REKLAMA

Płocka Galeria Sztuki zaprasza na wystawę

REKLAMA

Minęły 2 miesiące, odkąd ostatni raz zwiedzający mogli przekroczyć progi Płockiej Galerii Sztuki, zamkniętej z powodu epidemii koronawirusa. Od czwartku instytucja znowu otwiera się dla miłośników sztuki.

Po dwumiesięcznym okresie społecznej kwarantanny, Płocka Galeria Sztuki wznawia działalność i od 14 maja otwiera drzwi dla zwiedzających. Wystawę „Jan Lebenstein. 1930-1999” będzie można oglądać do końca miesiąca, od wtorku do niedzieli, w godzinach 10-18, przy zachowaniu wszelkich środków i zasad bezpieczeństwa.

Ekspozycja jest retrospektywą prac jednego z najwybitniejszych polskich artystów II połowy XX wieku, przygotowaną z okazji 90. rocznicy jego urodzin. Tworzą ją prace ze zbiorów polskich kolekcjonerów: Marii i Marka Pileckich, Urszuli i Piotra Hofman oraz kolekcjonera z Sopotu – obrazy olejne, gwasze, rysunki i grafiki, pochodzące z różnych okresów jego twórczości, m.in. z najbardziej cenionego cyklu „Figury osiowe” z lat 50. XX wieku.

– Bardzo się cieszymy na okoliczność otwarcia Galerii dla zwiedzających i gdyby nie epidemia koronawirusa, trwałyby przygotowania do Nocy Muzeów. Niestety, w tym roku wydarzenie, tak jak w większości instytucji kultury, nie odbędzie się w dotychczasowej formule. Jednak, ponieważ cały czas staramy się być z w bliskim kontakcie z naszymi odbiorcami, to w sobotę 16 maja, w nawiązaniu do Nocy Muzeów, mamy wyjątkową propozycję, zaprosimy wszystkich zainteresowanych do spojrzenia na prezentowaną obecnie wystawę Jana Lebensteina „innym okiem” i zaproponujemy udział w artystycznych, twórczych działaniach, do których trzeba będzie zaangażować… wyobraźnię – zachęca Płocka Galeria Sztuki.

Specjalnie na tę okazję na Facebooka instytucja przygotowała materiały o sztuce Lebensteina w formie haseł. Dzięki nim będzie można w inny sposób spojrzeć na życie i twórczość, odczytać i zinterpretować dzieła tego wybitnego artysty oraz, inspirując się jego sztuką, samodzielnie stworzyć własne dzieło.

Na zachętę, Płocka Galeria Sztuki przygotowała już dwa wybrane hasła wraz z ich omówieniem. Instytucja zaprasza do śledzenia swojego profilu facebookowego, na którym w sobotę (16 maja) od godziny 16 będą dostępne materiały filmowe.

Spektakl

Książka Guy’a Deborda „Społeczeństwo Spektaklu” przeniosła do kultury popularnej pewien, szukający obrazu całości, rodzaj badawczego spojrzenia, który towarzyszył francuskiej szkole antropologii i socjologii od epoki między innymi Émila Durkheima. Kto wie, czy w twórczości Lebensteina nie dokonało się to wcześniej. Kompozycja oparta o scenę, w której widzimy głowy widzów, patrzących w stronę sceny-ekranu-spektaklu, to znak rozpoznawczy dla jego obrazów.

Ta „publiczność” czasem w tytule jest rozpoznana jako „sędziowie”, kiedy indziej pozostaje anonimowa. Spektakl to temat stały w twórczości Lebensteina. Na dwa sposoby. Pierwszy to już opisane zgromadzenie, spektakl rozgrywany przed grupą mniej lub bardziej zainteresowanych widzów. Drugi i ten chyba artystę interesował bardziej, to spektakl prywatny.

Wystarczają do niego dwie sylwetki – ludzka i bestii. Gdy są to dwie ludzkie postacie, wtedy treścią spektaklu najczęściej jest seksualność, scenicznie przerysowana. Czasem jest to spektakl prywatny w sensie ścisłym, widać tylko jedną postać, ale tak akrobatycznie splecioną, w siebie zapatrzoną, że trudno uwierzyć, iż są to prace namalowane jeszcze w XX wieku, zanim wyparło spektakl kolejne słowo na s: selfie.



Vanitas

Łacińska marność – Vanitas jest motywem religijno-artystycznym, związanym ze sztuką, poznaniem i czasem. Pojęcie pochodzi z biblijnej Księgi Koheleta – Marność nad marnościami i wszystko marność. Lebenstein, ilustrator wierszy Sępa-Szarzyńskiego, księdza Józefa Baki, jest malarzem wszystko dookoła malującym w kolorze: vanitas.

Jego cykle ilustracji do Apokalipsy czy Księgi Hioba też, za sprawą samego tekstu, akcentują lęk człowieka na myśl o skutkach upływu czasu. Upodobanie artysty do baroku, w znacznej mierze oparte jest na specyficznym uczuciu przyjemności ze stałego przypominania sobie, i otoczeniu, że wszystko wokół nie ma dużego znaczenia, bo zaraz zniknie.

Prace Lebensteina, te podobne do prehistorycznych szkieletów i sztywne, jak w rigor mortis, figury, całe w strzępach, pominięciach, uproszczeniach? Czy dalekie są od rozpoznania w nich światopoglądu wanitatywnego? Oczywiście nie. Problem w tym, że to, co ktoś z perspektywy religijnej nazwie: vanitas, ktoś patrzący ze strony przeciwnej może nazwać: reifikacja. A Lebenstein jest pomiędzy, jak zawsze szukający wyraźnej, odrębnej swoistości.

Współorganizatorami wystawy są Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie i Agencja Zegart.

Spędzanie czasu wolnego w kwarantannie

Płocka Galeria Sztuki przypomina też, że na swojej stronie internetowej, w zakładce Edukacja/Materiały edukacyjne, w ramach projektu „Galeria gościnnie”, zamieściła propozycje twórczego spędzania czasu, a dzięki mediom społecznościowym można wirtualnie zwiedzać wystawy.

Płocka Galeria Sztuki zaprasza do wirtualnego zwiedzania

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej dzisiaj czytane

Reklama


REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU