Gala Wolontariatów Szkolnych w Gąbinie. Siła społeczności i serce młodych ludzi

Gala Wolontariatów Szkolnych w Gąbinie. Siła społeczności i serce młodych ludzi

12 grudnia 2025
Rewolucyjna stacja powstaje w Płocku. Jako pierwsza w Polsce!

Rewolucyjna stacja powstaje w Płocku. Jako pierwsza w Polsce!

12 grudnia 2025




Kuna zawędrowała do kamienicy w centrum Płocka

Kuna zawędrowała do kamienicy w centrum Płocka

12 grudnia 2025
Poważne zmiany na kluczowej drodze w centrum Płocka

Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość

12 grudnia 2025
Sukces młodego płockiego badmintonisty na Mistrzostwach Polski

Sukces młodego płockiego badmintonisty na Mistrzostwach Polski

12 grudnia 2025
Pokaż więcej




sobota, 13 grudnia, 2025
  • Reklama na portalu i w gazecie
  • Kontakt z redakcją
  • Polityka Prywatności
#PetroNews
Reklama
  • Start
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka
  • Sport
  • Wydarzenia
  • Informacje
  • Tylko u Nas
Brak rezultatów
Zobacz wszystkie wyniki
#PetroNews
Reklama
#PetroNews
Reklama
Home Tylko u Nas Płocka Kuchnia

Wojciech Hetkowski od kuchni: Ze smakiem zjadłem nawet kawałek zgniłego rekina

by Michał Siedlecki
3 czerwca 2014
51
SHARES
727
VIEWS
Podziel się na FacebookuUdostępnij na Twitterze

Jaką kuchnię preferuje Wojciech Hetkowski? Jaki jest ulubiony smak byłego prezydenta Płocka, a jaka potrawa kojarzy mu się z czasami młodości? Na te i wiele innych pytań odpowiadamy w kolejnej części naszego cyklu „Płocczanie od Kuchni”.

Nie wszyscy gotują, ale za to z kuchnią każdy z nas ma coś wspólnego – wszyscy musimy przecież coś zjeść. Jakie potrawy lubią płocczanie? Jakie wspomnienia związane z kuchnią mają politycy? Co gotują aktorzy? Kto jest na diecie, a kto zajada się golonkami? Nasz cykl przybliży Wam znanych i nieznanych płocczan „od kuchni”. A może stanie się też inspiracją do kuchennych wojaży?

Reklama

Kolejnym bohaterem „Płocczan od Kuchni” jest Wojciech Hetkowski – radny miejski klubu SLD, a także prezydent Płocka w latach 2001-2002.

Niezapomniana kuchnia babci Geni

Wojciech Hetkowski nie ukrywa, że kuchnia i gotowanie to jedna z jego największych pasji, które odziedziczył po swojej babci, okrzykniętej w rodzinie „szefową”. – Babcia Genia, wspólnie z moją mamą, krzątały się przy dużej węglowej kuchni dbając, żeby było smacznie i elegancko – wspomina radny Hetkowski. – Były fantastycznymi gospodyniami i kucharkami – dodaje. Były prezydent z rozrzewnieniem wraca do tamtych chwil, w których to spożywanie posiłków było rytuałem, a obiad i kolacja zawsze pojawiały się na stole o tych samych porach. Wyjątkiem od reguły były niedziele, kiedy to potraw było więcej, a przy talerzach zasiadało jeszcze więcej osób niż na co dzień.

To właśnie z czasów dzieciństwa pochodzą ulubione smaki naszego rozmówcy, wśród których króluje pieczony indyk, nadziewany słodkim nadzieniem wątróbki z rodzynkami. – Jego zapach w trakcie pieczenia roznosił się po całym domu – mówi radny SLD. – Był pieczony w całości dzień przed Wigilią, dając tym samym pokusę uszczknięcia choćby kawałka, gdy już prawie „dochodził” w piecu – dodaje.

Indyk był z całą pewnością najbardziej oczekiwanym wigilijnym daniem, lecz równie pyszna była własnoręcznie przyrządzona szynka z ostrym chrzanem, zebranym i przygotowanym przez mamę. – Była to główna atrakcja wieczornej kolacji – zapewniał w rozmowie z nami Wojciech Hetkowski. – I, oczywiście, wspaniały był nigdy już później tak nie smakujący wigilijny barszcz z uszkami, smażony karp i kompot z suszonych owoców, które pieczołowicie przygotowywała nasza babcia – wspominał.

Smaki dzieciństwa to także podbierane po kryjomu polewy do mazurków i staranne wylizywanie naczyń, w których ucierane były najróżniejsze kremy, lukry i polewy. – Dobrze zapamiętałem też szpinak podawany przez mamę z jajkiem sadzonym. Wierzyłem w jej zapewnienia w odróżnieniu od moich rówieśników, że dzięki temu wyrosnę duży i mądry – śmieje się pan Wojtek.

Niezapomniane i niepowtarzalne w smaku były też nadziewane kurczaki. – Były one inne od tych współczesnych, hodowanych na skale przemysłową – zapewnia nasz rozmówca. – Przebijała je jednak pieczona kaczka z jabłkami, do dzisiaj moja ulubiona potrawa. Jeszcze teraz widzę jej lekko pęknięta, rumianą skórkę i rozchodzący się po całym domu zapach – wspomina.

Niedojrzałe porzeczki i papierówki z domowego ogrodu są lepsze niż mango

Smaki dzieciństwa naszego bohatera to także owoce z przydomowego ogrodu. – Fantastyczny smak miały również lekko jeszcze niedojrzałe czerwone czy białe porzeczki i równie ekscytujące papierówki oraz zielony jeszcze agrest – wyznaje Wojciech Hetkowski. – Dziś wydają mi się smaczniejsze niż mango, kiwi i co tam jeszcze można kupić w puszkach – kontynuuje były prezydent. – Nie mogę nie wspomnieć o jedynej w swoim rodzaju golonce zapiekanej w piwie z dawno już nieistniejącej Karczmy Słupskiej – dodaje. – Nie mogło do niej zabraknąć oczywiście stosownego napoju – w myśl porzekadła, żeby nie pomyślała sobie, że świnie ją jedzą – śmieje się pan Wojtek. – Zresztą, bez tego była po prostu ciężkostrawna – dodaje.

Miłość do kulinariów, wyniesiona z dzieciństwa naszego bohatera, pozostała z nim do dziś. Były prezydent Płocka z pewnym zakłopotaniem przyznaje, że uwielbia jeść. Pozostał w nim sentyment do smaków dzieciństwa, tej pysznej z polskimi korzeniami, lecz zrodziła się także ciekawość poznawania nowych potraw. – Wracając po kilkunastodniowym pobycie za granicą, już w samolocie myślę o schabowym z kapustą zasmażaną lub wonnym bigosem, lub takim normalnym, polskim śledziu w oliwie z cebulką – wyznał Wojciech Hetkowski.

Niemniej nasz rozmówca gustuje też w smakach bardziej egzotycznych – jak owoce morza. – Lubię w szczególności pikantne krewetki w sosie czosnkowym, podawane w gorącej kokilce z kieliszkiem chłodnego, białego wina. Są pyszne – zapewnia. – Uwielbiam też ryby w każdej postaci i często jem je przez kilka dni, nie sięgając po nic innego. Rozsmakowałem się także w kuchni Dalekiego Wschodu – dodaje.

Zdaniem Wojciecha Hetkowskiego, kuchnia chińska, wietnamska i indyjska jest nie tylko lekka i zdrowa, ale i niezwykle aromatyczna, a przez to smaczna. Radny SLD rozsmakował się szczególnie w nieistniejącym już barze Sajgon przy Bielskiej. – Nie było tam, delikatnie mówiąc, luksusowo, ale z całą pewnością było tam niebo w gębie – zachwalał w rozmowie z nami. – Będąc kiedyś w Chinach, w trakcie kolacji żartowałem, że generalnie jest smacznie, ale najlepsza chińska kuchnia jest właśnie w Płocku, u zaprzyjaźnionego Vanga i gotującego tam jego syna Antoine’a – dodaje.

Uwielbiam pieczeń z dzika, zupę pieczarkową i niezastąpione „łzy Wałęsy”

Pomimo kulinarnych pasji naszego rozmówcy, w domu byłego prezydenta niepodzielnie rządzi żona. – Odziedziczyła ona predyspozycje po mojej teściowej – zdradził Wojciech Hetkowski. – Wrodzony talent w połączeniu z kilkunastomiesięcznym stażem u mojej mamy dał naprawdę dobre rezultaty – śmieje się pan Wojtek.

Popisowe dania żony radnego Hetkowskiego to pieczeń z dzika z suszonymi owocami, a także sałatka z wędzonego kurczaka z ananasem i selerem, zupa pieczarkowa z suszonymi grzybami leśnymi, łosoś pieczony w folii z masłem i koperkiem czy jabłecznik, nazwany „łzami Wałęsy”. – Lubię też keks pieczony przez moją żonę. Szczególnie jak poleży 3-4 dni – zdradził Wojciech Hetkowski.

Choć w kuchni państwa Hetkowskich króluje żona, nasz bohater także chętnie sięga po fartuch. – Do moich osobistych osiągnięć kulinarnych  zaliczam sałatkę z tuńczyka – wyznaje były prezydent. – Robię ją bardzo często, bo naprawdę ja lubię – dodaje.

Sałatka Wojciecha Hetkowskiego składa się z puszki tuńczyka w sosie własnym, małych puszek kukurydzy, białej i czerwonej fasolki, kiełków oraz dwóch czy trzech papryk. – Dodaję do tego pół słoika pokrojonych oliwek – zielonych i czarnych – wymienia były prezydent Płocka. – Niekiedy dokładam do tego też puszkę cieciorki, choć nie jest to wymagane. Wszystko oczywiście mieszam z oliwą i sokiem z cytryny. Wychodzi bardzo smacznie, a jeżeli jeszcze papryki są w różnych kolorach, to również bardzo kolorowo i apetycznie – zapewnia.

Podany przez radnego SLD przepis był autorskim wynalazkiem kulinarnym naszego bohatera – a przynajmniej z takiego założenia wyszedł, przyrządzając swoją sałatkę po raz pierwszy. – Teraz wiem, że jest to standard kuchni, pewnie śródziemnomorskiej, ale naprawdę robiąc to po raz pierwszy uznałem, że jest to mój własny przepis – śmieje się w rozmowie z nami. – Nie korzystałem z żadnej spisanej i znanej mi receptury – przekonuje.

– Z rzeczy „poważniejszych” lubimy z Hanusią, moją starszą córką, wykorzystywać moment krótkiego wyjazdu mojej żony – zdradził Wojciech Hetkowski. – Dosmaczam wtedy wstępnie przygotowany przez nią schab lub karkówkę, odpowiednio przykrywając je obficie podduszonymi w ich tłuszczyku jabłkami i cebulą – wyznaje nasz rozmówca.

Nieobecność żony to idealna okazja, by dodać do tak pieczonego mięsa czosnek, kminek i oregano. – Lubimy to oboje, w odróżnieniu od żony, która nie przepada za czosnkiem i kminkiem – wyjaśnia radny. Wojciech Hetkowski przygotowuje też wyśmienitego tatara ze świeżego łososia, którego przepis zdradził specjalnie dla naszych czytelników.

Zjadłem ze smakiem nawet zgniłego rekina

A czego dziwnego spróbował pan Wojtek? – Był to przysmak islandzki, a konkretnie kawałek zgniłego rekina – wspomina były prezydent. – O dziwo, zjadłem ją nawet ze smakiem. Nie lubię krupniku, którego nigdy nie jadłem – wymienia Hetkowski. – Nigdy nie poznałem też smaku czerniny, która preferowana była przez liczną grupę w moim domu, z babcią i tatą na czele – dodał.

