Czytelnik: Za co mandat, skoro biletu nie dostałem nie z mojej winy?

REKLAMA

W ciągu ostatnich dni na naszą skrzynkę redakcyjną wpłynęły dwie skargi dotyczące wadliwego działania biletomatów w autobusach Komunikacji Miejskiej. Spółka odpowiada, że w ciągu miesiąca urządzenia przeprowadzają kilkanaście tysięcy transakcji, a awarie zdarzają się sporadycznie. 

– Jechałem na uczelnię autobusem linii 20. Chcąc kupić bilet w biletomacie, zauważyłem, że nie ma opcji płatności zbliżeniowo. Zdenerwowałem się, bo to już kolejny raz. Nagrałem filmik jak na ekranie wyświetla się napis „Zapłać za bilet kartą zbliżeniową”, po wyborze biletu, nie ma nawet funkcji płatności kartą. Zacząłem nerwowo szukać drobnych. Udało się, kupiłem bilet – napisał do nas czytelnik.

PowiązaneTematy

Miał szczęście, bo jak relacjonuje, na następnym przystanku wsiedli kontrolerzy. Po krótkiej rozmowie dowiedział się, że za jazdę bez biletu zostałby ukarany mandatem. – Jak może być mandat, skoro nie z mojej winy nie dostałem biletu? – denerwuje się płocczanin.

Sytuację z autobusu nocnego opisała z kolei Monika. – Na automacie wyświetlał się komunikat „Płatność tylko odliczoną gotówką !!!”. Pogodziłam się z utratą 60 gr, ale biletomat nie przyjmował moich 2 zł – żali się.

BiletomatZapytaliśmy więc w Komunikacji Miejskiej, co w takiej sytuacji mają zrobić pasażerowie.

– Jeśli z jakiegoś powodu nie działa biletomat, bilet można zakupić u kierowcy, który ma obowiązek go sprzedać mówi Anna Kicińska z Komunikacji Miejskiej. – Trudno mi w tej chwili powiedzieć, dlaczego tak się stało. Być może w automacie zabrakło monet na wymianę albo nie rozpoznał akurat tej dwuzłotówki. Zwracamy uwagę na biletomaty, zwłaszcza te nowe. Proszę mi wierzyć, że na kilkanaście tysięcy transakcji miesięcznie, problemy występują w pojedynczych przypadkach – dodaje Anna Kicińska.

A co, jeśli nastawiliśmy się na płatność kartą i nie posiadamy gotówki? Nie ma zmiłuj – bilet trzeba mieć.

– Wsiadając do autobusu, zawieramy umowę z Komunikacją Miejską i za to trzeba zapłacić – tłumaczy przedstawicielka spółki. – Kontrolerzy na miejscu nie są w stanie zweryfikować dlaczego akurat dana transakcja nie doszła do skutku. Niektóre banki limitują ilość transakcji zbliżeniowych, być może na koncie brakuje środków – wylicza Anna Kicińska.

Biletomaty są bardzo wygodną opcją, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy coraz mniej transakcji odbywa się gotówkowo. Niemniej, warto mieć przy sobie te kilka złotych na zakup biletu, bowiem płatność zbliżeniowa jest tylko jedną z opcji. W przypadku awarii urządzenia, kierowca ma obowiązek sprzedać nam bilet, jednak również wyłącznie za gotówkę. I nie ma w tym nic dziwnego – kiedy w sklepie spożywczym następuje awaria terminala, również musimy zapłacić gotówką, chociaż teoretycznie mamy prawo płacić kartą. Trudność polega jedynie na tym, iż w takim przypadku możemy zostawić zakupy i udać się do najbliższego bankomatu. W autobusie ta możliwość nam odpada…