Według ustaleń Business Insider Polska, kierownictwo Orlenu złożyło kolejne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa związanego z działalnością poprzedniego zarządu. Sprawa dotyczy przejęcia kontroli nad spółką Ruch, które kosztowało koncern 130 milionów złotych. Na całą tę inwestycję przeznaczono blisko miliard złotych, a perspektywy odzyskania tych środków są minimalne. Za przestępstwa, o które może chodzić w tym przypadku, grozi nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Mimo chwilowego spadku notowań po upublicznieniu informacji o zawiadomieniu do prokuratury, trend wzrostowy akcji Orlenu utrzymuje się. Jak podaje businessinsider.com.pl, w czwartek (27 marca) za jedną akcję koncernu płacono nawet 70 złotych, co przełożyło się na giełdową wycenę firmy wynoszącą około 82 miliardy złotych.
Dla porównania, w grudniu ubiegłego roku akcje Orlenu były wyceniane na poziomie 45 złotych, a inwestorzy podchodzili do nich ze znacznym sceptycyzmem. Od tamtego momentu kurs wzrósł o ponad 50 procent w zaledwie trzy miesiące.
Przełomowym momentem dla notowań Orlenu była decyzja nowego zarządu o zatrzymaniu projektu Olefiny III w Płocku, który był jedną z flagowych inwestycji poprzednich władz. Jak komunikował koncern, rzeczywiste koszty realizacji tego przedsięwzięcia "sześciokrotnie przekroczyłyby pierwotne założenia". Wstrzymanie projektu ma uchronić Orlen przed stratą szacowaną na około 15 miliardów złotych. W miejsce Olefin III, powstaje projekt Nowa Chemia, który ma zostać dostosowany do aktualnej sytuacji rynkowej.
[ZT]396594[/ZT]
Mimo rekordowych wycen, Orlen wciąż nie jest najwyżej notowaną spółką Skarbu Państwa na warszawskiej giełdzie. Jak zaznacza businessinsider.com.pl, na pierwszym miejscu znajduje się PKO BP, którego wartość rynkowa przekroczyła w pewnym momencie 100 miliardów złotych, czyniąc go największym bankiem w Polsce nie tylko pod względem aktywów, ale i wyceny giełdowej.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz