Pewna wygrana koszykarek w Bydgoszczy

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Koszykarki płockiego Mon-Polu pokonały w wyjazdowym spotkaniu Baton Basket 25 Bydgoszcz 74:45 (15:13, 15:15, 24:2, 20:15). Osłabione brakiem swojej najskuteczniejszej zawodniczki, Moniki Maj, gospodynie tylko w pierwszej połowie potrafiły nawiązać walkę z dobrze dysponowanymi płocczankami.

Początek spotkania zapowiadał bardzo wyrównaną walkę. Wynik otworzyła Marcelina Pawlikowska, dwukrotnie trafiając z linii rzutów osobistych, jednak chwilę później do wyrównania doprowadziła Karolina Sikorska. Po dwóch minutach spotkania koszykarki Mon-Polu po raz pierwszy wyszły na prowadzenie 5:4, ale od tego momentu coraz lepiej zaczęły sobie radzić gospodynie, zdobywając 7 punktów z rzędu. To był okres wyjątkowo słabej gry Mon-Polu i mogło się wydawać, że drużyna z Bydgoszczy może pokusić się o niespodziankę. Na szczęście płocczanki szybko potrafiły się otrząsnąć i powoli zaczęły odrabiać straty. Najpierw 2 punkty zdobyła Agata Ostrowska, później dzięki trafieniu Justyny Pytlarczyk przewaga Bydgoszczy stopniała do 2 punktów, a w końcu do wyrównania doprowadziła Sylwia Janas. Końcówka pierwszej kwarty to wyrównana, ale niezbyt dobra gra obu zespołów. Minimalnie lepsze okazały się jednak koszykarki z Płocka i kwarta zakończyła się ich zwycięstwem 15:13.

Druga kwarta zaczęła się od dwóch celnych rzutów koszykarek Mon-Polu, dzięki czemu przewaga przyjezdnych wzrosła do sześciu punktów. Gospodynie jednak nie miały zamiaru poddawać się bez walki i cały czas starały się trzymać kontakt. Między innymi dzięki błędom Mon-Polu, dość szybko zbliżyły się do płocczanek na dwa punkty. Mon-Pol nie potrafił w drugiej kwarcie odskoczyć na więcej niż 5 oczek, a gospodynie cały czas naciskały. W końcu, na niespełna 2 minuty przed końcem drugiej kwarty drużynie z Bydgoszczy udało się doprowadzić do wyrównania dzięki celnemu rzutowi Darii Walczak. Wprawdzie w końcówce drugiej kwarty dwa celne rzuty, w tym jeden trzypunktowy, oddała Agata Ostrowska, jednak ostatnie punkty w tej kwarcie zdobyły gospodynie i druga kwarta zakończyła się remisowo, zaś koszykarki schodziły na przerwę przy wyniku 30:28 dla Mon-Polu.

Drugą połowę spotkania obie drużyny zaczęły bardzo niedokładnie i przez dwie i pół minuty nikomu nie udało się zdobyć punktów. Niemoc przełamała dopiero Agata Ostrowska, która popisała się celnym rzutem za trzy punkty. Od tego czasu zaczął się koncert koszykarek gości, które pokazały, dlaczego przed tym spotkaniem można było je uznać za faworytki. Bardzo słaba postawa gospodyń, a z drugiej strony dobra dyspozycja płocczanek sprawiły, że mecz w trzeciej kwarty toczył się właściwie do jednego kosza.

Bydgoszczankom nie pomogły ani przerwa na żądanie, ani fakt, że w pewnym momencie trenerzy Mon-Polu dokonali zmian, wprowadzając na boisko rezerwowe. Baton Basket przez całe 10 minut spotkania zdołał oddać tylko dwa celne rzuty wolne, tracąc w tym czasie 24 punkty. Po trzeciej kwarcie na tablicy wyników widniało 54:30 dla Mon-Polu i było już jasne, że płocczanki wywiozą z Bydgoszczy komplet punktów.

Ostatnia odsłona spotkania zaczęła się od celnego rzutu Edyty Faleńczyk, jednak później przez dłuższy okres czasu punkty zdobywały tylko koszykarki z Płocka, dzięki czemu na cztery i pół minuty przed końcem spotkania przewaga Mon-Polu wzrosła aż do 35 punktów. Rozluźniony, grający na wpół w rezerwowym składzie Mon-Pol mógł już spokojnie oddać pole gospodyniom. Jednym z ciekawszych wydarzeń w końcówce czwartej kwarty był debiut w drużynie gości czternastoletniej Elizy Miaśkiewicz, która na parkiecie pojawiła się na trzy i pół minuty przed końcem spotkania. Ostanie punkty w meczu zdobyła Sylwia Gawska i czwarta kwarta zakończyła się zwycięstwem Mon-Polu 20:15, a całe spotkanie 74:45.

Najskuteczniejszymi zawodniczkami Mon-Polu były w tym spotkaniu: Sylwia Janas (23) i Agata Ostrowska (16), zaś w drużynie gospodyń jedynie Darii Walczak udało się zdobyć więcej niż 10 punktów (14).

Rafael Dominik

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji