REKLAMA

Będą kary za wbiegnięcie na murawę?

REKLAMA

Wygrana z Zawiszą Bydgoszcz przypieczętowała awans piłkarzy Wisły Płock do ekstraklasy. Tuż po końcowym gwizdu kilkudziesięciu kibiców wbiegło na murawę, by świętować razem z piłkarzami i pracownikami klubu. Czy teraz zostaną ukarani? 

To był historyczny dzień dla wszystkich kibiców. Po 9 latach rozstania z najwyższą klasą rozgrywkową, Wisła Płock wreszcie wróciła na piłkarskie salony w Polsce. I to w jakim stylu! Rozgromiła trzeciego w tabeli Zawiszę 5:0. Trudno się więc dziwić emocjonalnej reakcji kibiców, którzy wbiegli, by fetować sukces. Co istotne, wybiegli wszyscy – oprócz zawodników, byli tam pracownicy klubu, z prezesami na czele, prezydent Andrzej Nowakowski i kilkudziesięciu kibiców. Ci ostatni są teraz wzywani na policję. Ponoć zdarzają się sytuację, że mundurowi doręczają wezwania na komendę nawet po 21. – To celowe działania policji, mające na celu zastraszenie środowiska – nie ma wątpliwości jeden z kibiców.

Krzysztof Piasek, rzecznik płockiej policji, potwierdził tę informację.

– Był fakt wbiegnięcia na murawę po meczu, w myśl ustawy jest to wykroczenie. Policjanci ustalają czy te osoby mogły tam przebywać i to na razie tyle – powiedział rzecznik. – Nie mam informacji, by wezwanie dostał prezydent Nowakowski lub prezesi klubu – dodał.

Ustawa z dnia 20 marca 2009 o bezpieczeństwie imprez masowych wyraźnie wskazuje, że za takie wykroczenie grożą nawet 3 lata więzienia.



– Wiele osób miało pozwolenie na wbiegniecie na murawę. Nikomu przecież nic się nie stało, to była spontaniczna radość, a nie atak na piłkarzy. Mamy nadzieję, że obędzie się bez kar dla kibiców – mówił Jacek Kruszewski, prezes klubu.

W podobnym tonie wypowiedział się prezydent Andrzej Nowakowski, który jak sam mówi wszedł na murawę mimo braku pozwolenia. – Policja jest po to, żeby respektować prawo. Jeśli zostało w jakiejś formie naruszone, to trzeba to wyjaśnić. Oczywiście jest zupełnie inna sytuacja, jeśli ktoś przerywa widowisko sportowe. Zupełnie inną okolicznością jest entuzjazm, spontaniczna radość kibiców. Zakładam, że policja, która musi zbadać tę sytuację, weźmie ten fakt pod uwagę – wyrażał nadzieję prezydent.

Trochę smutne, że zaledwie kilkanaście dni po wielkim sukcesie piłkarzy, atmosfera gęstnieje. Czyja to wina? Tak jak mówi prezydent – policja stosuje prawo spisane przez ustawodawcę. Może warto wreszcie znowelizować ustawę? Dyskusje chociażby o zalegalizowaniu pirotechniki na stadionach toczą się od lat. Niestety, kiedy już wydaje się, że klimat sprzyja porozumieniu, dochodzi do nieprzyjemnych incydentów. Z drugiej strony płoccy kibice z pewnością pokazują, że można tworzyć efektowne oprawy i świętować całkowicie bezpiecznie.

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej dzisiaj czytane

Reklama


REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU