Płock nie będzie drugim Ciechocinkiem

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

O budowę tężni w Płocku apelowali radni Tomasz Kominek i Michał Sosnowski. Zwrócili uwagę, że taka instalacja wpłynie pozytywnie na zdrowie płocczan. To pokłosie debaty, jaka toczy się w naszym mieście od ponad roku o wyższej zachorowalności na nowotwory dróg oddechowych mieszkańców Płocka.

Kilkanaście miesięcy temu usłyszeliśmy to oficjalnie: płocczanie częściej chorują na raka układu oddechowego. Zaczęło się od zwrócenia uwagi na te niepokojące dane przez Artura Jaroszewskiego, przewodniczącego rady miasta. Potem już poszło lawinowo – jakości powietrza w Płocku poświęcono całą sesję rady miasta, ekspercką debatę zorganizował też koncern.

Fot. teznia-solankowa.pl

Fot. teznia-solankowa.pl

Jedni przekonują, że powietrze w naszym mieście spełnia normy, a zachorowalność na raka jest spowodowana paleniem tytoniu i tzw. niską emisją gazów. Drudzy są jednak zdania, że winę za ten stan rzeczy ponoszą kominy Orlenu, które codziennie wypuszczają do atmosfery tony gazów, a zbieramy teraz efekty wielu lat zaniedbań. Zresztą, i teraz średnio kilka razy w miesiącu kontaktują się z nami mieszkańcy, którzy narzekają na odór.

– Przebywanie w pobliżu tężni solankowej ma realny wpływ na poprawę stanu dróg oddechowych, jest zbawienne dla alergików, oraz pozytywnie wpływa na ogólne samopoczucie i nastrój – argumentowali radni, prosząc o przemyślenie inwestycji.

Odpowiedzi w imieniu władz miasta udzielił Jacek Terebus, zastępca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju. Wiceprezydent podzielił zdanie radnych w kwestii właściwości tężni. Zwrócił jednak uwagę, że ulokowanie ich w terenie silnie zurbanizowanym nie przyniosłoby zakładanych rezultatów oraz że już za niespełna miesiąc otwarta zostanie grota solna w Płockim Centrum Rehabilitacji.

– W związku ze stałym oddziaływaniem aerozoli, unoszących się z tężni zawierających solankę oraz inne minerały, gleby znajdujące się w najbliższym sąsiedztwie budowli mogą modyfikować własny skład chemiczny, w wyniku czego możliwa jest degradacja – czytamy w odpowiedzi.

Ratusz przytacza tu opinię eksperta z Tężni w Konstancinie, który twierdzi, iż większe korzyści przynoszą groty solankowe, zlokalizowane w zamkniętych pomieszczeniach. Wiceprezydent argumentuje również, że tężnie nie mają możliwości funkcjonowania w ciągu całego roku, więc zimą i wczesną wiosną pozostawałyby niedostępne dla użytkowników.

– W chwili obecnej Miasto Płock nie ma wpisanego takiego zadania inwestycyjnego, jak również szczególnych badań i analiz w tym zakresie, dotyczących np. sposobu utrzymania tężni. W związku z powyższym, zwrócimy się do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o merytoryczne wsparcie w zakresie wpływu poszczególnych obiektów działających w oparciu o wodę solankową i możliwości dofinansowania w tym zakresie – podsumowuje wiceprezydent.

Podziel się:

1 komentarz

  1. Chyba chodzi o zdrową tarczycę z którą na Mazowszu są problemy a
    tym samym o poprawę jakości powietrza co jest zrozumiałe. Nie wiem
    skąd ob. Terebus ma taką wiedzę, że odważa się negować pomysł
    budowy chociaż jednej, prostej tężni i to w mieście ze skażonym
    gruntownie przez wyziewy ORLEN-u powietrzem. Tak prostej aż dziw (vide
    zdjęcie).To ma być jakaś wielka
    inwestycja?
    Pytanie czy rzeczywiście Płock ma być Ciechocinkiem? Żałosna odzywka !

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji