Jest wstępny raport nt. śmierci pilota motoparalotni

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

30 kwietnia na lotnisku Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej miał miejsce wypadek, w wyniku którego zginął 50-letni Piotr Krupa, doświadczony pilot motoparalotni, Członek Motoparalotniowej Kadry Narodowej od 2007 roku. Jest już wstępny raport na temat przyczyn tego tragicznego zdarzenia.

Do wypadku doszło przed samym rozpoczęciem zawodów RiverFly. Jak czytamy w raporcie wstępnym Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, zabezpieczono nagranie z monitoringu zamontowanego na budynku umiejscowionym za południowym skrajem lotniska. Monitoring uchwycił ostatnie sekundy lotu i przebieg zdarzenia, jednak, jak zauważają przeprowadzający badanie, z uwagi na jakość nagrania, nie można z pewnością stwierdzić, jakie działania i czynności podejmował pilot podczas zdarzenia.

– Prawdopodobny jego przebieg przyjęto w oparciu o analizę zarejestrowanego obrazu, zapis śladu GPS trasy zarejestrowanego w urządzeniach Garmin GPSmap i AMOD, w które pilot był wyposażony w tym locie oraz zastany stan na miejscu zdarzenia – piszą prowadzący analizę tego zdarzenia.

Śmiertelny wypadek na płockim lotnisku. Zawody odwołane

Piotr Krupa wystartował o godzinie 6.49. Miał to być lot do konkurencji nawigacyjnej, jednak w ocenie badających pilot jeszcze przed startem zrezygnował z udziału w tej rywalizacji sportowej. – Świadczy o tym przede wszystkim brak mapnika z mapą oraz złożenie przekreślonej deklaracji startu (mapnik został odłożony przez pilota do jego samochodu) – tłumaczą badający. Być może pilot zdecydował się na lot jedynie po to, żeby zapoznać się z właściwościami skrzydła i nie planował długiego lotu, co potwierdza również brak założonych rękawiczek oraz pozostawienie dokumentów w samochodzie.

– Po nabraniu wysokości do około 90 m i wykonaniu łagodnych zakrętów, pilot zaczął obniżać lot do wysokości około 60 m. Zdaniem badających, pilot rozpoczął dezaktywację systemu AFS, będąc na zniżaniu, jednak nie przebiegło to prawidłowo. Na zarejestrowanym obrazie widać, jak paralotnia obniżając się przyspiesza i jednocześnie następuje odchylenie jej toru lotu w prawo. Było to najprawdopodobniej skutkiem niezamierzonego odpuszczenia trymera głównego na lewej taśmie nośnej, zamiast dezaktywacji systemu AFS – tłumaczą w raporcie.

Przyczyny tego mogły być dwie – albo pilot błędnie chwycił za klamrę trymera głównego, zamiast za klamrę trymera systemu AFS, albo podczas próby dezaktywacji systemu AFS doszło do niezamierzonego naciśnięcia klamry przez część manetki gazu, którą pilot trzymał w lewej dłoni i zwolnienia (odpuszczenia) trymera głównego.

(…) skrzydło zaczęło zmieniać kierunek lotu, odchylając go w prawo. Pilot, chcąc utrzymać kierunek, najprawdopodobniej odruchowo zaciągnął lewą linkę sterowniczą (po stronie z całkowicie odpuszczonym trymerem i zaciągniętym systemem AFS, czym doprowadził do gwałtownego zakrętu w lewo połączonego z dużą utratą wysokości i kolejno do konfiguracji, przypominającej spiralny upadek, z komorami skierowanymi w kierunku ziemi, wózkiem powyżej skrzydła i znaczną prędkością obrotu.

źródło: Raport wstępny Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych

źródło: Raport wstępny Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych

Całe zdarzenie rozegrało się bardzo szybko. – Paralotnia w obszarze zasięgu kamery monitoringu ukazała się o godzinie 6:51:24, przyspieszenie prędkości lotu nastąpiło o 6:51:27, wyraźne rozpoczęcie odchylenia toru lotu w lewo o godzinie 6:51:28, ustawienie się układu paralotnia-wózek równolegle do powierzchni ziemi 6:51:33, ewentualne zerwanie linek i pęknięcie czaszy skrzydła (lub wystąpienie podwinięcia) o 6:51:34 i niemal natychmiast zderzenie z ziemią również o 6:51:34 – czytamy w raporcie.

Zdaniem badających jest bardzo prawdopodobne, że pilot puścił prawą linkę sterowniczą, aby sięgnąć do uchwytu spadochronowego systemu ratowniczego, jednak nie zdołał tego już wykonać z uwagi na utratę wysokości.

Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych przygotowała poklatkowy zapis zdarzenia na podstawie monitoringu. Wynika z niego, że zakręt został wykonany w lewo, co potwierdził naoczny świadek zdarzenia.

PetroNews składa wyrazy współczucia rodzinie i bliskim zmarłego pilota.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji