego prace? – Zajmuję się wieloma projektami artystycznymi. W tym roku, 18 czerwca, w dniu swoich imienin zamierzam obchodzić 50-lecie swojej pracy artystycznej… W tym czasie miałem wiele wystaw, wiele realizacji pomników, rzeźb i wystaw… Np. w Niemczech stoi moich 36 dużych rzeźb w różnych miastach… Organizowałem przez 25 lat „Plenery rzeźbiarskie” dla artystycznej młodzieży z Polski i Niemiec w Niemczech. Wykonałem wiele płaskorzeźb – cały Poczet Królów i Książąt czy cykl rysunków „Madonna uformowana w piękną całość”. Była wystawa, jest album… Mogę też taką wystawę pokazać w Płocku, jest przygotowana i jest album. Tylko nie ma propozycji z Płocka… Mam zestaw rysunków koni – moja pasja… itd. Zapraszam na moją wystawę malarstwa do Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie – podsumowuje pan Marek.

Artyście gratulujemy ogromnego talentu i mamy nadzieję, że uda się w Płocku zorganizować wystawę, podczas której jego talent odwzorowany na pracach będziemy mogli podziwiać.