Wojciech Hetkowski nigdy nie odmówił natomiast dawczyni krwi na czarną polewkę. – Kaczka to moja ulubiona potrawa – zdradził w rozmowie z nami. – Wyprzedza ona inne o kilka długości. Bywało, że zjadałem ją z ogromnym apetytem właściwie sam, z pełną świadomością wysokiej pozycji obżarstwa w katalogu siedmiu grzechów głównych – żartuje. – Niestety, jednak dobre jedzenie to jedna z moich słabości. Zawsze przy takiej refleksji pocieszam się, że jest wiele gorszych – zakończył pan Wojtek.

[tabs]
[tab title=”Tatar z łososia Wojciecha Hetkowskiego”]

Składniki:
– świeży łosoś,
– oliwki,
– dwie cebulki,
– kilka grzybów,
– sok z cytryny,
– maggi,
– oliwa z oliwek,
– garść kaparów,
– szczypta ziół prowansalskich,
– sól i pieprz do smaku.

Przygotowanie:
Świeżego łososia należy rozdrobnić i wymieszać go w malakserze z dodatkiem oliwek, cebulki, grzybów, oliwy, soku z cytryny i odrobiny maggi. Do tak przygotowanej masy dodajemy do smaku soli i świeżo mielonego pieprzu.

Aby poprawić smak tatara, można dodać do całości wędzonego pstrąga, garść kaparów i szczyptę ziół prowansalskich.

Tak przygotowany tatar najlepiej smakuje z chrupiącą bagietką, posmarowaną masłem. To wystarczy, by poczuć się jak nad Morzem Śródziemnym.

Życzymy smacznego![/tab]
[/tabs]

Share20Tweet13




Aktualności

Gala Wolontariatów Szkolnych w Gąbinie. Siła społeczności i serce młodych ludzi

Rewolucyjna stacja powstaje w Płocku. Jako pierwsza w Polsce!

Kuna zawędrowała do kamienicy w centrum Płocka

Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość

Sukces młodego płockiego badmintonisty na Mistrzostwach Polski

Potrącił seniorkę i uciekł. Kobieta zmarła

Polityka

Adrian Brudnicki: Nie możemy być pokoleniem, które zlikwiduje płocką stocznię

Płocczanie w nowych władzach Mazowieckiej Nowej Lewicy

Szymon Stachowiak: „Mamy patologię na rynku mieszkaniowym” [PODCAST]

Marek Tucholski: Płock wyludnia się najszybciej! [PODCAST]

Płocki polityk przewodniczącym Rady Naczelnej PSL

Debata o konstytucji i prerogatywach prezydenta. Czy potrzebne są zmiany w Konstytucji RP?

Bezpieczeństwo

Kuna zawędrowała do kamienicy w centrum Płocka

Potrącił seniorkę i uciekł. Kobieta zmarła

Ćwiczenia na Mazowszu. Będzie słychać syreny

Uratowali płocczanina przed pożarem i wystawili mandat

Pijani na dwóch i czterech kółkach

„Nie bądźmy obojętni”. W Gąbinie debatowano o roli świadka przemocy domowej

Sport

Sukces młodego płockiego badmintonisty na Mistrzostwach Polski

Płocka drużyna wywalczy ósme zwycięstwo z rzędu?

Jutrzenka Płock pokazała charakter. Mocna końcówka i kolejne zwycięstwo

Płockie przedszkolaki zmierzyły się w warcabach

Płocka Sztafeta Olimpijska [FILM, ZDJĘCIA]

Aikido to również umysł. Artur Brzeziński o pracy z osobami w spektrum [PODCAST]

  • Start
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka
  • Sport
  • Wydarzenia
  • Informacje
  • Tylko u Nas

© 2025 Sentra Media - Nasza Polityka Prywatności.

Nasza strona używa plików cookies. Zaakceptuj przez kliknięcie lub przewiń stronę. Akceptuje
Polityka plików Cookie

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Brak rezultatów
Zobacz wszystkie wyniki
  • Strona Główna
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka i Politycy
  • Rozrywka i Wydarzenia
  • Sport
  • Tylko u Nas
  • Warto przeczytać!
  • Reklama w mediach
  • Kontakt

© 2025 Sentra Media - Nasza Polityka Prywatności.