Zamknij

Teatr dostępny. Spektakle dla dzieci z autyzmem [FILM, ZDJĘCIA]

Agnieszka StachurskaAgnieszka Stachurska 12:32, 27.02.2025 Aktualizacja: 12:33, 27.02.2025 ok. 6 min. czytania
Skomentuj Fot. Tomasz Stachurski Fot. Tomasz Stachurski

ORLEN Blisko Ludzi

W obecnym sezonie współpraca teatru z Mecenasem oraz Stowarzyszeniem Na Rzecz Osób Z Autyzmem „Odzyskać Więzi” zaowocowała niezwykłym pilotażowym projektem. Dzieci, które wymagają do odbioru sztuki szczególnego rodzaju skupienia oraz ich rodziców płocki teatr zaprasza na spektakle przygotowane specjalnie dla osób ze spektrum autyzmu.

Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku istnieje już 50 lat. Jego oficjalne otwarcie odbyło się 12 stycznia 1975 r. Widzowie mogli obejrzeć spektakl "Krakowiacy i Górale" Wojciecha Bogusławskiego w reżyserii współzałożyciela teatru i jego pierwszego dyrektora - Jana Skotnickiego. Od tego dnia teatr zaprezentował blisko 400 premier, a spektakle zgromadziły łącznie przeszło trzy miliony widzów. Nic więc dziwnego, że rok jubileuszu - 2025 został ustanowiony Rokiem Teatru Płockiego.

Teatr dostępny. Spektakle dla dzieci z autyzmem
zobacz fotorelację

Od 2018 roku Mecenasem Teatru Dramatycznego w Płocku jest ORLEN, dla którego lokalne działania kulturalne są niezwykle ważne. W swojej strategii bycia odpowiedzialnym partnerem ORLEN dostrzega wagę działań wspierających rozwój dzieci i młodzieży. A jest ich w płockim teatrze sporo…

W obecnym sezonie współpraca teatru z Mecenasem oraz Stowarzyszeniem Na Rzecz Osób Z Autyzmem „Odzyskać Więzi” zaowocowała niezwykłym pilotażowym projektem. Dzieci, które wymagają do odbioru sztuki szczególnego rodzaju skupienia oraz ich rodziców, płocki teatr zaprasza na spektakle przygotowane specjalnie dla osób ze spektrum autyzmu. W jednym z takich przedstawień - „Pan Tom buduje dom”, który odbył się 11 lutego br. - mieliśmy okazję uczestniczyć.

- Teatr nie może być tylko dla określonej grupy ludzi - podkreśla dyrektor płockiego teatru, Marek Mokrowiecki. - Dzieci z autyzmem, tak samo jak osoby w pełni sprawne, są takimi samymi widzami, potencjalnymi widzami, jak wszyscy. Musimy otwierać się na te nowe dla nas pola, żeby trafić do tych ludzi. Robimy spektakle z audiodeskrypcją dla osób niesłyszących, spektakle z audiodeskrypcją dla osób niedowidzących, żeby udostępnić im te dobra kultury, bo po to jesteśmy. To jest nasza misja. I tak samo udostępniamy i chcemy udostępniać teatr dla dzieci z autyzmem, żeby one znalazły w teatrze coś, co może im gdzieś w główkach siedzi. Coś niezwykłego, jakąś magię - tłumaczy dyrektor.


Fot. Tomasz Stachurski

Jak wyjaśnia, podczas takich dedykowanych akcji, dzieci oprowadzane są po teatrze, oglądają jego wnętrze, zaplecza.

- Wnętrze teatru też jest magiczne. Jest czymś innym, niż realny świat, w którym ludzie się znajdują. To jest takie ciekawe doświadczenie, które wielokrotnie zaobserwowaliśmy, kiedy oprowadzamy czy to osoby dorosłe, czy dzieci, albo młodzież. W momencie, kiedy wchodzą na scenę i widzą tę całą maszynerię, to cichną. Czują jakąś magię, która wprowadza ich w inny świat. I myślę, że taki jest sens naszych działań - żeby teatr był dla wszystkich, żeby nie było ludzi wykluczonych z dostępu do kultury, z dostępu do życia - mówi Marek Mokrowiecki.

Czym różni się spektakl „Pan Tom buduje dom” dedykowany dzieciom autystycznym?

- Ten spektakl nie był spektaklem pomyślanym po to, żeby dotrzeć do dzieci ze spektrum autyzmu - wyjaśnia Mariusz Pogonowski, aktor płockiego teatru. - Został już post factum wybrany do tego, żeby go zaproponować dzieciom ze spektrum autyzmu. A tak naprawdę jest to spektakl, w którym dużo się dzieje. Przestrzeń widza jest zorganizowana w ten sposób, że dzieci siedzą praktycznie tuż przy nas, na materacach. Siedzą po turecku, a rodzice siedzą z tyłu i są w bezpośredniej bliskości. Bardzo dokładnie widzą nasze grymasy, widzą to, co robimy na scenie. Często w trakcie spektaklu gaśnie światło, a obraz jest wydobywany tylko za pomocą latarek. Są lalki cieniowe, dymy i mnóstwo efektów dźwiękowych, kiedy np. otwierają się drzwi domu, to wtedy ten dom jest tą skrzynią i klapa otwiera się ze skrzypieniem. Skrzypienie jest nagrane, podobnie jak pociąg, samoloty, mnóstwo innych dźwięków, więc jest mnóstwo bodźców, które poruszają wyobraźnię. Część opowieści musi pojawić się w głowie małych widzów, bo drabina robi za tory, ale drabina też za dach. Inny element raz jest autobusem, innym domem czy czarodziejską skrzynią, więc te elementy zmieniają swoją funkcję w trakcie spektaklu, a to mocno pobudza wyobraźnię dzieci, łącząc to z tekstem, z akcją sceniczną. Umysł takiego dziecka ma strasznie dużo pracy, żeby to wszystko zdekodować, więc dzieciaki się nie nudzą, uczestniczą w przedstawieniu, a często jak uda im się coś zdekodować, to nazywają to i czerpią satysfakcję z tego, że wiedzą o co chodzi, że to czytają. I po prostu jest to fajna zabawa - opisuje tytułowy Pan Tom.


Fot. Tomasz Stachurski

Jakie znaczenie dla dzieci ze spektrum autyzmu ma uczestnictwo w tego typu wydarzeniach?

- Od 10 lat pracuję z dziećmi z autyzmem, w mojej pracy jako psychologa mam do czynienia z dziećmi, które mają coraz więcej trudności z emocjami, z radzeniem sobie z porażkami, z przegraną, z wyrażeniem emocji, ale także z radzeniem sobie z lękiem, z wychodzeniem z domu, funkcjonowaniem w przestrzeni publicznej - przyznaje Katarzyna Wereszczyńska, psycholog ze Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Autyzmem "Odzyskać Więzi". - Uważam, że kluczowe jest, by dzieci ze spektrum uczęszczały w różne miejsca, m.in. do teatru, miały styczność z sztuką, mogły obcować z innymi ludźmi. Po co? No właśnie po to, żeby uczyły się jak funkcjonować w przestrzeni publicznej, jak się zachować, kiedy mówić, kiedy być cicho i wytrzymać, kiedy trzeba klaskać, kiedy można powiedzieć to, co się myśli, a kiedy trzeba trochę się wycofać. W związku z tym, że dzieci ze spektrum autyzmu mają także często liczne zaburzenia ze sfery sensorycznej, to sztuka i spotkanie z tą sztuką jest pewnego rodzaju terapią. I zazwyczaj dzieci nie traktują tego jako kolejną, nudną, żmudną godzinę terapii, tylko jako coś zabawnego i przyjemnego - tłumaczy.

Zaznacza, że sztuka poszerza kreatywność dzieci, rozwija także myślenie abstrakcyjne, co w przypadku dzieci ze spektrum jest niezwykle ważne, ponieważ dzieci z tą dysfunkcją mają zaburzone myślenie abstrakcyjne.


Fot. Tomasz Stachurski

Czy inaczej gra się dla dzieci autystycznych?

- Przyznam szczerze, że ja nie wiem, kiedy są dzieci ze spektrum autyzmu, a kiedy nie. Według mnie gra się tak samo. Po prostu zawsze staramy się opowiedzieć tę historię z werwą i opowiedzieć ją dla dzieci, bez względu na to, jakie są to dzieci. Dzieciaki ze spektrum autyzmu w różny sposób widzą ten świat, każdy troszeczkę inaczej, ale chyba każdy z nas trochę inaczej postrzega ten świat - mówi Mariusz Pogonowski. 

Dyrektor Mokrowiecki podkreśla natomiast, że aktorzy współcześnie muszą mówić normalnie, tak jak w codziennej rozmowie.

- Wtedy ten teatr trafia do człowieka - podsumowuje dyrektor płockiego teatru.

Psycholog Katarzyna Wereszczyńska apeluje natomiast do rodziców, aby nie trzymali dzieci autystycznych w domu, lecz pozwolili poznawać świat w najróżniejszych możliwych aspektach, także poprzez korzystanie z kultury.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 100%
nie podoba mi się 0%
śmieszne 0%
szokujące 0%
przykre 0%
wkurzające 0%
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%