REKLAMA

Młodzież zawstydziła Radę Miasta Płocka?

REKLAMA

We wtorek odbyło się drugie posiedzenie Młodzieżowej Rady Miasta w Płocku. Młodzi ludzie powołali komisje i dyskutowali propozycje tematów najbliższych posiedzeń. Jak wypadli w porównaniu z dorosłą radą?

22 stycznia zebrała się na drugie posiedzenie Młodzieżowa Rada Miasta w Płocku. Spotkanie poprowadził przewodniczący rady, uczeń Jagiellonki, Michał Wyrębkowski. Posiedzenie rozpoczęto od jednomyślnie przyjętej minuty ciszy ku pamięci zamordowanego prezydenta Pawła Adamowicza.

Następnie ślubowanie złożyło dwoje radnych, którzy nie mieli okazji zrobić tego na pierwszym posiedzeniu oraz wybrano komisję uchwał i wniosków. W dalszej części posiedzenia głos zabrał prezydent Płocka Andrzej Nowakowski, który przekazał młodym radnym listy gratulacyjne oraz pakiety promocyjne.

W pakietach między innymi znalazły się książki: „Płock wspomnieniami malowany – rozmowy wnuków z dziadkami” będąca najnowszą publikacją Książnicy Płockiej oraz „Być dla kogoś. Hanna Witt – Paszta” Rafała Kowalskiego.

Prezydent zapewnił po rozdaniu upominków, że jeśli będzie potrzebny do omówienia konkretnych kwestii, rada będzie mogła zaprosić go na sesję. W takiej sytuacji po oficjalnym zaproszeniu Andrzej Nowakowski pojawi się na posiedzeniu, w razie potrzeby razem z osobami kompetentnymi w danej sprawie.

Komisje Młodzieżowej Rady Miasta Płocka

Po krótkiej przerwie Młodzieżowa Rada Miasta przystąpiła do powoływania komisji. Na początek powołano komisję rewizyjną, która będzie zajmować się nadzorowaniem działań prezydium rady.

Pierwszą powołaną komisją problemową była komisja do spraw Młodzieżowego Budżetu Obywatelskiego, której celem będzie działanie w celu powołania Młodzieżowego Budżetu Obywatelskiego Miasta Płocka.

Druga komisja problemowa powołana na posiedzeniu Młodzieżowej Rady Miasta z kolei zajmować się będzie promocją rady. Komisja została powołana ze względu na bardzo niska świadomość młodzieży nie tylko względem działań, ale samego istnienia rady i jej możliwości.

Zawstydzające zaangażowanie i kreatywność

Po powołaniu komisji Młodzieżowa Rada przeszła do debaty o sprawach różnych. Jako pierwszy pojawił się temat stworzenia delegacji młodej rady na posiedzenie dorosłej rady. Młodzi ludzie chcą przez to pokazać swoje zainteresowanie sprawami Płocka oraz sposobem funkcjonowania Rady Miasta.

Młodzi radni chcą być na bieżąco z sytuacją w mieście, gdyż Młodzieżowa Rada Miasta jest organem opiniotwórczym. Dzięki temu, jeśli zaszłaby potrzeba wydania opinii przez Młodzieżową Radę, to będzie ona gotowa do fachowego opracowania i przekazania swojego zdania na dany temat do Rady Miasta Płocka.

Żeby jeszcze lepiej współpracować z dorosłą radą, młodzi ludzie planują ustawić swoje sesje tak, by następowały dzień po Sesjach Rady Miasta w Płocku. Dzięki temu na bieżąco będą mogli omawiać sprawy miasta, które dotyczą młodzieży.



Dodatkowo Młodzieżowa Rada chce zorganizować wspólne posiedzenie obydwu rad, młodzieżowej i dorosłej. Młodzi ludzie pracują też nad uaktualnieniem i poprowadzeniem profilu Młodzieżowej Rady Miasta Płocka na portalu społecznościowym Facebook. Prowadzenie profilu ma być częścią pracy nad rozpowszechnieniem wiedzy o działalności rady.

Plan pracy rady

Dalszą część posiedzenia radni poświęcili debacie nad propozycjami tematów, które powinny się znaleźć w programie przyszłych obrad. Jest to dopiero drugie posiedzenie nowej Młodzieżowej Rady Miasta Płocka i już radni wystąpili z wieloma pomysłami na przyszłość, z czego część nawet była gorącymi tematami podczas ostatniej samorządowej kampanii wyborczej.

Młodzi ludzie zaproponowali między innymi:

  • współpracę Młodzieżowej Rady Miasta Płocka z płockimi organizacjami i stowarzyszeniami w celu wzajemnej promocji wśród młodzieży,
  • wprowadzenie ogólnodostępnego dla uczniów internetu wi-fi w szkołach, przy tym punkcie doszło do intensywnej dyskusji związanej z kompetencjami rady oraz kosztami realizacji projektów,
  • promowanie otwierania sklepików w każdej szkole i ustawiania automatów z jedzeniem i piciem,
  • bezpłatna komunikacja dla młodzieży – to temat, który pojawił się już podczas wyborów samorządowych i był mocno krytykowany przez obecnego prezydenta, teraz pomysł powraca, tym razem za sprawą rady młodzieżowej. W tym punkcie pojawiło się również rozwiązanie kompromisowe, w którym założono obniżenie ceny biletów miesięcznych dla młodzieży szkolnej,
  • jeden z radnych zwrócił uwagę na potrzebę zastąpienia otaczających mieszkańców połaci betonu zielenią. Stworzyłoby to dużo bardziej przyjazne środowisko nie tylko dla młodzieży, ale ogółu mieszkańców miasta. Razem z tym pomysłem narodził się drugi, w ramach którego należałoby zadbać o dostęp młodzieży do terenów zielonych w każdej szkole w mieście,
  • podczas dyskusji zwrócono również uwagę na potrzebę pilnowania przestrzegania przez szkoły oraz nauczycieli realizacji praw uczniów,
  • podczas obrad nie mogło zabraknąć tematu głośnego w całej Polsce, czyli zakazu zadawania prac domowych na święta i wakacje,
  • poprawa warunków funkcjonowania Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego.

Radni Młodzieżowej Rady Miasta Płocka debatowali nad każdym powstałym pomysłem nie z punktu widzenia czy dane zadanie leży w ich kompetencjach, lecz tak jak prawdziwie zaangażowani w pomaganie ludziom samorządowcy, którzy chcą możliwie w pełni wykorzystać swoje możliwości, by pomóc mieszkańcom.

Takie podejście stoi wyraźnie w sprzeczności z tym, co można zaobserwować na posiedzeniach dorosłej Rady Miasta Płocka, gdzie – w naszym odczuciu – prowadzi się grę przeciwko oponentom politycznym, wykorzystując do tego problemy mieszkańców jako pretekst.

Słuchając debaty młodych ludzi z Młodzieżowej Rady Miasta, wyciągnąć można było wniosek, że dorośli zapomnieli o podstawowej prawdzie – aby pomóc, czasami wystarczy być człowiekiem. Czasem zwykła rozmowa między ludźmi, wysłuchanie i dobra rada mogą zdziałać bardzo dużo.

Młodzi radni w wielu sytuacjach wiedzieli, że nie posiadają kompetencji, by realizować swoje pomysły, jednak zawsze wracali do możliwości apelowania, pisania, próśb, opinii i rekomendacji lub zwracania się do organów, które już mają właściwe kompetencje.

Młodzieżowa Rada Miasta ustaliła, że jej następne posiedzenie odbędzie się 15 lutego o godzinie 11 w auli Ratusza.

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Komentarze 16

  1. Jakub Baryła says:

    Nie widzę problemu w tym, że uczniowie korzystają z telefonów na przerwach, to nic złego, a organizowanie im czasu to wtrącanie się do ich prywatnych spraw, bo przerwa to czas wolny! To, że (jak już wspomniałem) darmowe WiFi w szkołach to głupota jest inną rzeczą ;-)

  2. Natalia says:

    Włączając się do dyskusji na temat wifi w szkole chciałabym zauważyć, że w artykule nie ma słowa o formie wprowadzenia takiej możliwości. Osoby komentujące z góry założyły, że chodzi o udostępnienie internetu w całej szkole co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Ja pomyślałam od razu o wydzieleniu strefy w szkole z darmowym wifi dla uczniów. Mogłaby to być np. biblioteka czy inne miejsce, w którym uczniowie spędzają czas w szkole. Komentujący poruszyli problem korzystania z telefonów w szkole w złym dla nich celu, czyli dla rozrywki, wykluczając automatycznie jakąkolwiek inną możliwość używania internetu. Czy nie lepiej dawać pozytywny przykład korzystania z praktycznie nieograniczonej encyklopedii jaką jest internet zamiast potępiać zupełnie znaczenie wirtualnego świata w procesie edukacji? Moim zdaniem trzeba popularyzować internet jako miejsce, gdzie możemy się wiele nauczyć, a nie demonizować go i zabraniać korzystania z niego w obawie przed alienacją dzieci. Należy dać pozytywny przykład i nie zamykać dobrych dróg przez to, że większość źle z nich korzysta.
    Pozdrawiam, uczennica Małachowianki :)

    • Jakub Baryła says:

      Niczego o strefach WiFi w szkołach na radzie nie było :-)

    • Jakub Baryła says:

      A zresztą:
      1. Tak, czy inaczej wiąże się to z kosztami
      2. WiFi nie będzie poprawnie działać z powodu zbyt wielkiej liczby użytkowników (nawet jeżeli wpuszczać do pomieszczenia będą tylko określoną liczbę uczniów, to i tak pod pokojem WiFi będzie działać)
      3. Prawie wszyscy uczniowie mają dane komórkowe i takie WiFi im nie jest potrzebne
      4. Większość uczniów szkół interesują „ładne laski”, Facebook/Instagram, znajomi i czaty lub Youtuberzy, a nie jakieś encyklopedie, taka jest smutna prawda ;-)

      Więc jest to nie dość, że nieopłacalne, to jeszcze niepotrzebne :-)

  3. Lolka says:

    Ludzie weźcie się ogarnijcie, to tylko liceum a nie studia z medycyny ;) masz sprawdzian? To naucz się w domu a widać że na Wikipedii jednak limity się nie skończą. 15 lat temu nam nie było to potrzebne i narzekania nie było. Szkoła nie służy do rozrywki. Może jeszcze 15 minut lekcji a 30 minut przerwy?? Bo ciężko wam jest…. Na studiach nie ma 45 minut. Ogarnijcie się do cholerny a nie wam WiFi w głowach. Galerie są przez was oblegane bo siedzicie na tych ławkach z telefonami w ręku i nie gadacie ze sobą. Nic dziwnego że limity się kończą.

  4. Mateusz says:

    Zapomniałem również dodać, że w wielu szkołach są routery posiadające internet bezprzewodowy i zasięg obejmujący teren szkoły, lecz są zaszyfrowane hasłem, więc koszty zrealizowania takiego pomysłu wcale nie byłyby takie duże.
    A co do internetu mobilnego: fakt wiele osób go ma, ale wiele osób ma limit transferu danych, poza tym nie w każdym miejscu w szkole jest zasięg.

  5. P says:

    A co jeśli w szkole jest zakaz używania telefonu nawet podczas przerw? Po co to wi fi? Żeby dzieciaki zamiast że sobą rozmawiać siedziały w internecie?

  6. Michał says:

    Zgadzam się, masz racje.

  7. Jakub Baryła says:

    Zapomnieli Państwo napisać o dyskusji, jaka wyniknęła z propozycji propo „darmowych”: WiFi i komunikacji miejskiej ;-)
    Jest to nieopłacalne, gdyż WiFi i KM byłyby opłacane z budżetu, który po pewnym czasie musiałby się zwiększyć przez podniesienie podatków na gruncie samorządowym, np.: od nieruchomości. Wzrost podatków jednak wymusiłby potrzebę zwiększenia się m.in. ilości urzędników, którym trzeba płacić pensje, więc podatki podniesiono by dodatkowo o tyle, aby mieć jeszcze na te pensje. Więc spowodowałoby to stratę mieszkańców! Mówiłem o tym na radzie ;-)

    • Michał says:

      Masz racje

      • Jakub Baryła says:

        Dziękuję ;-)
        Trzeba o tym mówić, bo inaczej będą nas przekupywać naszymi własnymi pieniędzmi powodując do tego stratę ;-P

    • Kacper says:

      Z informatycznego punktu widzenia WI-FI w każdej szkole jest kompletnie nieopłacalne. Trzeba wziąć pod uwagę, że trzeba w takiej sytuacji zakupić routery, gdyż aktualnie szkoły nie są w takowe wyposażone. Dodatkowo komputery w szkołach są stare, odkupione po leasingu od firm a wyprodukowane były średnio w latach 2005-2010 i nie są one wyposażone w karty sieciowe z antenami, które mogłyby korzystać z takiego WI-FI. Poza tym jeśli i tak sieć jest doprowadzona do właśnie tych komputerów to po co robić sieć bezprzewodową jeśli uczniowie i tak by nie mogli z niej korzystać z racji na zakaz używania urządzeń elektronicznych w szkole. Są to dodatkowe koszty, które będziemy ponosić bez sensu a jeśli ktoś chce skorzystać z internetu to żyjemy w XXI wieku i prawie każdy posiada internet mobilny. Jest to więc pomysł bezsensowny i potępiam nawet rozmyślania na takowy temat.

      • Jakub Baryła says:

        Zgadzam się :)

      • Była uczennica says:

        też się zgadzam, szkoła zawsze była do nauki jakby nie patrzeć. Dzieciaki wszędzie chodzą z telefonem i wifi w szkole im nie jest potrzebne. Największa głupota. Pewnie za szybko im się limity kończą. Do ludzi wyjdźcie na przerwach a nie fb i instagram czy co to tam jeszcze teraz jest modne

      • Mateusz says:

        Pragnę zauważyć, że w każdym liceum można korzystać z telefonów i mogę zapewnić (jako uczeń malachowianki) że jest to naprawdę dobry pomysł, gdyż czasem jest potrzeba aby skorzystać z internetu i to nie w celu sprawdzenia fb czy insta, lecz douczenia się na konkretny sprawdzian, ponieważ z własnego doświadczenia wiem, że warto, a czasem nawet wymagane jest wejść,np na Wikipedię i powtórzyć lub zapamiętać istotne informacje, które mogą się pojawić.

      • Mateusz says:

        Zapomniałem również dodać, że w wielu szkołach są routery posiadające internet bezprzewodowy i zasięg obejmujący teren szkoły, lecz są zaszyfrowane hasłem, więc koszty zrealizowania takiego pomysłu wcale nie byłyby takie duże.
        A co do internetu mobilnego: fakt wiele osób go ma, ale wiele osób ma limit transferu danych, poza tym nie w każdym miejscu w szkole jest zasięg.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Przeczytaj

Reklama

REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU