Mecz ze Stalą Mielec, to ostatni przystanek przed kolejnym meczem z ostatnią nadzieją drogi do TOP16 Ligi Mistrzów. Rywal borykający się ze sporymi problemami od pewnego czasu, zaczął inwestować w młodszych zawodników, którzy z pewnością się odpłacają dobrą postawą, ale na Wisłę to nadal zdecydowanie za mało. Dlatego Orlen Wisła wygrała.

Mecz rozpoczął się dobrze dla gospodarzy, którzy szybko otworzyli wynik po trafieniu Tomasza Gębali. Podopieczny Piotra Przybeckiego zaczęli mocniej w obronie, co wymuszało błędy przeciwnika, a w ataku szybko udawało się zdobywać bramki. Gdy w 8. minucie na listę strzelców wpisał się Lovro Mihić, Orlen Wisła prowadziła 6:2.

Przyjezdni nie do końca potrafili się przestawić, a Wisła dalej próbowała uciekać, co przekładało się na wynik – 9:3 w 13. minucie. Warto zaznaczyć, że do tego momentu Tomasz Gębala zdobył aż cztery bramki. Po wspomnianych minutach, gospodarze zaczęli kontrolować mecz. Nie zmieniało się prawie nic, a więc w miarę bezpieczna przewaga została dowieziona do przerwy, na którą gospodarze schodzili z prowadzeniem 17:12.

Po zmianie stron gospodarze ponownie postanowili mocniej rozpocząć, by rywal nie łudził się nadzieją na zdobycz punktową. Kilka mocniejszych minut i powiększenie przewagi do dziewięciu trafień zakończyło emocje. Ostatecznie Orlen Wisła wygrała ze Stalą Mielec 37:26 i już w pełni może skupić się na spotkaniu z PICK Szeged.

Zaraz po meczu dowiedzieliśmy się o kolejnej ważnej sprawie, o której wspominaliśmy kilka tygodni temu. PPD Zagrzeb i HCB Nantes stawialiśmy w roli czarnych koni, na najbliższe ich mecze domowe. Kilka dni temu wygrało Nantes, a teraz PPD Zagrzeb pokonało RNL 30:26, co to oznacza? Poczekajmy do soboty…

Orlen Wisła Płock – Stal Mielec 37:26 (17:12)
Wisła: Morawski, Borbely – Daszek 4, Obradović, Piechowski 2, T.Gębala 5, Ivić, Mihić 6, Toledo 6, Racotea 3, Krajewski 3, Ghionea 5, Tarabochia 3, M.Gębala, Wołowiec.

Marek Wojciechowski

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji